Witam. Zdarzyła mi się dzisiaj taka dziwna sytuacja... Jadę 80km/h na piątce, zbliżałem się do wolno jadącego samochodu przede mną, a że droga prosta i nic z przeciwka, to redukcja na cztery i lewy pas. Rozpędziłem się do 120, zjeżdżam na swój pas, wbijam piątkę. Ujechałem kawalek i normalnie jakby samochód zgasł, zaczął zwalniać szarpnęło go, zapaliła sie kontrolka oleju, po 1 sekundzie albo i szybciej wszystko wróciło do normy. Zanim zdążyłem w jakikolwiek sposób zareagować, czyli po 2-3 sekundach sytuacja się powtórzyła, objawy identyczne, po sekundzie puściło i auto jedzie dalej. Wtedy odruchowo wyrzuciłem na luz i jechałem tak jakieś 500m, zacząłem delikatnie dodawać gazu, wszystko było. Nie bardzo miałem się gdzie zatrzymać, więc wrzuciłem bieg i jechałem dalej, do domu miałem jakieś 500m, dojechałem delikatnie operując obrotami. Nie wchodzi w grę przegranie, silnik miał gdzieś 70 stopni (wiem wiem, nie zdrowo dla turbiny tak dociskać, gdy nie ma 90stopni, staram się tego na ogół przestrzegać, poza takimi właśnie chwilowymi szaleństwami).
Przed domem otworzyłem maskę, nic nie przykuło mojej uwagi, wszystko z zewnątrz wygląda normalnie. Sprawdziłem stan oleju, jest na maksimum (czyli tak jak jest przez ponad 1000km od ostatniej wymiany). Po jakimś czasie, gdy silnik całkiem ostygł, odpaliłem go ponownie, rozruch był bezproblemowy, pracował normalnie, równo, Włączyłem nawet tryb cyfrowego obrotomierza, na wolnych było stale 920, co chwile wskakiwało na moment 880. Reakcja na obroty prawidłowa, no w ogóle wszystko było prawidłowo. Wjechałem do garażu i tyle.
Pierwsza myśl, gdy się to stało, to pęknięty pasek rozrządu, ale wykluczyłem to bardzo szybko, nie pojechał bym dalej gdyby to było to.
Drugie co przyszło mi do głowy, to jakby chwilowy brak paliwa, dlatego też postanowiłem wymienić filtr paliwa (zakupiłem go i jutro wymienię).
Czekać jednak na Wasze opinie i porady... Pytałem już kilku osób, jedni doradzili mi właśnie wymianę filtra, ale słyszałem nawet, że to może być coś na korbowodzie przytarte...
Pozdrawiam...
Moderator: Moderator
Posty: 6
• Strona 1 z 1
Masz ori alarm...? W sterowniku od niego mogl sie zrobic zimny lut przekaznika
laczy-jedziesz, nie laczy-gasi silnik... mialem tak samo. Ale gasniecie tdika to moze miec wiele przyczyn. Szukaj na forum, bo sporo o tym.
laczy-jedziesz, nie laczy-gasi silnik... mialem tak samo. Ale gasniecie tdika to moze miec wiele przyczyn. Szukaj na forum, bo sporo o tym.-

Karol B. - Members
- Posty: 1620
- Dołączył(a): 30 lis 2008, o 21:15
- Lokalizacja: Podlasie-BSK
saladrus napisał(a):stawiam na pompę paliwa !
Gdyby to była pompa to z pewnością by jeszcze kopcił na biało a nic takiego nie było?
Raczej filtr albo zapowietrzony układ paliwa.
-

tokarszczak - Czytacz
- Posty: 21
- Dołączył(a): 6 sie 2009, o 20:45
- Lokalizacja: Legionowo
Posty: 6
• Strona 1 z 1
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 22 gości
