Witam mam takie pytanie otorz prowadzilem prace przy podwoziu( latanie dziur) i zeby sie dostac do srodka do podlogi musialem zdjac boczek prtogu. I tu moje zaskoczenie poniewarz przy probie podwarzeniea tego lastiku wystrzelil mi pas (ladunek pirotechniczny). Nadmienie ze auto stalo w garazu plasko, kluczyk w rece a nie w stacyjce i nikt nic nie majstrowal przy tym elemencie. Kolejna ciekawostka jest taka, ze jezdze tym autem ponad rok i nic sie nie dzialo z pasami az do momentu checi naprawienia podwozia.Podpowiedzcie mi co moglo sie stac bo ja nie widze wytlumaczenia.
P.S jak nie ten dzial tematu prosze o przeniesienie lecz nie usuwanie gdyz chcialem zrozumiec ta sytuacje a moze komus sie przyda??
Moderator: Moderator
Posty: 4
• Strona 1 z 1
Napinacz pirotechniczny nie jest podłączony do elektryki auta, więc ze kluczyk miałeś w ręku nic nie mówi. Napinacz wybucha podczas gwałtownego i mocnego szarpnięcia pasem, tak jak to się dzieje podczas czołowego zderzenia przy około 60 km/h. To że wystrzelił to dziwne, ponieważ albo musiałeś (choć mało możliwe) szarpnąć pasem, albo podważałeś plastiki i niechcący zaczepiłeś o pancerz linki napinacza (a on podczas delikatnego ruchu linki uruchamia "detonację"), ewentualnie twój napinacz był fabrycznie wadliwy i jakiś ruch spowodował nieplanowany wybuch. powodów może być tysiące, więc zastanów się co dokładnie robiłeś podczas zdejmowania progu. Być może popełniłeś jakiś nieświadomy błąd.
Moje byłe MK3 VR6
moj-golf/vr6-by-pijey88-t4392.html
moj-golf/vr6-by-pijey88-t4392.html-

PiJey88 - Administrator
- Posty: 5010
- Dołączył(a): 2 lut 2007, o 09:16
- Lokalizacja: Warszawa
- Rocznik: 1996
- Silnik: 2.8 VR6 AAA
- Paliwo: PB
- Nadwozie: 5-drzwiowe
PiJey88 napisał(a):To że wystrzelił to dziwne, ponieważ albo musiałeś (choć mało możliwe) szarpnąć pasem, albo podważałeś plastiki i niechcący zaczepiłeś o pancerz linki napinacza (a on podczas delikatnego ruchu linki uruchamia "detonację")
Dzieki za odzew ale sek w tym, ze nie. wszystko odbywalo sie w dosyc spokojnych warunkach, i nie spieszylem sie ze zdjeciem plastiku, a pozatym pas wystrzelil w momencie gdy podwazylem ten plastik z prawej strony czyli przy kole (chodzi o pas pasazera)wiec nie dotknalem wcale ani napinacza ani samej linki. Rozumien wszystko ale analizowalem to z mechanikiem (jest nim moj tata) i nie doszlismy do zadnych wnioskow. Jedyna przyczyna to fabryczna usterka ale od 1995 roku by nie dala znaku ze jest?? Jeszcze jedna rzecz ze wyjmowalem wczesniej ten plastik i nic sie nie dzial;o a raczej ze swoim sprzetem obchodze sie bdb wiec??? Nie mam pomyslu...
-

Murel - Czytacz
- Posty: 114
- Dołączył(a): 24 cze 2008, o 13:30
- Lokalizacja: Ostrowiec Sw./Łódź
Nie ma innych metod na wystrzał ładunku pirotechnicznego w napinaczu PiJey88, napisał wszystko dość wyraźnie i zrozumiale
innych metod nie ma
innych metod nie ma
-

marcinkoz2910 - Members
- Posty: 4293
- Dołączył(a): 20 lip 2008, o 15:16
- Lokalizacja: Pogórze /k. Skoczowa
Posty: 4
• Strona 1 z 1
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości
