Moderator: Moderator
Posty: 40
• Strona 2 z 4 • 1, 2, 3, 4
uwaga długi post!!
....
gdzieś na forum w dziale o hamulcach jest mój post o słabym hamowaniu prawego tyłu. Bawiłem się z tym sam bardzo długo, ale doprowadziłem hamulce tyle do takiego stanu - różnica hamowania 0%. to od początku.
mój golf to 1.4 abd z tyłu bębny. fabrycznie brak korektora siły hamowania na tylniej belce czyli sprawa prosta. cinek wymiana sprężynek i cylinderków to podstawa. cylinder musi rozpierać w obie strony, często z z jednej słabiej się wychyla, wtedy wymiana. co do samych bębnów to w 99% wymiana to głupota. ja wymieniłem, ale bez potrzeby. jeśli bębny nie są odkształcone, a próg na bębnie jest mniejszy niż 1 mm to się w to nie baw.
1. a teraz do rzeczy. podnieś sobie tylnią oś golfa w powietrze. wystarczy lewarek kilka cegieł i 2 deski na cegły, żeby progi na miękkim się oparły. jak już "dupę" masz w górze to zdejmij popielarkę i odkręć sobie tunel środkowy. teraz na zwolnionym ręcznym odkręć obie linki, zdejmij z nich te nakrętki do regulacji.
2. jeśli tego nie robiłeś wcześniej to zdejmij sobie oba bębny. jak zdejmujesz bębny to ustaw je tak: -|- (to piękna alegoria gwintów gdzie wkręcasz szpile). w "dziurce położonej najbliżej kierowcy zobaczysz klin od dołu naciągnięty sprężyną. podważ go czymś do góry, wtedy bębny zejdą bez pukania i walenia młotkiem. przeczyść druciakiem okładziny i bębny. środek bębnów możesz sobie przelecieć szmatką z kroplą pb95 dla odłuszczenia. (zakładam że nic więcej nie wymaga wymiany).
3. załóż bębenki z powrotem. i tutaj coś co kosztowało mnie: nowy płyn, nowy przewód gumowy przy belce, nowe serwo, nowe bębny. Jak założysz bębny to ten klin potraktuj odwrotnie jak wcześniej czyli w dół. (u mnie czuć było różnicę w "lekkości" zakręcenia sobie kołem w "powietrzu". tam gdzie było słabiej sam bęben kręcił się jak ocipiały). dobra teraz dalej, jak już ściągnąłeś sobie oba kliny na maxa w dół (do klina od dołu założoną jest sprężyna w takim oczku, ja mam fajny wkrętach z takim zakończeniem, idealnie pasował w to oczko i bez pieprzenia oba kliny poszły sporo w dół).
4. teraz wracaj do gofra i załóż nakrętki od regulacji. jak już lekko zaczepisz to zaciągnij ręczny na 3-4 oczko o kręć regulacją do chwili, aż oba bębny równo złapią na ręcznym. jeśli dokręcisz się regulacją do końca i nadal będzie nierówno to nie ma problemu. u mnie jedna linka była kupę lat temu wymieniona, druga jest więc już dłuższa. pod zakrętkę regulującą (nie tą do zakątrowania), włożyłem sobie podkładkę (każda byle nie sprężynowa) do tego 4 nakrętki rozmiar 8 (wchodzą na gwint linki luzem, bez nakręcania), a na drugą linkę (nowsiejszą) dałem podkładkę + 1 nakrętkę). I dalej regulowałem (4 nakrętki to na oko z 3 cm bardziej podciągnięta linka, więc może wystarczy Ci 1 albo 2). Po wyregulowaniu okazało się, że na roboczym różnica w hamowaniu to 0%, wcześniej miałem 1.4 kN (liloniutona) na jednym a na drugim 0,5-0,6. Przy 60 km/h i hamowaniu ostrym tyłek zarzucało mi już bardzo odczuwalnie. Po wyregulowaniu sam pedał hamulca jest o wiele "wyżej" i problem się skończył.
wiem, że to strasznie długi post, ale ja jestem leszczem jeśli chodzi i mechanikę. wydałem na te hamulce z 250-300, może więcej, a wystarczyło wyregulować. mam nadzieję, że pomogłem. powodzenia
ps. wymiana spracowanych cylinderków to taki must have.
ps2. dopiero doczytałem, że bębny już zmieniłeś. witaj w klubie hehe
.
....
gdzieś na forum w dziale o hamulcach jest mój post o słabym hamowaniu prawego tyłu. Bawiłem się z tym sam bardzo długo, ale doprowadziłem hamulce tyle do takiego stanu - różnica hamowania 0%. to od początku.
mój golf to 1.4 abd z tyłu bębny. fabrycznie brak korektora siły hamowania na tylniej belce czyli sprawa prosta. cinek wymiana sprężynek i cylinderków to podstawa. cylinder musi rozpierać w obie strony, często z z jednej słabiej się wychyla, wtedy wymiana. co do samych bębnów to w 99% wymiana to głupota. ja wymieniłem, ale bez potrzeby. jeśli bębny nie są odkształcone, a próg na bębnie jest mniejszy niż 1 mm to się w to nie baw.
1. a teraz do rzeczy. podnieś sobie tylnią oś golfa w powietrze. wystarczy lewarek kilka cegieł i 2 deski na cegły, żeby progi na miękkim się oparły. jak już "dupę" masz w górze to zdejmij popielarkę i odkręć sobie tunel środkowy. teraz na zwolnionym ręcznym odkręć obie linki, zdejmij z nich te nakrętki do regulacji.
2. jeśli tego nie robiłeś wcześniej to zdejmij sobie oba bębny. jak zdejmujesz bębny to ustaw je tak: -|- (to piękna alegoria gwintów gdzie wkręcasz szpile). w "dziurce położonej najbliżej kierowcy zobaczysz klin od dołu naciągnięty sprężyną. podważ go czymś do góry, wtedy bębny zejdą bez pukania i walenia młotkiem. przeczyść druciakiem okładziny i bębny. środek bębnów możesz sobie przelecieć szmatką z kroplą pb95 dla odłuszczenia. (zakładam że nic więcej nie wymaga wymiany).
3. załóż bębenki z powrotem. i tutaj coś co kosztowało mnie: nowy płyn, nowy przewód gumowy przy belce, nowe serwo, nowe bębny. Jak założysz bębny to ten klin potraktuj odwrotnie jak wcześniej czyli w dół. (u mnie czuć było różnicę w "lekkości" zakręcenia sobie kołem w "powietrzu". tam gdzie było słabiej sam bęben kręcił się jak ocipiały). dobra teraz dalej, jak już ściągnąłeś sobie oba kliny na maxa w dół (do klina od dołu założoną jest sprężyna w takim oczku, ja mam fajny wkrętach z takim zakończeniem, idealnie pasował w to oczko i bez pieprzenia oba kliny poszły sporo w dół).
4. teraz wracaj do gofra i załóż nakrętki od regulacji. jak już lekko zaczepisz to zaciągnij ręczny na 3-4 oczko o kręć regulacją do chwili, aż oba bębny równo złapią na ręcznym. jeśli dokręcisz się regulacją do końca i nadal będzie nierówno to nie ma problemu. u mnie jedna linka była kupę lat temu wymieniona, druga jest więc już dłuższa. pod zakrętkę regulującą (nie tą do zakątrowania), włożyłem sobie podkładkę (każda byle nie sprężynowa) do tego 4 nakrętki rozmiar 8 (wchodzą na gwint linki luzem, bez nakręcania), a na drugą linkę (nowsiejszą) dałem podkładkę + 1 nakrętkę). I dalej regulowałem (4 nakrętki to na oko z 3 cm bardziej podciągnięta linka, więc może wystarczy Ci 1 albo 2). Po wyregulowaniu okazało się, że na roboczym różnica w hamowaniu to 0%, wcześniej miałem 1.4 kN (liloniutona) na jednym a na drugim 0,5-0,6. Przy 60 km/h i hamowaniu ostrym tyłek zarzucało mi już bardzo odczuwalnie. Po wyregulowaniu sam pedał hamulca jest o wiele "wyżej" i problem się skończył.
wiem, że to strasznie długi post, ale ja jestem leszczem jeśli chodzi i mechanikę. wydałem na te hamulce z 250-300, może więcej, a wystarczyło wyregulować. mam nadzieję, że pomogłem. powodzenia
ps. wymiana spracowanych cylinderków to taki must have.
ps2. dopiero doczytałem, że bębny już zmieniłeś. witaj w klubie hehe
.- strzelu
- Badacz tematu
- Posty: 190
- Dołączył(a): 19 kwi 2008, o 11:55
- Lokalizacja: Lublin
cylinderki były wymieniane 1,5 roku temu, bębny wymieniane bo sie kończyły, ponoć wymieniał też szczęki, ale słabo ja to widze.
mechanizm jest po prostu zastały, on go nei rpzeczyścił i nei wymienił rozciągnietych ewidentnei sprężyn.
dzięki za wyczerpujacy post, moze się kiedys przyda, ale ostatnio nie mam juz ochoty na grzebanie rpzy samochodzie, bo nic innego nei robie w wolnym czasie... wiec zlece to fachowcowi który będzie mi teraz usuwał drganai kierownicy
mechanizm jest po prostu zastały, on go nei rpzeczyścił i nei wymienił rozciągnietych ewidentnei sprężyn.
dzięki za wyczerpujacy post, moze się kiedys przyda, ale ostatnio nie mam juz ochoty na grzebanie rpzy samochodzie, bo nic innego nei robie w wolnym czasie... wiec zlece to fachowcowi który będzie mi teraz usuwał drganai kierownicy
- ci-nek
- Gaduła
- Posty: 738
- Dołączył(a): 15 maja 2011, o 22:05
- Lokalizacja: Białystok/Warszawa
ja miałem to samo, tyle razy się dobierałem i to samo, czyli słabe hamulce.
ja jestem kompletnym matołem jeśli chodzi o samochody, ale jeśli ja umiałem sam rozebrać cały interes i złożyć to już każdy da sobie z tym radę. Jak nie wiesz co i jak złożyć, to zawsze są dwa koła, jedno się robi, a na drugim się sprawdza co jest źle z robotą xd
ps. w zimę poszła mi uszczelka pod głowicą i miałem budyń waniliowy zamiast oleju. Z pomocą dziadka rozebrałem silnik, wyszlifowałem drobnym papierem, założyłem nowe uszczelki, miskę od dołu uszczelniłem sylikonem, a głowicę z nową uszczelką złożyłem bez planowania. Do tej pory mam sucho
. to takim offtopem.
na ostatnim przeglądzie przez 15 min słuchałem, gdzie mam w samochodzie korektor siły hamowania (mówił mi to główny mechanik zakładu). jestem zielony w tym wszystkich a o hamulcach wiem więcej niż mechanik z 20 letnim doświadczeniem. nigdy nie oddam do naprawy samochodu, jeśli możliwe jest zrobić to samemu.
koniec xd
ja jestem kompletnym matołem jeśli chodzi o samochody, ale jeśli ja umiałem sam rozebrać cały interes i złożyć to już każdy da sobie z tym radę. Jak nie wiesz co i jak złożyć, to zawsze są dwa koła, jedno się robi, a na drugim się sprawdza co jest źle z robotą xd
ps. w zimę poszła mi uszczelka pod głowicą i miałem budyń waniliowy zamiast oleju. Z pomocą dziadka rozebrałem silnik, wyszlifowałem drobnym papierem, założyłem nowe uszczelki, miskę od dołu uszczelniłem sylikonem, a głowicę z nową uszczelką złożyłem bez planowania. Do tej pory mam sucho
. to takim offtopem.
na ostatnim przeglądzie przez 15 min słuchałem, gdzie mam w samochodzie korektor siły hamowania (mówił mi to główny mechanik zakładu). jestem zielony w tym wszystkich a o hamulcach wiem więcej niż mechanik z 20 letnim doświadczeniem. nigdy nie oddam do naprawy samochodu, jeśli możliwe jest zrobić to samemu.
koniec xd
- strzelu
- Badacz tematu
- Posty: 190
- Dołączył(a): 19 kwi 2008, o 11:55
- Lokalizacja: Lublin
popieram popieram : ) z taka różnicą że czasami ręce opadają... albo sie człowiekowi zwyczajnie nei chce babrać... ja mam teraz tak ze za tydzień jade w góry, nei mam za bardzo czasu a chce mieć to zrobione. albo rybki albo akwarium
[ Dodano: 2012-11-09, 17:34 ]
dziękuję wszystkim za pomoc i za porady, które będę miał na wzgledzie, dzisiaj problem się rozwiazał za 100zł + zestaw naprawczy
mechanik wyśmiał tego co mi wymieniał bębny, bo powinny zostać od razu wymienione obie szczęki, cylinderki, linki... oraz oczywiscie sprężyny
linki sa rozciagnięte i postrzępione, cylinderki OK, ale szczęki, a raczej ich mechanizmy zostały posmarowane, efekt tego taki że w lecie chodziły jeszcze w miare, a teraz przy zimniejszym powietrzu się "zastały" i samoregulator się rozjechał totalnie, ponadto sprężynki... są w gorszym stanie niz mi sie wydawało i chyba sa jeszcze ori 235k przebiegu
poprawił na tyle linki ile sie dało, wymienił sprężyny i przeczyscił mechanizm... zalecił mi jednak wymiane linek, szczęk, cylinderków no i bębnów o ile nei uda się wyczyscić ich z tego smaru
[ Dodano: 2012-11-09, 17:34 ]
dziękuję wszystkim za pomoc i za porady, które będę miał na wzgledzie, dzisiaj problem się rozwiazał za 100zł + zestaw naprawczy
mechanik wyśmiał tego co mi wymieniał bębny, bo powinny zostać od razu wymienione obie szczęki, cylinderki, linki... oraz oczywiscie sprężyny
linki sa rozciagnięte i postrzępione, cylinderki OK, ale szczęki, a raczej ich mechanizmy zostały posmarowane, efekt tego taki że w lecie chodziły jeszcze w miare, a teraz przy zimniejszym powietrzu się "zastały" i samoregulator się rozjechał totalnie, ponadto sprężynki... są w gorszym stanie niz mi sie wydawało i chyba sa jeszcze ori 235k przebiegu
poprawił na tyle linki ile sie dało, wymienił sprężyny i przeczyscił mechanizm... zalecił mi jednak wymiane linek, szczęk, cylinderków no i bębnów o ile nei uda się wyczyscić ich z tego smaru
Ostatnio edytowano 9 lis 2012, o 19:39 przez ci-nek, łącznie edytowano 1 raz
- ci-nek
- Gaduła
- Posty: 738
- Dołączył(a): 15 maja 2011, o 22:05
- Lokalizacja: Białystok/Warszawa
wiesz pamiętam jak pojechałem na przegląd z totalnie słabymi hamulcami. Na stacji był też warsztat i diagnosta mi zaproponował zostawienie samochodu na miejscu i wymianę korektora siły hamowania, jedyne 450 zł. Jak widzę jego zakład to mam ochotę wstąpić i go zdrowo opierdolić, bez ogródek.
a co do wymiany, zwykłe szczęki 30 zł+ 2 x cylinderek za 25 zł. Tragedii nie ma. A co do bębnów, moje oryginalne po a 230k przebiegu nawet 1/10 mm progu nie miały. Jeśli Ty też takie masz (a pewnie masz bo hamulce tylnie w mk3 są dość przeciętne), to dobrze je wyczyść, odtłuść miejsce gdzie stykają się z tarczami i z głowy. Ale jak masz za dużo kasy to...
a co do wymiany, zwykłe szczęki 30 zł+ 2 x cylinderek za 25 zł. Tragedii nie ma. A co do bębnów, moje oryginalne po a 230k przebiegu nawet 1/10 mm progu nie miały. Jeśli Ty też takie masz (a pewnie masz bo hamulce tylnie w mk3 są dość przeciętne), to dobrze je wyczyść, odtłuść miejsce gdzie stykają się z tarczami i z głowy. Ale jak masz za dużo kasy to...
- strzelu
- Badacz tematu
- Posty: 190
- Dołączył(a): 19 kwi 2008, o 11:55
- Lokalizacja: Lublin
ci-nek napisał(a):podciagnął na tyle linki ile sie dało
A jak odrazu mówiłem że linke sprawdź to ty na mnie najechałes. Regulacja linki trwa pare minut.
Jakbym nie miał z tym praktyki to bym sie nie WTRANIAŁ.
Mój golfik
-

slawek5t - Members
- Posty: 1993
- Dołączył(a): 15 cze 2011, o 00:05
- Lokalizacja: Pomorskie
slawek5t napisał(a):ci-nek napisał(a):podciagnął na tyle linki ile sie dało
A jak odrazu mówiłem że linke sprawdź to ty na mnie najechałes. Regulacja linki trwa pare minut.
Jakbym nie miał z tym praktyki to bym sie nie WTRANIAŁ.
Sławek rozchodzi się raczej o to, że regulacja linki zmienia wyjściowe położenie szczęk, regulujesz tym odległość szczęki od bębna gdy nie hamujesz. Jeśli ta odległość jest za duża do szczęki tylko lekko ocierają o bęben, a jeśli linkami "przesuniesz" szczęki do samego bębna, ale tak żeby nie ocierały to wtedy na ręcznym/nożnym szczęki dociskają bęben największą powierzchnią i optymalną siłą. Ale! Jeśli link są stare i wyciągnięte to wtedy podciąganie nic nie da. Tak jak wcześniej skróciłem linkę ręcznie o 3-4 cm i myślę, że i jeszcze z 1 cm by dało radę. Sama regulacja nic nie da, jeśli w bębnie szczęki się rozjeżdżają z 20 letnimi sprężynkami.
A z opisu kolegi wynika, że tam smaru napchane jest pełno, a wiadomo, że hamulce są od siły hamowania, czyli współczynnika tarcia między szczęką a bębnem. Smarowanie tego miejsca czymkolwiek to spory nietakt. pokój

- strzelu
- Badacz tematu
- Posty: 190
- Dołączył(a): 19 kwi 2008, o 11:55
- Lokalizacja: Lublin
strzelu napisał(a):Sławek rozchodzi się raczej o to, że regulacja linki zmienia wyjściowe położenie szczęk, regulujesz tym odległość szczęki od bębna gdy nie hamujesz. Jeśli ta odległość jest za duża do szczęki tylko lekko ocierają o bęben, a jeśli linkami "przesuniesz" szczęki do samego bębna, ale tak żeby nie ocierały to wtedy na ręcznym/nożnym szczęki dociskają bęben największą powierzchnią i optymalną siłą. Ale! Jeśli link są stare i wyciągnięte to wtedy podciąganie nic nie da. Tak jak wcześniej skróciłem linkę ręcznie o 3-4 cm i myślę, że i jeszcze z 1 cm by dało radę. Sama regulacja nic nie da, jeśli w bębnie szczęki się rozjeżdżają z 20 letnimi sprężynkami.
A z opisu kolegi wynika, że tam smaru napchane jest pełno, a wiadomo, że hamulce są od siły hamowania, czyli współczynnika tarcia między szczęką a bębnem. Smarowanie tego miejsca czymkolwiek to spory nietakt. pokój
No przeciez o to się rozchodzi

ci-nek napisał(a):a Ty znowu nie umiesz przeczytać ze zrozumieniem?
Umiem umiem. Wymien "wyjechane" podzespoły tylnego hamulca (szczeki itd) a bedzie jeszcze lepiej ("idealnie").
Po co ci mechanik podciągał linke ? No chyba po to aby lepiej hamowały nie ?
Wiadomo że z czasem sie rozciąga i potrzeba regulacji którą fabrycznie KONSTRUKTOR umożliwił.
No ale jak chcesz to zmieniaj linki co roku, po co regulować, naciągać
Zrób sobie te hamulce bo ja juz swoje zrobiłem (sam)
Pamietaj że one są bardzo wazne. Dbają o Twoje bezpieczenstwo więc Ty również o nie zadbaj.
edit :
edytujesz posty żeby potem robić idiotów z ludzi. nie ładnie
na 100 % bedziesz sie wykręcał - norma
ech , żal
Mój golfik
-

slawek5t - Members
- Posty: 1993
- Dołączył(a): 15 cze 2011, o 00:05
- Lokalizacja: Pomorskie
jesteś tu od początku persona non grata to po co się udzielasz?
po co mam naciagać linki jeżeli cały mechanizm sie nie rusza, a sprężynka naciągajaca nie działa ze starości? naciagnąłbym linki i co... dalej nie kumasz... pała z czytania ze zrozumieniem. mature masz?
po co mam naciagać linki jeżeli cały mechanizm sie nie rusza, a sprężynka naciągajaca nie działa ze starości? naciagnąłbym linki i co... dalej nie kumasz... pała z czytania ze zrozumieniem. mature masz?
- ci-nek
- Gaduła
- Posty: 738
- Dołączył(a): 15 maja 2011, o 22:05
- Lokalizacja: Białystok/Warszawa
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości
