Moderator: Moderator
Posty: 36
• Strona 2 z 3 • 1, 2, 3
Różnie bywa, trzeba się rozejrzeć, bo domysły na forum to nie rzeczywistość... Nawet jeśli to, nie oszukujmy się ale, audi trzyma się znacznie lepiej i warto by było dołożyć. Takie moje zdanie. Robiona ruda już będzie wyłazić niestety.
-

Karol B. - Members
- Posty: 1620
- Dołączył(a): 30 lis 2008, o 21:15
- Lokalizacja: Podlasie-BSK
Dargas, to nie jest tak że za rok znowu wyjdzie. Dasz do partacza - jasne że wyjdzie. Dasz do porządnego blacharza - robota przeżyje resztę samochodu. Tylko to nie może być naprawa na zasadzie oczyszczamy, walimi cortanin, hammerite, lakierujemy i jest fajnie, tylko wycinanie/piaskowanie do gołej blachy tak że nie ma nawet grama rudej i porządna konserwacja.
Gdyby każdy robiony samochód tak rdzewiał po roku to nie jeździłby dawne muscle cary czy jakiekolwiek klasyki
Gdyby każdy robiony samochód tak rdzewiał po roku to nie jeździłby dawne muscle cary czy jakiekolwiek klasyki
-

Opik - Members
- Posty: 7058
- Dołączył(a): 28 lis 2011, o 22:22
- Lokalizacja: Lublin
- Silnik: 2.0
- Paliwo: PB+LPG
- Nadwozie: 3-drzwiowe
Najlepiej zbudować swoje auto a na to bude z laminatu, hehe. Opik tylko w tym problem że w mojej okolicy nikt tego nie zrobi porządnie. pozostaje mi praca w domu. I wolałbym że by auto wytrzymało ze 3 lata. Jak widze te klepańce składające sie ze szpachli w komisach, krew zalewa.
- Dargas
- Czytacz
- Posty: 47
- Dołączył(a): 19 cze 2012, o 17:20
- Lokalizacja: Kuj-Pom
Dargas, powiem tak... Tak naprawdę nigdy "nie opłaca się" zaawansowane robienie samochodu blacharsko (w sensie rudej), bo nigdy tej kasy nikt Ci nie zwróci. Przykładowo, wsadzasz w robotę teraz 3 koła, przy sprzedaży weźmiesz tysiąc więcej niż gdybyś tego nie zrobił, a i to przy dobrych wiatrach. Dużo jest osób z polityką: aaa, zostawię to, przecież muszę włożyć w niego np 2 tysiące. Sprzedam, dołożę te dwa koła i kupię coś lepszego. Tylko że niestety bardzo często "to lepsze", to taka sama padlina, tylko ładnie przypudrowana. Jeżeli samochód jest w porządku, nie jest powypadkowy, mechanika jest ok, nie zostawia 4 śladów i generalnie się nie psuje, a na dodatek jest to jakaś fajna wersja to warto robić. Podkreślam, warto, nie "opłaca się" - bo się nie opłaca. Wiesz czym jeździsz, na czym stoisz (siedzisz) i przede wszystkim znasz bolączki danego pojazdu, co w nim robiłeś itd. Kupując nie masz takiej pewności, a bardzo często kupując coś niewiele droższego od pojazdu którym właśnie jeździmy trafiamy na minę. Owszem, rezygnacja z padliniastego Golfa IV na rzecz wymuskanej II - jasne, na pewno będzie lepiej pod względem utrzymania i awaryjności. Ale sprzedać jedno Mk III, żeby za 500zł więcej kupić inne? Hmm.... No tutaj możemy rozpocząć dyskusję
I jeżeli zdecydujesz się na robotę - nigdy "jak najtaniej", bo wtedy na pewno będziesz musiał robić jeszcze raz. I niestety drożej, żeby poprawić po partaczu. Dlatego jeżeli robić, to bez półśrodków - robimy u sprawdzonej osoby
I jeżeli zdecydujesz się na robotę - nigdy "jak najtaniej", bo wtedy na pewno będziesz musiał robić jeszcze raz. I niestety drożej, żeby poprawić po partaczu. Dlatego jeżeli robić, to bez półśrodków - robimy u sprawdzonej osoby
-

Opik - Members
- Posty: 7058
- Dołączył(a): 28 lis 2011, o 22:22
- Lokalizacja: Lublin
- Silnik: 2.0
- Paliwo: PB+LPG
- Nadwozie: 3-drzwiowe
Dargas zależy Ci na tym aucie , nie zamierzasz go sprzedać masz swoja wizję to i znajdziesz wykonawce Swojego pomysłu.
takie wyzwanie się w ogóle nie opłaca wiem to po sobie , ale WARTO ZROBIĆ COŚ PO SWOJEMU ! Prócz kasy zaopatrz się w niezbadaną ilość cierpliwości i spokoju , bo taki projekt trochę trwa .
Jeżeli myslisz tylko o kosztach to daj spokój z odnawianiem .
Jak to napisał kolega Opik, nigdy jak najtaniej !
takie wyzwanie się w ogóle nie opłaca wiem to po sobie , ale WARTO ZROBIĆ COŚ PO SWOJEMU ! Prócz kasy zaopatrz się w niezbadaną ilość cierpliwości i spokoju , bo taki projekt trochę trwa .
Jeżeli myslisz tylko o kosztach to daj spokój z odnawianiem .
Jak to napisał kolega Opik, nigdy jak najtaniej !

-

Mario GT - Forumowy wyjadacz
- Posty: 911
- Dołączył(a): 28 sie 2012, o 19:27
- Lokalizacja: Tychy
- Silnik: 1.8 ADZ
- Paliwo: PB
- Nadwozie: 3-drzwiowe
Dargas, no i oto chodzi
Trzeba odratować golfa i śmigać dalej. Wiem sam po sobie. Mój poprzedni golf był mniej więcej w takim samym stanie jak twój i też miałem ten dylemat
Już miałem go robić i nawet kupiłem błotniki progi itp. Ale i tak zrezygnowałem i kupiłem nowszą trójkę ze zdrową budą. No i teraz żałuję tego bo zaczyna mi go żreć ruda. A tak przez 3 lata był by spokój na pewno. Osobiście to nie stawiałem golfa na bok tylko opla corsę
Ale wiem że mój kuzyn mechanik nie jednego przewracał na bok. Oczywiście golfa 
Trzeba odratować golfa i śmigać dalej. Wiem sam po sobie. Mój poprzedni golf był mniej więcej w takim samym stanie jak twój i też miałem ten dylemat
Już miałem go robić i nawet kupiłem błotniki progi itp. Ale i tak zrezygnowałem i kupiłem nowszą trójkę ze zdrową budą. No i teraz żałuję tego bo zaczyna mi go żreć ruda. A tak przez 3 lata był by spokój na pewno. Osobiście to nie stawiałem golfa na bok tylko opla corsę
Ale wiem że mój kuzyn mechanik nie jednego przewracał na bok. Oczywiście golfa 
JEŚĆ MOŻNA WSZYSTKO, SPAĆ MOŻNA WSZĘDZIE ALE JEŹDZIĆ TO TYLKO VW!
Ex Variant 1.9 TD AAZ : http://www.golf3.pl/topics2/wysluzony-v ... t38583.htm
New Variant 1.9 TDI: http://www.golf3.pl/topics2/golf-iii-va ... htm#383008
Ex Variant 1.9 TD AAZ : http://www.golf3.pl/topics2/wysluzony-v ... t38583.htm
New Variant 1.9 TDI: http://www.golf3.pl/topics2/golf-iii-va ... htm#383008
-

RuLLeZ - Badacz tematu
- Posty: 392
- Dołączył(a): 30 paź 2010, o 21:34
- Lokalizacja: Pyrzyce [ZPY]
-

Mario GT - Forumowy wyjadacz
- Posty: 911
- Dołączył(a): 28 sie 2012, o 19:27
- Lokalizacja: Tychy
- Silnik: 1.8 ADZ
- Paliwo: PB
- Nadwozie: 3-drzwiowe
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Szkoda że na głowe pada
!!!!!!