Moderator: Moderator
Posty: 8
• Strona 1 z 1
zgrzyt przy skręcaniu
np. gdy parkuję podczas skręcania kierownicą słychać dziwne dzwięki ... auto ze wspomaganiem... podejrzewam że to pasek lub jakiś płyn ale nie jestem pewien
-

hali - Badacz tematu
- Posty: 201
- Dołączył(a): 11 sie 2008, o 15:32
- Lokalizacja: Chełmek k.Auschwitz
to zalezy o jaki dzwiek ci chodzi czy stuki w zawieszeniu czy o jakis hałaś układu kierowniczego.bo moze zaciera sie pompa wspomagania. dziwiek nastepuje przy kreceniu kierownica w miejscu lub przy toczeniu sie auta?? mozna zacząć od wymiany płynu wspomagania czego na warsztacie i tak ci pożądnie nie zrobia bo im sie nie bedzie chciało. bo należy zlkac cały płyn z układu nawet odkrecic przewód hydrauliczny przy przekładni kierowniczej i zniej wyciagnąć ten olej potem zalewa sie nowym płynem odpala sie silnik aby wspomaganie pracowało i nowym płynem sie czyści układ, potem po jakims czasie znowu sie to zlewa i zalewasz juz na stałe siwrzy płyn.jeśli to nie pomoze to moze kucac zawór w pompie wspomagania
-

SotoM - Members
- Posty: 4053
- Dołączył(a): 22 lip 2007, o 12:45
- Lokalizacja: Szczecin
- Rocznik: 2007
- Silnik: BRD
- Paliwo: ON
- Nadwozie: kombi
Witam
Ja mam podobny problem przy skręceniu maksymalnie kołami piszczy całkiem głośno... ale tylko przy maksymalnym skręcie. Ktoś podpowie o co chodzi?
Mam też inny problem w przeciwieństwie do upierdliwego piszczenia
Przy skręcie w lewo (tylko w lewo) po przekręceniu troszkę kierownicy mam duży opór i muszę czasem naprawdę użyć siły by pokonać opór i dalej jest ok. Jakby w jednym miejscu tak coś blokowało. Po dłuższej jeździe w sumie efekt zanika najgorzej rano jak autko całą noc stało. Choć ten temat wypadało by poruszyć w całkiem innym miejscu hehe
Pozdrawiam
Ja mam podobny problem przy skręceniu maksymalnie kołami piszczy całkiem głośno... ale tylko przy maksymalnym skręcie. Ktoś podpowie o co chodzi?
Mam też inny problem w przeciwieństwie do upierdliwego piszczenia
Przy skręcie w lewo (tylko w lewo) po przekręceniu troszkę kierownicy mam duży opór i muszę czasem naprawdę użyć siły by pokonać opór i dalej jest ok. Jakby w jednym miejscu tak coś blokowało. Po dłuższej jeździe w sumie efekt zanika najgorzej rano jak autko całą noc stało. Choć ten temat wypadało by poruszyć w całkiem innym miejscu hehe
Pozdrawiam
- yabolik
- Berbeć
- Posty: 16
- Dołączył(a): 10 cze 2008, o 09:41
- Lokalizacja: Bielsko-Biała
Posty: 8
• Strona 1 z 1
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości