padaczka z obrotami, bezradność, załamanie, kryzys

Wszystkie informacje o silnikach benzynowych.

Moderator: Moderator

padaczka z obrotami, bezradność, załamanie, kryzys

Postprzez Opik » 7 maja 2013, o 22:54

Słuchajcie panowie, problem jest.. hmm, no natury niewąskiej. Falowanie obrotów się pojawiło w mym fioletowym żbiku, doprowadza mnie to do szewskiej pasji i myśli na temat pewnego znanego portalu na "A". Ale do sedna:

miałem kiedyś dawno temu problem z obrotami. Mianowicie, przegazówka, czy sprzęgło podczas jazdy - samochód gasł. Co się okazało winne - nie wiem. Uszczelnienie małego otworku w dolocie i czyszczenie regulatora prędkości biegu jałowego zwanego dalej krokowcem przyniosło skutek. Ale na trochę !
Z okazji "małego" odświeżenia wnętrza samochód stał trochę nieużywany. Akumulator został odpięty. Po uruchomieniu pojazdu trochę było dobrze, później zaczęły się cyrki. A to gaśnięcie, a to spadanie obrotów do jakiś 200 i dopiero normowanie. Odpięcie wtyczki od krokowca, odpalenie i zgaszenie silnika na odpiętej wtyczce pomogło, było dobrze jakiś... no dwa tygodnie. Zaraz po przeglądzie cyrk powrócił - i tu już właściwy opis samego problemu:

Odpalam samochód - jest pięknie. Obroty idealne, nic nie gaśnie, nie faluje, nie skacze - no jak z salonu. Przejeżdżam parę km - po wrzuceniu luzu obroty spadają, albo gaśnie, albo leci piękny cykl 200-1200-600 i normuje się na tych 900. Nie ma znaczenia czy ciepły czy zimny. Zaczyna się cyrk w gorące południe, gaszę dziada w korku na te 20 sekund - myk, działa idealnie przez kilka km i znowu cyrk. Nie mam już siły. Podmieniłem krokowca na innego - na moim przynajmniej spadało do 200, na tym gaśnie w ogóle.

Nie wiem, głupi już jestem :( niech ktoś coś poradzi bo oszaleje. Trafiłem na drugiego padniętego krokowca? Czy przyczyny szukać gdzie indziej? Dzieje się tak i na samej pb, i na benzynie, i na mieszanym, nie ma to znaczenia. Przepływka chodzi w porządku, nic się nie zacina, nie haczy. Pomijając brak wolnych przy całkowitym puszczeniu pedału gazu jest w porządku, reaguje na gaz błyskawicznie, ładnie się wkręca, idzie jak powinien, nie szarpie podczas przyspieszania... Nie wiem no nie wiem :(

Aha, po przeglądzie okazało się że nie działa szyber ani zegarek na wył. zapłonie - okazało się że pan wysiadając zahaczył nogą o ten plastik nad skrzynką bezpieczników i wywalił jakiś niebieski odpowiedzialny za szyber itd. Wsadziłem na miejsce i już jest ok - jeśli to może pomóc w jakiś sposób
Avatar użytkownika
Opik
Members
 
Posty: 7058
Dołączył(a): 28 lis 2011, o 22:22
Lokalizacja: Lublin
Silnik: 2.0
Paliwo: PB+LPG
Nadwozie: 3-drzwiowe

padaczka z obrotami, bezradność, załamanie, kryzys

 

Postprzez pablomed » 8 maja 2013, o 08:52

Opik,
zepsuty krokowiec nie daje falowania obrotów, najwyżej przygasanie i gaśnięcie, jeśli silnik faluje na wolnych oraz przy jedkowo wciśniętym gazie to przyczyna jest inna
Po drugie dobrze ustawiony silnik 2E niema prawa trzymać wolnych obrotów bez wpiętego krokowca. Jesli trzyma to możliwości są dwie. Albo masz za bardzo otwartą przepustnicę (regulacja śruibką opisy na forum dawałem) albo gdzieś jednak leci lewe powietrze, nawet wężyk od klapki pod filtrem wypięty czy spadnięta zaślepka na wężu serwa wystarczy.
Co do reszty przyczyn:
pęknięty regulatr ciśnienia paliwa - (benzyna w jego podciśnieniu)
coś nie tak z układem zapłonowym
Inne rzeczy rzadko skoro na obu paliwach rzecz się dzieje, ale koniecznie sprawdź czy nie blokuje się klapka przepływomierza po jakimś strzale
Źle ustawione wyprzedzenie zapłonu albo rozrząd
pablomed
Members
 
Posty: 5992
Dołączył(a): 3 sie 2008, o 18:01
Lokalizacja: małopolskie

Postprzez Stachu_76 » 8 maja 2013, o 09:14

miałeś odpięty akumulator a przed było dobrze? a podłączałeś aby to zdiagnozować ja staram się u siebie nie odpinać aku i nic z instalacji silnika bo mam takie cyrki jak ty ale normuje się po przejechaniu paru setek
Avatar użytkownika
Stachu_76
Czytacz
 
Posty: 112
Dołączył(a): 1 mar 2012, o 13:23
Lokalizacja: Piaseczno
Rocznik: 1995
Silnik: 2.0
Paliwo: PB
Nadwozie: 5-drzwiowe

Postprzez Yusaka » 8 maja 2013, o 09:52

Opik, masz to samo co ja miałem w moim 2E po remoncie :D. Spróbuj wyczyścić przepustnicę, zrobić adaptację i zapalić. U mnie to działało, ponieważ miałem zepsuty czujnik położenia przepustnicy. Aaa jak będziesz wyciągał przepustnice to od razu posprawdzaj wężyki z podciśnień dochodzące bądź wychodzące z przepustnicy. Wystarczy że jeden wężyk będzie miał małą dziurkę i już jest klapa : ). Ja musiałem wymienić dwa wężyki z podciśnienia bo był dziurawe + przeczyszczenie przepustnicy i pomogło, ale problem zawsze wracał, ponieważ głównym problemem był czujnik położenia przepustnicy, jak długo postał to falowanie obrotów, cylk 200-1200-600-900, dokładnie to samo co Ty ;d.
Yusaka
Czytacz
 
Posty: 35
Dołączył(a): 4 lis 2012, o 18:25
Lokalizacja: Żory

Postprzez Opik » 8 maja 2013, o 10:37

pablomed, czytaj ze zrozumieniem prosze. Nie faluja obroty przy jednakowym polozeniu gazu, w ogole nic sie nie dzieje podczas jazdy - przygasa tylko na wolnych powiedzmy ze co 5 minut od odpalenia. Przygasa, albo zgasnie albo wroci do tych 900 i jest ok az do ponownej przegazowki. Nic nie faluje wtedy.
Po odpieciu krokowca albo przeplywki gasnie na wolnych
Dziwi mnie najbardziej to ze to sie nie dzieje od razu po odpaleniu tylko po tych kilku minutach

wystrzalow zadnych nie bylo, rozrzad tez sie nagle nie przestawil
Avatar użytkownika
Opik
Members
 
Posty: 7058
Dołączył(a): 28 lis 2011, o 22:22
Lokalizacja: Lublin
Silnik: 2.0
Paliwo: PB+LPG
Nadwozie: 3-drzwiowe

Postprzez pablomed » 8 maja 2013, o 23:53

Może trochę nie doczytałem, ale napisałeś że na jakiś czas pomogło odpięcie wtyczki krokowca, pomyśl czy to w ogóle możliwe, chyba że wtyczka jego była brudna i nie łączyła albo kable nadłamane.
Oraz napisałeś "po wrzuceniu luzu obroty spadają, albo gaśnie, albo leci piękny cykl 200-1200-600 i normuje się na tych 900" co dla mnie oznacza właśnie falowanie obrotów przy jednakowym położeniu pedału gazu. Więc bierz pod uwagę że może jednak Twój opis nie do końca jest zrozumiały a nie że ktoś czyta bez zrozumienia.
W tej sytuacji faktycznie regulator biegu jałowego jest podejrzany. Nie ma z tym wielkiego problemu rozwiązania sa dwa: podmiana na próbe od kogoś na pożyczkę jeśli będzie ok to szukanie sprawnego lub dokładne wyczyszczenia starego. Niestety małe szanse sa na wyczyszczenie bez rozbiórki, składa się on z dwóch tulei wsadzonych jedna w drugą, i sa na brzegu większego cylindra miejsca zaklepania, trzeba je wypiłować rozłączyć tuleje w środku zobaczysz zawór na którym zbiera się czarny bardzo twardy osad, trzeba go delikatnie mechanicznie i rozpuszczalnikiem usunąć. I zawór masz sprawny pod warunkiem że nie jest spalony czyli że brzęczy po włączeniu zapłonu.

Powtórzę - skoro zdarza sie takie falowanie jak w opisie który zacytowałem - to regulator nie jest winien
pablomed
Members
 
Posty: 5992
Dołączył(a): 3 sie 2008, o 18:01
Lokalizacja: małopolskie

Postprzez Sapphiron » 9 maja 2013, o 00:03

Miałem identyczne objawy w Fiacie Ulysse którego używałem wcześniej. Winowajcą okazała się przepustnica i cały jej czujnikowy osprzęt. Po wymianie silnik chodził jak zegareczek :)
Sapphiron
Czytacz
 
Posty: 49
Dołączył(a): 7 maja 2013, o 17:10
Lokalizacja: Lublin

Postprzez Opik » 9 maja 2013, o 00:51

pablomed, dobra, sorki, niepotrzebne nerwy :)
to jeszcze raz:

Odpalam samochód, jest pięknie, idealnie. Przejeżdżam kilka kilometrów i dzieje się tak jak na tym filmiku: http://www.youtube.com/watch?v=bPDAYnQfwsk

wystarczy jednak że zgaszę go na 10-15 sekund, a nie tak na chwilę jak tutaj i wszystko wraca do normy - znów mam piękne, idealne obroty przez kilka kilometrów. I problem wraca...

Z sytuacją można poradzić sobie w dwójnasób:

1 - wspomniane wcześniej gaszenie na kilkanaście sekund
2 - na odpalonym silniku trzymam obroty ok 1,5-2 tys (linką przy przepustnicy, więc na słuch mówię jakie obroty), odpinam wtyczkę, gaszę (puszczam linkę-gaz, spadają obroty, zatelepie się i gaśnie). Odpalam go (wtyczka nadal odpięta) trzymam obroty ok 2 tys (jak puszcze to zgaśnie oczywiście), gaszę kluczykiem. Podpinam wtyczkę, odpalam i znowu jest spokój na jakiś czas.

Wcześniej radziłem sobie tym drugim sposobem, później zauważyłem że samo zgaszenie na kilkanaście sekund zapewnia ten sam efekt... więc olałem sprawę z wtyczką. Nie ma znaczenia czy jest zimny, czy ciepły. Jak złapie padaczkę z obrotami to wył-wł i jest od nowa cacy. Przez chwilę...

Jako bonus podam do informacji że ten krokowy można w pewnym stopniu regulować. Wystarczy wtyczką pokręcić w okół własnej osi w pewnym zakresie aby zmieniły się obroty. I tak metodą prób i błędów mogłem ustawić sobie albo bardzo słabe wolne obroty i przygasanie aż do migania kontrolek, albo tak że trzymał cały czas 1,5 tys (tak udało się dwa razy tylko - fartem). Póki co najbardziej optymalne rozwiązanie jest pokazane na filmiku - przygasa, ale nie gaśnie, kontrolki też nie zaczynają migotać. Prawie dobrze, ale jednak irytuje

Aha - podmieniłem krokowca na innego - tutaj już nie było zmiłuj, przez pierwsze parę kilometrów dobrze (nie zawsze) i po wrzuceniu na luz gaśnie, żadnego przygasania i normowania obrotów, od razu wagen kaput. Oddałem i póki co jeżdżę na tym moim magicznym....

Jeżeli ktoś ma jakieś pomysły to będę wdzięczny za wszelkie rady, głupi już jestem... Wtyczki wszystkie na miejscu, żadna kuna nie poszarpała kabli (a przynajmniej nie widać)... Jutro podłączymy pod kompa i może się co nie co wyjaśni. Ale byłbym jeszcze w stanie zrozumieć gdyby to działo się cały czas, a nie co kilka minut po odpaleniu :/
Avatar użytkownika
Opik
Members
 
Posty: 7058
Dołączył(a): 28 lis 2011, o 22:22
Lokalizacja: Lublin
Silnik: 2.0
Paliwo: PB+LPG
Nadwozie: 3-drzwiowe

Postprzez antonio » 9 maja 2013, o 19:47

może mózg mu siadł jakis obwód sie zjarał i zle odczytuje info,ciekawe jak by 2 wpioł na podmiankę lub zapamiętał jakis błąd i z tego problem
Avatar użytkownika
antonio
Badacz tematu
 
Posty: 209
Dołączył(a): 15 sty 2012, o 16:17
Lokalizacja: WPN/NSZ

Postprzez Opik » 13 maja 2013, o 21:27

Mały aktual:

Za sugestią jednego ze znajomych mechaników wymieniłem czujnik temp. cieczy - niby trochę pomogło, zejście z obrotów jest bardziej do przeżycia (zamiast gaśnięcia albo spadania do jakiś 100 obr/min spada do tych 500 powiedzmy), ale nadal mnie to nie zadowala.
Dodatkowo zaobserwowałem że po wyłączeniu świateł problem raczej się nie pojawia - jeśli już po zdjęciu nogi z gazu spadną obroty to jest to minimalne wahnięcie, ok 750 i stabilizuje się na 800 - powiedziałbym że idealnie. Przeczyściłem więc wszystkie masy, do minusa aku dodatkowa masa. No i niestety, na nic me starania. Jak było, tak jest :cry:
Dodatkowo zaobserwowałem jedną rzecz, czasami po przekręceniu zapłonu krokowy nie działa, tj pobuczy sobie kilka sekund i przestaje. Nie dzieje się tak zawsze, dodatkowo wystarczy MINIMALNIE przekręcić wtyczkę (tak jakby to była nakrętka - wkręcić/wykręcić z silniczka) i działa sobie pięknie. Aktualnie moczy się w benzynie, rano wyciągnę i zobaczę czy coś to dało.

podjechałem w dwa miejsca gdzie ludzie zajmują się VAGami od lat, Żbik podpięty pod dwa różne kompy, na obu ten sam problem wyskakuje - Awaria (czy jakoś tak) komputera sterującego. Błąd nieusuwalny, tj można usunąć, ale po chwili znów się pojawia. I tak w kółko....

Jakiś magiczny sposób? Bo mi już ręce opadają, chodzi pięknie, mruczy, idzie jak powinien a tu taki cyrk :-x
Avatar użytkownika
Opik
Members
 
Posty: 7058
Dołączył(a): 28 lis 2011, o 22:22
Lokalizacja: Lublin
Silnik: 2.0
Paliwo: PB+LPG
Nadwozie: 3-drzwiowe

Postprzez antonio » 13 maja 2013, o 23:33

zamiana kompa powinna przyniesc jakies wnioski :cwaniak: moim zdaniem cpu ma padaczke już
Avatar użytkownika
antonio
Badacz tematu
 
Posty: 209
Dołączył(a): 15 sty 2012, o 16:17
Lokalizacja: WPN/NSZ

Postprzez Opik » 14 maja 2013, o 00:06

Nie wiem, bezradny jestem już w tym temacie... Krokowy wyczyściliśmy tak że w środku się świeci, syfu wypłynęło od groma... może pomoże
A jeśli nie to szukam kompa :-|
Avatar użytkownika
Opik
Members
 
Posty: 7058
Dołączył(a): 28 lis 2011, o 22:22
Lokalizacja: Lublin
Silnik: 2.0
Paliwo: PB+LPG
Nadwozie: 3-drzwiowe

Następna strona

- - -



Powrót do Silniki benzynowe

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości