witam jestem tu nowy i nie wiem czy dobrze trafiłem ale mam golfa z 95r z silnikiem 2.0 kat no i niestety urwał mi się rozrząd.. czy może mi ktoś powiedzieć czy jest to silnik"kolizyjny"??
dzięki z góry za jakiekolwiek info
Kolego z tego co wiem to silnik jest bezkolizyjny ale na 100 nie jestem pewien.ale prosto to sprawdzisz.Kup nowy pasek,załóż na stare rolki i kluczem zakręć silnikiem tylko najpierw wykręć świece i będziesz miał jasną sytuacje.Tylko nie odpalaj go czasem i ustaw wszystko na cechy tak jak ma być.jak coś poszło to wyczujesz na kluczu.pozdro
Silnik: 2.0 ADY Pomógł: 27 razy Wiek: 22 Dołączył: 27 Sie 2010 Posty: 893 Skąd: SKL/Cz-wa
Wysłany: 2012-01-09, 00:46
jeżeli '95 to przypuszczam że ADY
http://forum.vwgolf.pl/vi...izyjny#p5216237
chyba masz farta
daj znać co wyszło, jak jest bezkolizyjny to mogę spać spokojnie chociaż na rozrządzie jeszcze mogę trochę zrobić
witam ponownie.odebrałem w piątek samochód od mechanika i okazało sie że silnik nie jest do końca bezkolizyjny.po założeniu nowego rozrządu był problem z odpaleniem.prawidłowe ciśnienie było tylko na jednym cylindrze a w sterowniku masa błędów.po ich usunięciu silnik zaskoczył i po przejechaniu ok 15 km na 3 cylindrach była już prawidłowa kompresja.mechanik polecił mi przejechać dłuższy dystans żeby sprawdzić czy na ostatnim cylindrze ustawią sie hydrozawory,jeśli nie, dopiero wtedy obejrzy głowice i zawory.niestety po przejechaniu 100 km nic sie nie poprawiło i odnosze wrażenie że nie pali na jeden gar bo do 2500 obr silnik bardzo szarpie a spaliny śmierdzą strasznie benzyną. samochód za kilka dni wraca do warsztatu.
Silnik: Vento 2E Pomógł: 255 razy Dołączył: 03 Sie 2008 Posty: 4046 Skąd: małopolskie
Wysłany: 2012-01-25, 20:48
kubaz3 napisał/a:
że silnik nie jest do końca bezkolizyjny
może i nie jest, tylko nie myśl że gdyby do kolizji doszło to kompresja by się sama naprawiła jak u ciebie, pewnie szklanki się podwiesiły temu problem ustąpił. W kazdym razie żadnej kolizji nie miałeś i dobrze, u mnie też do niej nie doszło jak urwał się klina na wale mocujący kółko rozrządu. Pomijając koniczność regeneracji końcówki wału nic innego złego się nie stało.
witam po długiej przerwie
panowie byłem u kolejnego mechanika, w tych silnikach do kolizji po zerwanym rozrządzie praktycznie nie do chodzi.nawet po 2-3 szlifach jest to trudne. u mnie nie było jeszcze żadnego remontu i jedyne co musiałem wymienić to aparat zapłonowy(po wymianie samej kopułki jedynym problemem była tylko nie równa praca na jałowym-silnik drżał,powyżej 1 tyś silnik pracował szyściutko) i ustawić zapłon.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach