Witam.
Mam pytanie.
Dzisiaj podczas jazdy , zauważyłem że prawe tylne koło tłucze podczas jazdy. Po postoju zobaczyłem że błotnik prawie leży na kole.Jest też wyciek z amora. Gdy postał ponad godzinę tył wstał. Ale po następnej jeździe opadł na dół. Co mogło pójść ?
Z góry Dzięki...
Moderator: Moderator
Posty: 7
• Strona 1 z 1
Amory to pewne bo skoro się wylał no to trzeba wymienić. I tak jak pisze paliwo, najlepiej oba tylne na raz.
Ale według mnie po wylaniu amora nie powinien tak całkiem siąść. Przecież sprężyna powinna go trzymać. Dlatego ja sprawdziłbym również sprężyny czy są ok, żeby później na nowo nie robić tego samego.
Ale według mnie po wylaniu amora nie powinien tak całkiem siąść. Przecież sprężyna powinna go trzymać. Dlatego ja sprawdziłbym również sprężyny czy są ok, żeby później na nowo nie robić tego samego.
Mój Goferek- były:
moj-golf/czarnuch-by-czaro-t26881.html
moj-golf/czarnuch-by-czaro-t26881.html
-

czaro - Members
- Posty: 2224
- Dołączył(a): 17 lis 2009, o 16:37
- Lokalizacja: Skarżysko-Kamienna
- Rocznik: 1995
- Silnik: 2000
- Paliwo: PB
- Nadwozie: 5-drzwiowe
- podnosisz "kuper" golfa na klocki dosc wysoko
zdejmujesz kola
- na dole odkrecasz nakretki amora i wyciagasz sruby (klucz nr 17), wysuwasz amory z belki w gore
- od gory odkrecasz nakretki amorkow (klucz nr 17) trzymajac za srodek amora
- wyciagasz caly amor ze sprezyna na zewnatrz
Reszta to zlapanie sprezyny sciagaczem i scisniecie jej, aby nie wystrzelila
- odkrecasz kolejna nakretke na amorku, sciagasz gorny talerzyk, zdejmujesz sprezyne razem ze sciagaczami i zakladasz na nowy amortyzator, potem wszystko skrecasz i montujesz do auta.
Byla gdziesz fotoporada na forum -
opcja "szukaj".
zdejmujesz kola
- na dole odkrecasz nakretki amora i wyciagasz sruby (klucz nr 17), wysuwasz amory z belki w gore
- od gory odkrecasz nakretki amorkow (klucz nr 17) trzymajac za srodek amora
- wyciagasz caly amor ze sprezyna na zewnatrz
Reszta to zlapanie sprezyny sciagaczem i scisniecie jej, aby nie wystrzelila
- odkrecasz kolejna nakretke na amorku, sciagasz gorny talerzyk, zdejmujesz sprezyne razem ze sciagaczami i zakladasz na nowy amortyzator, potem wszystko skrecasz i montujesz do auta.
Byla gdziesz fotoporada na forum -
opcja "szukaj".
-

prezesik - Members
- Posty: 4869
- Dołączył(a): 25 lut 2008, o 20:06
- Lokalizacja: Łęczyca
prezesik25 napisał(a):Reszta to zlapanie sprezyny sciagaczem i scisniecie jej, aby nie wystrzelila
z tyłu nie wystrzeli więc ściągacz jest zbedny - tylko z przodu bez niego sie nie obejdzie
ja górę amora rozkręcałem najpierw a dopiero po podniesieniu samochodu wyjmowałem dolną śrube tylko wtedy trzeba troche nacisnąc belkę w dół zeby amorka wyjać. Montaż w odwrotnej kolejności i nie było zadnych problemów - godzine na strone to tak bez pośpiechu

-

mani51 - Members
- Posty: 1415
- Dołączył(a): 30 cze 2008, o 09:43
- Lokalizacja: TJE, Wodzisław
witam
Również mialem problem z zawieszeniem z tyłu. W moim przypadku amortyzatory calkiem padły i gumy na amortyzatorach. Przy jeździe po dziurach był taki hałas jak by ktoś mlotkiem walil. wymiana amorków z gumami pomogla. Tak jak przedmowcy okolo godzinki na kolo.
U Ciebie to raczej sprężyna.
Pozdrawiam
Daniel
Również mialem problem z zawieszeniem z tyłu. W moim przypadku amortyzatory calkiem padły i gumy na amortyzatorach. Przy jeździe po dziurach był taki hałas jak by ktoś mlotkiem walil. wymiana amorków z gumami pomogla. Tak jak przedmowcy okolo godzinki na kolo.
U Ciebie to raczej sprężyna.
Pozdrawiam
Daniel
- Daniel1886
- Czytacz
- Posty: 84
- Dołączył(a): 3 mar 2011, o 15:02
- Lokalizacja: wejherowo
Posty: 7
• Strona 1 z 1
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości
