tool17, w uzupełnieniu: elementami grzejnymi sa małe pastylki. Ich powierzchnie sa pokryte czymś w rodzaju lakieru przewodzącego.
Poniewaz w 90 procentach spryskiwacze używane nie działają to pewnie bedziesz je robieral i próbował naprawić. Są tam blaszki podające plus i mase a pomiędzy nimi tkwi w/wym pastylka. Blaszki często śniedzieją, nawet sie rozpadają i trzeba dorobić nowe. Ale nie wolno odczyścić z powierzchni pastylek warstwy przewodzącej (wiele osób to robi) bo nie będa przewodzić prądu.
Mam taki pomysł żeby w przypadku zdarcia tej warstwy odtworzyć ją lakierem przewodzącym jak do naprawy pasków grzewczych szyby tylnej - ale nie robiłem tego - nie wiem jak się to uda.
Moderator: Moderator
@pablomed
dzięki za info. Już wcześniej próbowałem je regenerować według tego artykułu
http://www.ace.vot.pl/index.php?option= ... &Itemid=35
Ale po rozebraniu (musiałem wyłamać obudowę bo tak była mocno zapieczona) cała elektronika była już zamieniona w niebieski proszek. Musiało byc tam tak wilgotno, że części metalowe się w takim stopniu utleniły. Dlatego zamówiłem nowe spryski. Jako że nie były tanie to wolałbym wiedzieć czy chociaż działają, a nie czekać do przyszłej zimy. W temacie, który zaproponował kolega 2 posty wyżej jest tylko zasada działania tego mechanizmu. Na innym forum przeczytałem że prawidłowo działające spryski powinnęły mieć rezystację 300 ohmów między pinami. Tylko skoro opór się w tych pastylkach zmienia wraz z temperaturą, to nie rozumiem czemu miałaby być tam wartość stała, która podałem wcześniej. Może spróbuje jakoś chałupniczo obniżyć temperaturę w tych spryskiwaczach (np. lodem) by sprawdzić czy będą grzały, ale wątpie czy to coś da.
Jeszcze inna sprawa: czemu tam fabrycznie nie ma żadnego zabezpieczenia przed wilgocią (np, zaślepki)? Z tego co przeglądałem to każdemu po kilku sezonach ten mechanizm przerdzewia się. Przed montażem się zastanowię jak te kable wchodzące w spryskiwacze jakoś uszczelnić.
dzięki za info. Już wcześniej próbowałem je regenerować według tego artykułu
http://www.ace.vot.pl/index.php?option= ... &Itemid=35
Ale po rozebraniu (musiałem wyłamać obudowę bo tak była mocno zapieczona) cała elektronika była już zamieniona w niebieski proszek. Musiało byc tam tak wilgotno, że części metalowe się w takim stopniu utleniły. Dlatego zamówiłem nowe spryski. Jako że nie były tanie to wolałbym wiedzieć czy chociaż działają, a nie czekać do przyszłej zimy. W temacie, który zaproponował kolega 2 posty wyżej jest tylko zasada działania tego mechanizmu. Na innym forum przeczytałem że prawidłowo działające spryski powinnęły mieć rezystację 300 ohmów między pinami. Tylko skoro opór się w tych pastylkach zmienia wraz z temperaturą, to nie rozumiem czemu miałaby być tam wartość stała, która podałem wcześniej. Może spróbuje jakoś chałupniczo obniżyć temperaturę w tych spryskiwaczach (np. lodem) by sprawdzić czy będą grzały, ale wątpie czy to coś da.
Jeszcze inna sprawa: czemu tam fabrycznie nie ma żadnego zabezpieczenia przed wilgocią (np, zaślepki)? Z tego co przeglądałem to każdemu po kilku sezonach ten mechanizm przerdzewia się. Przed montażem się zastanowię jak te kable wchodzące w spryskiwacze jakoś uszczelnić.
- tool17
- Czytacz
- Posty: 65
- Dołączył(a): 27 cze 2012, o 16:01
- Lokalizacja: Trójmiasto
tool17 napisał(a):Może spróbuje jakoś chałupniczo obniżyć temperaturę w tych spryskiwaczach (np. lodem) by sprawdzić czy będą grzały, ale wątpie czy to coś da.
Podłącz 12 V do sprysków i w szereg daj amperomierz, następnie schładzaj spryski lodem.
Jeżeli pobór prądu podczas schładzania się zwiększy to spryski powinny byc sprawne.
Z prawa Ohma wychodzi ze przy 300 ohm rezystancji sprysków i 12 V zasilania w temperaturze pokojowej amperomierz powinien wskazac coś koło 40mA.
Podczas schładzania pobór prądu powinien się zwiększyć bo maleje rezystancja.
To teoria:-)
W praktyce spryski raczej trudno sprawdzić mierząc ich temperature, nie wiem do jakiej się nagrzewają ale dotykając ich dłonią możemy tego nie wyczuć.
Aby stopić lód wystarczy trochę ponad parę stopni na plusie.
-

Gofer - Gaduła
- Posty: 607
- Dołączył(a): 4 lut 2009, o 08:50
- Lokalizacja: EL ... LX
dzięki gofer
Chyba to jest jedyna opcja
[ Dodano: 2013-03-01, 19:26 ]
Dziś zamontowałem fabrycznie nowe spryskiwacze. Przed montażem obkleiłem taśmą izolacyjną miejsce gdzie kable wchodzą w spryskiwacz, żeby choć trochę powstrzymać dostawanie się tam wody, co spowolni korozję na przyszłość.
Mimo że temperatura jest już dodatnia to i tak spryski wyraźnie grzeją po załączonym zapłonie. Sprawdziłem rezystację i miały przy tej temp 300 ohmów. Stary niedziałający komplet dawał wartość 1 ohma.
Chyba to jest jedyna opcja
[ Dodano: 2013-03-01, 19:26 ]
Dziś zamontowałem fabrycznie nowe spryskiwacze. Przed montażem obkleiłem taśmą izolacyjną miejsce gdzie kable wchodzą w spryskiwacz, żeby choć trochę powstrzymać dostawanie się tam wody, co spowolni korozję na przyszłość.
Mimo że temperatura jest już dodatnia to i tak spryski wyraźnie grzeją po załączonym zapłonie. Sprawdziłem rezystację i miały przy tej temp 300 ohmów. Stary niedziałający komplet dawał wartość 1 ohma.
- tool17
- Czytacz
- Posty: 65
- Dołączył(a): 27 cze 2012, o 16:01
- Lokalizacja: Trójmiasto
tool17 napisał(a):Przed montażem obkleiłem taśmą izolacyjną miejsce gdzie kable wchodzą w spryskiwacz, żeby choć trochę powstrzymać dostawanie się tam wody, co spowolni korozję na przyszłość.
Tu niestety muszę Cię rozczarowac.
Spryski nie psują się dlatego że dostaje się do nich woda z zewnątrz.
Spryski padają z powodu przedostawania się płynu od spryskiwaczy do wnętrza obudowy sprysku.
Pod wpływem podawanego napięcia następuje elektroliza płynu i jednoczesnie dodatnia elektroda ulega zniszczeniu.
Rozbierałes kiedyś stare podgrzewane spryskiwacze?
Zawsze kabel plusowy jest przeżarty i styk z blaszki "+" ulega korozji.
Kiedyś myślałem nad tym jak doszczelnić połączenia wewnątrz spryskiwacza ale nie widzałem żadnego sensownego rozwiązania i dałem sobie spokój.
-

Gofer - Gaduła
- Posty: 607
- Dołączył(a): 4 lut 2009, o 08:50
- Lokalizacja: EL ... LX
Ja sie podczepie do tematu.
Dzis zauwazylem ze nie dzialaja mi spryskiwacze przedniej jak i tylnej szyby.
Wycieraczki dzialaja bez zadnego problemu.
Rozebralem manetke pomierzylem napiecia poczyscilem wszystko ok.
Oczywiscie bezpiecznik jest caly .
Sprawdzam miernikiem czy dochodzi napiecie do silniczka i dochodzi sam plus.
Brakuje masy.
Po podaniu na krotko napiecia silniczek daje plyn ktory ladnie sika na przednia i po zmianie biegunow na tylna szybe.
Co odpowiada za podawanie tej masy na przemian z plusem ?
Przekaznik nr 18 ? Gdy go wyjme to wycieraczki nie dzialaja...
Dzis zauwazylem ze nie dzialaja mi spryskiwacze przedniej jak i tylnej szyby.
Wycieraczki dzialaja bez zadnego problemu.
Rozebralem manetke pomierzylem napiecia poczyscilem wszystko ok.
Oczywiscie bezpiecznik jest caly .
Sprawdzam miernikiem czy dochodzi napiecie do silniczka i dochodzi sam plus.
Brakuje masy.
Po podaniu na krotko napiecia silniczek daje plyn ktory ladnie sika na przednia i po zmianie biegunow na tylna szybe.
Co odpowiada za podawanie tej masy na przemian z plusem ?
Przekaznik nr 18 ? Gdy go wyjme to wycieraczki nie dzialaja...
- Balcer
- Czytacz
- Posty: 96
- Dołączył(a): 2 gru 2012, o 14:37
- Lokalizacja: włoclawek
Wycieraczki..
Wczoraj włączyłem wycieraczki przednie na dosłownie 3 sekundy i nie ruszyły się. Były zamarznięte.. Czy przez taki czas mógłby się spalić silniczek ? Problem jest na tyle dziwny że jednocześnie nie działąją z przodu (ruszane), tylnie (NIE ruszane) i co dziwniejsze spryskiwacz również.. Bezpieczniki są wporządku, przekaźnik prądu również. Byłem na chwile u elektryka to powiedział że koło silniczka jest jeszcze jakieś urządzenie może to jest problem i co to jest ? Oraz jak najlepiej sprawdzić czy silniczek działa?
- haq
- Berbeć
- Posty: 5
- Dołączył(a): 18 mar 2013, o 17:11
- Lokalizacja: Siedlce
Już nie wiem gdzie pisać bo problem dosyć ważny, pogoda jaka jest taka jest, a do roboty jakoś jeździć trzeba.. Otóż kilka dni temu włączyłem wycieraczki (przymarznięte) na około 5 sekund, oczywiście nie ruszyło się nic. Od tego czasu nie działają przednie (które włączyłem), tylnie (nie ruszane), oraz spryskiwacze.. jakby coś w manetce poszło.. silniczek jest na pewno w porządku bo by tylko przednie nie działały, przekaźnik prądu również bo sprawdzany, bezpieczniki także.. To problem opisany teraz pytanie do Was, co mogę zadziałać? Posprawdzać styki/kable od manetki ? Może jakas blokada jest w manetce żeby się nie przepaliła (jak jest to jak odblokować)? Lub sami powiedźcie co najlepiej żebym zrobił i jak to zrobić. Do elektryka nie chce się wybierać, po coś w końcu za internet płacę 

- haq
- Berbeć
- Posty: 5
- Dołączył(a): 18 mar 2013, o 17:11
- Lokalizacja: Siedlce
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot] i 15 gości


a jeszcze inaczej to jest ten element którym włączasz i wyłączasz wycieraczki...