Witam. Kupiłem okazyjnie gwint SUPERSPORT w cenie sprężyn obniżających.
Niestety nie mam klucza do nakrętek, a nakrętki są dość mocno zapieczone i zjechane.
Postanowiłem więc założyć amory tak jak są skręcone i zobaczyć jak to będzie siedziało.
Bo skoro tak są skręcone to ktoś musiał tak jeździć.
Więc założyłem pierw przód. Usiadł super. Idealnie tak jak chciałem. Pojechałem na jazdę próbną. Wszystko super.
Tak więc zabrałem się za tył. Po wymianie siedzi trochę zbyt wysoko ok. -30 ale da się przeżyć do czasu kiedy nie załatwię sobie klucza.
Tak więc jadę na jazdę próbną.
Auta nie znosi wszystko ok. tylko jest 1 problem. Przy ruszaniu i nawet na prostej drodze ( albo mi się wydaje, że jest prosta ) tył podskakuje jak piłka.. Po 20min jazdy tak mnie głowa bolała od tego skakania, że masakra. Tzw. " Pingpong "
Twardo z tyłu jest tak, że we 2 z kolegą ledwo go rozbujaliśmy.
Czy to jest przyczyna mocno skręconych amortyzatorów czy raczej amortyzatory są dobite ?
Bo nie wiem czy pakować się z zakup nakrętek i klucza czy z powrotem wstawiać kit ?
Miałem amortyzator w ręku i wydaje się chodzić prawidłowo..
Ale ten podskakujący tył jest tragiczny.
Proszę o pomoc
Autem jeżdżę na codzień do pracy i nie wiem jak to przeżyje..
Moderator: Moderator
Posty: 7
• Strona 1 z 1
A jakie masz koła z tyłu
Wszystko pasuje
Otwór centrujący się zgadza
Koła są dobrze wyważone
Bo jak miałeś seryjne zawieszenie to bicie koła mogło być amortyzowane przez zawieszenie. Teraz jak założyłeś dużo twardszy gwint bicie zaczęło być odczuwalne.
Jeżeli średnica otworu centrującego się zgadza, to radzę się wybrać na wyważanie kół.
Wszystko pasuje
Otwór centrujący się zgadza
Koła są dobrze wyważone
Bo jak miałeś seryjne zawieszenie to bicie koła mogło być amortyzowane przez zawieszenie. Teraz jak założyłeś dużo twardszy gwint bicie zaczęło być odczuwalne.
Jeżeli średnica otworu centrującego się zgadza, to radzę się wybrać na wyważanie kół.
-

Snejk18 - Fanatyk
- Posty: 1105
- Dołączył(a): 1 kwi 2009, o 22:19
- Lokalizacja: Nasielsk
gwint jes o wiele sztywniejszy od kitu, wiec to norma na wybojach
Moje byłe MK3 VR6
moj-golf/vr6-by-pijey88-t4392.html
moj-golf/vr6-by-pijey88-t4392.html-

PiJey88 - Administrator
- Posty: 5010
- Dołączył(a): 2 lut 2007, o 09:16
- Lokalizacja: Warszawa
- Rocznik: 1996
- Silnik: 2.8 VR6 AAA
- Paliwo: PB
- Nadwozie: 5-drzwiowe
Jak obnize gwint w dol zeby sprezyny rozlozyc to bd lepiej ? Myslalem o wyjeciu sprezyn pomocniczych tych malych pod duza sprezyn. Moge tak zrobic ? Gwint bardziej kupilem dla regulacji wysokosci zeby na zime nie wymieniac zawieszenia tylko sobie skrecic wyzej. Najbardziej martwi mnie to za na prostej gladkiej drodze przy gwaltownym przyspieszaniu caly tyl lata jak bym conajmniej po polu jechal
Ostatnio edytowano 16 lip 2011, o 14:02 przez rafal_tc, łącznie edytowano 1 raz
-

rafal_tc - Czytacz
- Posty: 51
- Dołączył(a): 27 lut 2011, o 14:39
- Lokalizacja: Trójmiasto
Mi tak podskakuje na zimówkach 14/185/60 na letnich 195/40/16 jest ok mówie tu o gwincie skręconym na lato czyli gleba a jak podkręce do góry to i na zimówkach jest miodzio.
sprawdz tez czy amory nie sa dojechane bo jak mi wylały to tak bujało że w fotelu nie szło usiedziec
sprawdz tez czy amory nie sa dojechane bo jak mi wylały to tak bujało że w fotelu nie szło usiedziec
-

Radi - Members
- Posty: 2836
- Dołączył(a): 16 lut 2009, o 12:15
- Lokalizacja: GKA
- Rocznik: 93
- Silnik: 2.8 AAA
- Paliwo: PB
- Nadwozie: 5-drzwiowe
Z góry przepraszam, że jestem taki mało ogarnięty ale już wiem co puka mi w tylnym zawieszeniu:
Sprężyny w amortyzatorze zabezpieczone są takim gumowym daszkiem, na co przychodzi tuleja i nakrętka.
Mój problem tkwi w tym, że z góry mam zerwane ok 0,2cm gwintu i te miejsce na klucz aby zablokować trzpień i dokręcić górną nakrętkę jest uszkodzony przez co nie mogę dobrze dokręcić górnej nakrętki i podczas uginania się amorka na dziurach i wzniesieniach tuleja idzie w dół następnie w górę i uderza o nakrętkę..
Gwint na trzpieniu jest też trochę zjechany i do tego cienko zwojowy.
Na seryjnych amorach miałem normalny gwint.
Nie mam jak tego dokręcić.. mogę złapać żabą za trzpień ale wtedy zgniotę gwint...
Ogólnie to po włożeniu amortyzatora gwint który mam już w bagażniku za mało wystaje i nie mogę przykręcić górnego talerzyka..
Można coś z tym jeszcze zrobić czy już szykować się na nowe zawieszenie ?
myślałem o 3 opcjach ale nie wiem czy to coś pomorze.
1. obniżyć sprężyny na gwincie w dół
2. skrócić tuleje zabezpieczającą sprężyne ( o ok. 50% )
3. Przegwintować cały trzpień na M8
Nakrętki od gwintu też mam trochę zjechane i planowałem kupić nowe ale nie chce się pakować w zakup nowych tylko wole się zapytać.
Z góry dziękuję za wyrozumiałość i pomoc.
Sprężyny w amortyzatorze zabezpieczone są takim gumowym daszkiem, na co przychodzi tuleja i nakrętka.
Mój problem tkwi w tym, że z góry mam zerwane ok 0,2cm gwintu i te miejsce na klucz aby zablokować trzpień i dokręcić górną nakrętkę jest uszkodzony przez co nie mogę dobrze dokręcić górnej nakrętki i podczas uginania się amorka na dziurach i wzniesieniach tuleja idzie w dół następnie w górę i uderza o nakrętkę..
Gwint na trzpieniu jest też trochę zjechany i do tego cienko zwojowy.
Na seryjnych amorach miałem normalny gwint.
Nie mam jak tego dokręcić.. mogę złapać żabą za trzpień ale wtedy zgniotę gwint...
Ogólnie to po włożeniu amortyzatora gwint który mam już w bagażniku za mało wystaje i nie mogę przykręcić górnego talerzyka..
Można coś z tym jeszcze zrobić czy już szykować się na nowe zawieszenie ?
myślałem o 3 opcjach ale nie wiem czy to coś pomorze.
1. obniżyć sprężyny na gwincie w dół
2. skrócić tuleje zabezpieczającą sprężyne ( o ok. 50% )
3. Przegwintować cały trzpień na M8
Nakrętki od gwintu też mam trochę zjechane i planowałem kupić nowe ale nie chce się pakować w zakup nowych tylko wole się zapytać.
Z góry dziękuję za wyrozumiałość i pomoc.
-

rafal_tc - Czytacz
- Posty: 51
- Dołączył(a): 27 lut 2011, o 14:39
- Lokalizacja: Trójmiasto
Posty: 7
• Strona 1 z 1
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Majestic-12 [Bot] i 45 gości

