Witam. od kilku lat zaplon byl swietny, czy zima czy lato. od pol obrotu.
Dzis po grzebaniu w kablach od radia(nie wiem czy to ma cos wspolnego z tym ze nie odpala za 1 razem)
odpalam i nie chce. moge krecicc i krecic, a zapali dopiero za drugim.
swiece grzeja, ssanie dziala, paliwo dochodzi.
Bylo wszystko super, ale rozbilismy z kumplem kable od radia, grzebalismy przy masie, pradowym.
i po zamontowaniu zonk.
Kreci, jakby nie dostawal paliwa.
bezpiecznik od pompy paliwa dobry, bo raz nam iskra poszla przy kabelkach
MOŻE to byc po prostu zbieg okolicznosci, ze robilem cos w kablach, a akurat cos silnik prostestuje?
Moderator: Moderator
Posty: 4
• Strona 1 z 1
Głupie pytanie, ale czy grzeją Ci świece ?
Mialem taki przypadek, że mi świeczki nie grzały, toxa pierwszym razem mogłem i godzinę kręcić, a i tak nie chciał zapalić, dopiero za 2 razem mi się świeczki zaczęły grać. I autko paliło na dotyk.
Mialem taki przypadek, że mi świeczki nie grzały, toxa pierwszym razem mogłem i godzinę kręcić, a i tak nie chciał zapalić, dopiero za 2 razem mi się świeczki zaczęły grać. I autko paliło na dotyk.
Mój diesel chyba jest popsuty
- nie kopci... 
- nie kopci... 
- falko29
- Czytacz
- Posty: 34
- Dołączył(a): 9 mar 2011, o 12:58
- Lokalizacja: Żory/Sohrau/Sari
Posty: 4
• Strona 1 z 1
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 31 gości

