Witam. Problem polega na tym że wystawiłem samochód na sprzedaż, przyjechał kupiec, zrobił dużo kilometrów po niego, stał oglądał, patrzył czujnikiem magnesowym, zagladal wszedzie, sprawdzał, przejechał sie, pozwolilem mu obejrzec samochod na kanale, no pozwalałem mu zaglądać wszędzie gdzie tylko zachciał. Nie mialem nic do ukrycia poprostu, samochod sam w sobie kupilem 3 miesiace temu ale poprostu najzwyczajniej w swiecie mi sie nie spodobał i zdecydowałem sie go sprzedac. Kuilem go za wyzsza kwote niz sprzedałem, kupiec który kupił ode mnie samochód wykrył kilka wad tj bijące tarcze hamulcowe, szumiące łożysko i rzekomo zgrzytający synchronizator trzeciego biegu. Mimo to zgodził się na kupno pojazdu. Umowa którą zawarliśmy wyglądała tak: http://www.v10.pl/prawo/umowa,kupna,spr ... du,12.html
Dzisiaj tj. następnego dnia od kupna dzwoni do mnie że samochód chce zwrócić ponieważ ma wade ukrytą o której mu nie powiedziałem (sam o niej nie wiedziałem) według niego wymieniane były obydwa tylne błotniki. Jeden mówił że był chyba zgrzewany w miejsce oryginalnego a drugi troche inaczej zrobiony. Samochod nie jest nowy przecież, Ja taki samochód kupiłem i nic przy nim nie robiłem i sprzedałem w takim stanie jakim go kupiłem. Co mam robić? Pomocy.
Ktoś ogarnia co i jak i pomoze ?
Moderator: Moderator
Posty: 27
• Strona 1 z 3 • 1, 2, 3
jak miałeś w umowie napisane że stan techniczny pojazdu jest znany kupującemu to może jedynie cię straszyć,
sam mogłeś nie wiedzieć o wielu rzeczach, kupowałeś w dobrej wierze
i tak samo sprzedawałeś,
ale jak kolo będzie upierdliwy to smrodu może trochę narobić ,
nawet znam przypadek gdzie sprawa w sądzie wylądowała i taki cymbał przegrał i koszta pokrywał bo w umowie było że zna stan tech. a sprzedający zbywał auto w dobrej wierze
pytanie czy poradzisz z takim upierdliwcem czy nie , zależy to od ciebie
ewentualnie możesz sie poradzić jakiegoś prawnika
sam mogłeś nie wiedzieć o wielu rzeczach, kupowałeś w dobrej wierze
i tak samo sprzedawałeś,
ale jak kolo będzie upierdliwy to smrodu może trochę narobić ,
nawet znam przypadek gdzie sprawa w sądzie wylądowała i taki cymbał przegrał i koszta pokrywał bo w umowie było że zna stan tech. a sprzedający zbywał auto w dobrej wierze
pytanie czy poradzisz z takim upierdliwcem czy nie , zależy to od ciebie
ewentualnie możesz sie poradzić jakiegoś prawnika
moja biała strzała- moj-golf/biala-strzala-variant-1-9td-t50990.html
Nie dyskutuj z idiotą! Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem...
Nie dyskutuj z idiotą! Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem...
-

mkkay - Members
- Posty: 684
- Dołączył(a): 16 paź 2012, o 21:31
- Lokalizacja: Bielsko-Biała
Jeżeli nie jesteś instytucją sprzedającą samochody, handlarzem, komisem, tylko osobą prywatną to może Ci naskoczyć
Nie masz obowiązku przyjmować takiego zwrotu ani następnego dnia, ani po godzinie nawet, to będzie tylko i wyłącznie Twoja dobra wola. Jak wrócę do domu to Ci porobię skany przydatnych materiałów w takich sytuacjach
Nie masz obowiązku przyjmować takiego zwrotu ani następnego dnia, ani po godzinie nawet, to będzie tylko i wyłącznie Twoja dobra wola. Jak wrócę do domu to Ci porobię skany przydatnych materiałów w takich sytuacjach-

Opik - Members
- Posty: 7058
- Dołączył(a): 28 lis 2011, o 22:22
- Lokalizacja: Lublin
- Silnik: 2.0
- Paliwo: PB+LPG
- Nadwozie: 3-drzwiowe
-

VfrymarW - Gaduła
- Posty: 484
- Dołączył(a): 16 lip 2010, o 17:59
- Lokalizacja: Skępe
to nie sklep z butami wiec nic nie musisz o dawać .powiem lepiej szwagier sprzedawał wolvo po gradobiciu wcześnie rano jesienią jak podjechali do domu było szaro po spisaniu umowy koleś wyszedł i chciał jechać do domu ale zauważył że jest po gradobiciu ,chciał odać ale szwagier mu nie przyjął zwrotu i tak zostało wiec niech sie buja kupujący nic NIE ODAWAJ 

Mój GOLF moj-golf/joker-1-9-tdi-t61143.html
-

hanawald - Members
- Posty: 1461
- Dołączył(a): 21 wrz 2012, o 15:17
- Lokalizacja: dobrzyn nad wisłą CLI
- Rocznik: 97
- Silnik: 1.9 tdi
- Paliwo: ON
- Nadwozie: 5-drzwiowe
No niby tak, ale widać jest to typowy cwaniaczek i mowi ze albo oddam mu jakas czesc pieniedzy albo zwraca samochod i zeby mu oddal za droge i za samochód. Kwestia tegu typu ze o zadnym takim "uszkodzeniu" nie miałem pojecia. Samochod sprawny nic sie z nim nie działo. Mówi że to przed nim ukrylem, tylko jak moglem to ukryc nie wiedzac o tym ? Mu pozwalalem ogladajac samochod zagladac wszedzie ale to doslownie wszedzie... I jest problem, Mamy do siebie ok 370 km. I w razie co jezdzic do sadow taki kawał ? Nie wiem co robic juz
i czy dla swietego spokoju zgodzic na na zwrot samochodu czy nie. Zobacze jak zadzwoni co powie, bede chial po pierwsze zdjecia rzekomej "wady ukrytej" chociaz ja bym tego tak nie nazwał bo ja nic nie ukrywalem i nawet o tym nie widziałem co on mi zaczal wygadywac. Jak dostane zdjecia to zobacze co i jak. Tylko w razie co jak to jest ? Za droge trzeba mu oddac tylko za ta co przywiozl samochod i zeby wrocil czy za to ze byl, zabral do siebie, przyjechal oddac i wrócil ?
PS
Opik Mógł byś podesłać mi te skany ?
i czy dla swietego spokoju zgodzic na na zwrot samochodu czy nie. Zobacze jak zadzwoni co powie, bede chial po pierwsze zdjecia rzekomej "wady ukrytej" chociaz ja bym tego tak nie nazwał bo ja nic nie ukrywalem i nawet o tym nie widziałem co on mi zaczal wygadywac. Jak dostane zdjecia to zobacze co i jak. Tylko w razie co jak to jest ? Za droge trzeba mu oddac tylko za ta co przywiozl samochod i zeby wrocil czy za to ze byl, zabral do siebie, przyjechal oddac i wrócil ?
PS
Opik Mógł byś podesłać mi te skany ?
-

VfrymarW - Gaduła
- Posty: 484
- Dołączył(a): 16 lip 2010, o 17:59
- Lokalizacja: Skępe
jest jeszcze jedna kwestia- czy cymbał w między czasie nie powymieniał jakiś części bo i tak może być, albo mógł przykatować silnik, czy coś innego narobić diabli wiedza takich pajaców
idź na policje i się spytaj to będzie najlepsze wyjście .
idź na policje i się spytaj to będzie najlepsze wyjście .
moja biała strzała- moj-golf/biala-strzala-variant-1-9td-t50990.html
Nie dyskutuj z idiotą! Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem...
Nie dyskutuj z idiotą! Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem...
-

mkkay - Members
- Posty: 684
- Dołączył(a): 16 paź 2012, o 21:31
- Lokalizacja: Bielsko-Biała
GreeN napisał(a):VfrymarW, jak już decydujesz się na oddanie to tylko kwota jaka Ci zapłacił drogą sie nie interesuj, bo z tego co widze to ten jegomość bedzie jeszcze chciał dopłate za to że wykrył Ci takie coś...
No i tak postanowiłem.
mkkay napisał(a):jest jeszcze jedna kwestia- czy cymbał w między czasie nie powymieniał jakiś części bo i tak może być, albo mógł przykatować silnik, czy coś innego narobić diabli wiedza takich pajaców
idź na policje i się spytaj to będzie najlepsze wyjście .
No właśnie na razie wyszukuje informacji wszedzie gdzie sie da. No i tego własnie sie obawiam czy nic nie "odwalił"
-

VfrymarW - Gaduła
- Posty: 484
- Dołączył(a): 16 lip 2010, o 17:59
- Lokalizacja: Skępe
ewntualnie do radcy prawnego idz zapłacisz 100 ale bedziesz wiedział najlepiej 

Mój GOLF moj-golf/joker-1-9-tdi-t61143.html
-

hanawald - Members
- Posty: 1461
- Dołączył(a): 21 wrz 2012, o 15:17
- Lokalizacja: dobrzyn nad wisłą CLI
- Rocznik: 97
- Silnik: 1.9 tdi
- Paliwo: ON
- Nadwozie: 5-drzwiowe
Ja to bym nawet grosza mu nie oddał, podpisał umowę? Podpisał że zna stan techniczny? Podpisał. Zwrot za paliwo? Chyba kpi, niech jedzie autobusem taniej mu wyjdzie. Według mnie nic zrobić nie może, ale tak moi przedmówcy najlepiej zapytać kogoś w temacie prawnym 

-

Misiek1994 - Badacz tematu
- Posty: 354
- Dołączył(a): 28 lis 2012, o 21:54
- Lokalizacja: Przemyśl/Torki
- Rocznik: 1992
- Silnik: 1.4 ABD
- Paliwo: PB
- Nadwozie: 3-drzwiowe
Powrót do Wypadki / Odszkodowania / Ubezpieczenia
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość
