Kupilem uszczelki Febi, wymienilem ... chociaz z pewnymi problemami, ale tloczek wszedl ladnie, podsamrowalem go jeszcze smarem do tloczkow tak ze mozna go bylo wcisnac rekoma ... zacisk zamontowalem w autku ... odpowietrzylem go ....
ale gdy przejechalem sie kawalek, tarcze znow byly gorace.
W czym moze byc problem?
Moze to byc wina nierowno startych klockow hamulcowych?
Moderator: Moderator
Posty: 18
• Strona 2 z 2 • 1, 2
nie wiem co rozumiesz poprzez nierówno. jeśli jest duży skos to może powodować zaklinowanie się klocka w jarzmie.
zetrzyj również farbę po bokach z klocków i zedrzyj rdzę z jarzm.
////
inna rzecz to prowadnice. Może zacisk nie rusza się równo po nich. Tutaj po prostu przejedź papierem 800 wodnym prowadnicę a potem nasmaruj tym smarem lub smarem grafitowym. Ogólnie ma leciutko chodzić prowadnica
////
może też tarcza jest skrzywiona ale nie pisałeś by ci biła kiera
zetrzyj również farbę po bokach z klocków i zedrzyj rdzę z jarzm.
////
inna rzecz to prowadnice. Może zacisk nie rusza się równo po nich. Tutaj po prostu przejedź papierem 800 wodnym prowadnicę a potem nasmaruj tym smarem lub smarem grafitowym. Ogólnie ma leciutko chodzić prowadnica
////
może też tarcza jest skrzywiona ale nie pisałeś by ci biła kiera
- killah
killah napisał(a):nie wiem co rozumiesz poprzez nierówno. jeśli jest duży skos to może powodować zaklinowanie się klocka w jarzmie.
wlasnie klocki sprawialy wrazenie "startych pod lekkim skosem" ale wymienilem je na inne, ktore wygladaly dokladnie tak samo ale sa jakby nieco wyzsze, jakies 2 mm(mam na mysli wysokosc, nie grubosc klocka) W kazdym razie oba komplety klockow (zarowno te stare jak i te ktore wsadzilem w ich miejsce) po wsadzeniu byly luzne nie klinowaly sie w zacisku.
Prowadnice sprawdzalem, zreszta wymienialem tez na nich uszczelki i na prowadnicach zacisk chodzi swobodnie.
Chociaz zajzalem tez do zacisku po lewej stronie, ktory dotej pory nie sprawial problemow. Okazalo sie ze tam wlasnie jedna z prowadnic wlasciwie sie nie rusza wcale. Wiec z lewej strony rowniez prowadnice wyczyscilem i przesmarowalem, wymienilem tez gumowe usczzelki ale tylko na prowadnicach. Tloczek wypchnalem tylko troche by sprawdzic jak wyglada i czy nie ma syfu i sladow rdzy, wygladal w porzadku wiec podsmarowalem go jedynie smarem do tloczkow kilka razy go wciskajac i wypychajac zeby sie troche rozruszal.
W kazdym razie lewy zacisk wygladal na sprawny, wiec go skrecilem i zalozylem kolo.
Pozniej chialem sprawdzic czy po przyhamowaniu tloczek sie cofnie i po uzycia hamulca zacisk odpusczal dalo sie kolem krecic.
Tyle ze zaczelo cos szurac, tak jaby przy kazdym obrocie kola cos ocieralo ale tak jakos jakby glosniej. Tak jakby samo kolo o cos ocieralo .. ale ze zrobilo sie juz ciemno nie chcialo mi sie doszukiwac co to tak szura.
Chociaz koncowy efekt jest obecnie taki ze grzeja mi sie w sumie obie tarcze z przodu mimo ze same zaciski wydaja sie sprawne.
Co do bicia na kierownicy nic takiego nie odczulem.
- SeeeB
- Berbeć
- Posty: 8
- Dołączył(a): 8 maja 2008, o 14:59
- Lokalizacja: Szczecin/Stargard
to szuranie to najprawdopodobniej osłona tarczy się wygięła bo to delikatne dziadostwo i szura o tarczę teraz.
Jeśli wymieniłeś teraz klocki po obu stronach i tarcze grzeją się równomiernie to ja nie widzę narazie problemu. Gorzej jak znowu prawe koło zacznie się grzać a lewe już nie. Chociaż u mnie prawe zawsze jest cieplejsze od lewego ale nie tak bardzo bym się tym przejmował.
A jak kręciłeś kołami to robiło chociaż 1 obrót? bo wg mnie jak robi koło 1 obrót to jest ok bo przód nie będzie się kręcić jak tył. U mnei na 280 mm przy takim normalnym zakręceniu jest 3/4- 1 obrót każdego koła i się nie grzeją tarcze. Jak nie masz takiego obrotu to może trochę za ciasno jest. Ale nie ma co grzebać i trzeba pojeździć chwilę na nowych klockach
http://forum.vwgolf.pl/viewtopic.php?f= ... 51&start=0
mój przypadek. Może coś wyczytasz.
Jeśli wymieniłeś teraz klocki po obu stronach i tarcze grzeją się równomiernie to ja nie widzę narazie problemu. Gorzej jak znowu prawe koło zacznie się grzać a lewe już nie. Chociaż u mnie prawe zawsze jest cieplejsze od lewego ale nie tak bardzo bym się tym przejmował.
A jak kręciłeś kołami to robiło chociaż 1 obrót? bo wg mnie jak robi koło 1 obrót to jest ok bo przód nie będzie się kręcić jak tył. U mnei na 280 mm przy takim normalnym zakręceniu jest 3/4- 1 obrót każdego koła i się nie grzeją tarcze. Jak nie masz takiego obrotu to może trochę za ciasno jest. Ale nie ma co grzebać i trzeba pojeździć chwilę na nowych klockach
http://forum.vwgolf.pl/viewtopic.php?f= ... 51&start=0
mój przypadek. Może coś wyczytasz.
- killah
Widze tez troche sie nawojowales z hamulcami.
W piatek sprawdzilem tarcze po przejechaniu 20km bez uzywania hamulcow, byly zimne .... wiec wyglada na to ze zaciski dzialaja tak jak nalezy.
Dzieki w kazdym razie za pomoc.
W piatek sprawdzilem tarcze po przejechaniu 20km bez uzywania hamulcow, byly zimne .... wiec wyglada na to ze zaciski dzialaja tak jak nalezy.
Dzieki w kazdym razie za pomoc.
- SeeeB
- Berbeć
- Posty: 8
- Dołączył(a): 8 maja 2008, o 14:59
- Lokalizacja: Szczecin/Stargard
koledzy czytam wasze posty i powiem wam w czym tkwi problem z grzaniem się hamulców ja miałem ten sam problem w golfiku i po prostu macie nieszczelną pompkę hamulcową z której wycieka płyn do serwa jak ściągniecie wężyk z serwa który idzie do pompki podciśnieniowej i w ten otwór po wężyku wsadzicie drucik do samego dna serwa to po wyciągnięciu będzie na nim płyn
- bananpikarito
- Berbeć
- Posty: 2
- Dołączył(a): 14 lip 2012, o 20:36
- Lokalizacja: Podkarpacie sanok
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości
