Witam, mam problem z hamulcami w swoim ABFie, otóż podczas niedzielnej podrózy nagle pedał strasznie zszedł na dół, prawie nie hamował. Na wyłączonym silniku gdy naciskam na pedał schodzi do dołu i słychać takie "tss". potem juz wiadomo jest sztywny. Dodam ze z tyłu dałem nowe hamulce TRW (tarcze z piasta, klocki i łożyska) a przód jest ok. Wydaje mi się że to bedzie servo albo pompa hamulcowa. Mam ten samochód od miesiaca, i chyba od poczatku ABS nie działał. Co mi możecie doradzić? chce jechać na diagnostykę komputerowa, ale wszystkie warsztaty maja po 3 miesiące kolejki..
Jutro spróbuje jeszcze raz odpowietrzyć hamulce, oprócz tego może ktoś podpowie co robić?
Moderator: Moderator
Posty: 3
• Strona 1 z 1
odpowietrz hamulce i sprawdz czy gdzies ci nie strzelił kturys waz
jak nasz korektor siły hamowania obejrzyj go czy tam jest wszystko wporzadku
jak nasz korektor siły hamowania obejrzyj go czy tam jest wszystko wporzadku
-

BialyUst - Members
- Posty: 1559
- Dołączył(a): 3 lis 2008, o 21:31
- Lokalizacja: GSL
Na sto procent masz zapowietrzony układ...te same objawy pojawiły mi się wczoraj ale już jest ok.Na początek otwórz maskę i obok zbiorniczka cieczy chłodzącego jest zbiorniczek płynu hamulcowego.Odkręć korek i zobacz czy masz w nim płyn hamulcowy.Mi cały płyn uciekł wężykiem.Stary wężyk poprostu się już kruszył ze starości...płynu zostało tylko na dnie...hamulec reagował ale tak jak mówiłeś wpadał do końca.Wlej nowy płyn (koszt 4zł) i odpowietrzasz układ...robi się to tak:
Odkręcasz odpowietrznik w jednym kole, w tym czasie kumpel naciska pedał hamulca do czasu aż znacznie opadnie, zanim wpadnie w podłogę zakręcasz odpowietrznik. Czynność tę powtórz 2-3 razy. Następnie zrób to samo z drugim kołem. Pamiętaj żeby nie odkręcać obu odpowietrzników na raz, oraz by poziom płynu hamulcowego w zbiorniczku nie spadł poniżej minimum.
A tu skopiowałem z innego forum porade bo nie chciało mi sie juz pisac....
zasada jest jedna 1. kolejność-czyli lewy tył ,prawy tył, prawy przód ,lewy przód.zawsze zaczynamy od najdalszej drogi od pompy hamulcowej.potem jeśli robisz to z kanału to kół nie zdejmujesz dostęp jest super .jeśli jednak nie to zdecie koła bardzo ułatwi robotę i pewność wykonania . na odpowietrznik zakładasz węzyk a drugi koniec dajesz do słoiczka z małą ilością płynu tak by była zanurzona jego końcówka .druga osoba może być teściowa -niech troche popracuje pompuje pedałem około 5 razy i trzyma wciśnięty ty wtedy odkręcasz odpowietrznik i obserwujesz węzyk czy leci powietrze z płynem-pedałcały czas wciśnięty do podłogi. zakręcasz odpowietrznik a teściowa dopiero wtedy zdejmuje noge z pedała. powtarzasz czynność aż do momentu zaniku powietrza w wyciekającym płynie z odpowietrznika .po każdym kole kontroluj poziom płynu w zbiorniczku by pompa nie zaciągnęla powietrza w obieg ,bo całą robotę psu o dope rozbić .nie dolewaj płynu z odpowietrzania tylko świeży tamten ma powietrze w sobie też klapa.pisania dużo ale roboty to z hukiem wyjdzie ok .max.pól godziny.
Odkręcasz odpowietrznik w jednym kole, w tym czasie kumpel naciska pedał hamulca do czasu aż znacznie opadnie, zanim wpadnie w podłogę zakręcasz odpowietrznik. Czynność tę powtórz 2-3 razy. Następnie zrób to samo z drugim kołem. Pamiętaj żeby nie odkręcać obu odpowietrzników na raz, oraz by poziom płynu hamulcowego w zbiorniczku nie spadł poniżej minimum.
A tu skopiowałem z innego forum porade bo nie chciało mi sie juz pisac....
zasada jest jedna 1. kolejność-czyli lewy tył ,prawy tył, prawy przód ,lewy przód.zawsze zaczynamy od najdalszej drogi od pompy hamulcowej.potem jeśli robisz to z kanału to kół nie zdejmujesz dostęp jest super .jeśli jednak nie to zdecie koła bardzo ułatwi robotę i pewność wykonania . na odpowietrznik zakładasz węzyk a drugi koniec dajesz do słoiczka z małą ilością płynu tak by była zanurzona jego końcówka .druga osoba może być teściowa -niech troche popracuje pompuje pedałem około 5 razy i trzyma wciśnięty ty wtedy odkręcasz odpowietrznik i obserwujesz węzyk czy leci powietrze z płynem-pedałcały czas wciśnięty do podłogi. zakręcasz odpowietrznik a teściowa dopiero wtedy zdejmuje noge z pedała. powtarzasz czynność aż do momentu zaniku powietrza w wyciekającym płynie z odpowietrznika .po każdym kole kontroluj poziom płynu w zbiorniczku by pompa nie zaciągnęla powietrza w obieg ,bo całą robotę psu o dope rozbić .nie dolewaj płynu z odpowietrzania tylko świeży tamten ma powietrze w sobie też klapa.pisania dużo ale roboty to z hukiem wyjdzie ok .max.pól godziny.
-

Pascal - Members
- Posty: 1054
- Dołączył(a): 3 sie 2008, o 00:31
- Lokalizacja: TJE
Posty: 3
• Strona 1 z 1
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

