Witam.
Dwa dni temu wymieniłem klocki przód (Golf III-1992 rok)
Dzisiaj jadąc zaobserwowałem takie coś:
przy puszczaniu pedału hamulca słychać takie pisknięcie, mniej więcej tak samo było przed wysypaniem się klocków.
Po przejechaniu trasy 100km śmierdzi coś i koła gorące-parzące!
Proszę o poradę. Czy klocki się docierają. mechanior prawidłowo założył, bo widziałem.
Pozdrawiam
fant
Moderator: Moderator
Posty: 7
• Strona 1 z 1
Nie mam wiedzy i warunków, aby to sprawdzić.
W moim przypadku była taka nietypowa sytuacja z klockami, że fabryczne trzeba było lekko zeszlifować, bo felgi nie dało rady zakręcić. Może to jest to, że klocek się musi jeszcze przetrzeć??
W moim przypadku była taka nietypowa sytuacja z klockami, że fabryczne trzeba było lekko zeszlifować, bo felgi nie dało rady zakręcić. Może to jest to, że klocek się musi jeszcze przetrzeć??
- fant1984
- Berbeć
- Posty: 17
- Dołączył(a): 30 sty 2012, o 01:28
- Lokalizacja: Kurozwęki
fant1984, ja stawiam na zapieczone tłoczki. Za 20 zl mozesz naprawic ta usterke. Kup zestaw naprawczy, rozłóż wszstko, wyczysc, wymien uszczelniacz, gume ochronna na tloczek no i gumy na prowadniczkach. Mialem podobny problem, i tym to rozwiazalem.
[ Dodano: 2012-06-10, 19:38 ]
fant1984, pierwsze slysze o szlifowaniu klockow. Moze prowadniczki sie zapiekly, jest tam syf i zacisk nie pracuje tak jak powinien.
[ Dodano: 2012-06-10, 19:38 ]
fant1984, pierwsze slysze o szlifowaniu klockow. Moze prowadniczki sie zapiekly, jest tam syf i zacisk nie pracuje tak jak powinien.
- 180damian180
- Czytacz
- Posty: 72
- Dołączył(a): 25 kwi 2012, o 23:49
- Lokalizacja: Wyszków
Tarcze w jakim były stanie przy zmianie klocków
Bardzo częstym błędem popełnianym przy zmianie klocków jest bagatelizowanie zużycia tarcz które wypadało by przetoczyć lub zeszlifować ranty klocków w celu szybszego dopasowania się do zużytych rantów tarczy. Jeśli klocki były założone bez takiej operacji to nie ma co się dziwić że się palą i nabierają temperatury skoro tylko zewnętrzny i wewnętrzny rant tarczy nacina sobie klocek. Oczywiście zniknie to całe zamieszanie jak tylko klocek się sam spasuje. Ale wtedy racze się spalą i przegrzeją. Dlatego należało by je liznąć tokarką lub spasować krawędzie klocków do zużycia tarcz. Oczywiście winne mogą być też prowadniczki zacisków lub same tłoczki które możliwe , że są zapieczone. Należało by to wszystko sprawdzić tak jak napisali przedmówcy.
Bardzo częstym błędem popełnianym przy zmianie klocków jest bagatelizowanie zużycia tarcz które wypadało by przetoczyć lub zeszlifować ranty klocków w celu szybszego dopasowania się do zużytych rantów tarczy. Jeśli klocki były założone bez takiej operacji to nie ma co się dziwić że się palą i nabierają temperatury skoro tylko zewnętrzny i wewnętrzny rant tarczy nacina sobie klocek. Oczywiście zniknie to całe zamieszanie jak tylko klocek się sam spasuje. Ale wtedy racze się spalą i przegrzeją. Dlatego należało by je liznąć tokarką lub spasować krawędzie klocków do zużycia tarcz. Oczywiście winne mogą być też prowadniczki zacisków lub same tłoczki które możliwe , że są zapieczone. Należało by to wszystko sprawdzić tak jak napisali przedmówcy.

[scroll]Mój Golfik - powolna odbudowa[/scroll]
Uwaga! Warning! Achtung! Wnimanie!
Św. Krzysztof jeździ z Tobą tylko do 120km/h. Przy większych prędkościach swoje miejsce oddaje Św. Piotrowi.
Uwaga! Warning! Achtung! Wnimanie!
Św. Krzysztof jeździ z Tobą tylko do 120km/h. Przy większych prędkościach swoje miejsce oddaje Św. Piotrowi.
- DZOLO
- Czytacz
- Posty: 66
- Dołączył(a): 27 maja 2012, o 21:41
- Lokalizacja: z nad morza
u mnie tez smierdzialo szlifowaniem. Jak się klocek dociera to tak jest. I tarcze się gorącoe robią. Więc to chyba normalne.
-

Adrian1607 - Badacz tematu
- Posty: 156
- Dołączył(a): 26 lut 2012, o 17:22
- Lokalizacja: Radomsko
Posty: 7
• Strona 1 z 1
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości
