Moderator: Moderator
Posty: 26
• Strona 2 z 3 • 1, 2, 3
jezeli jezdzi to wymien swiece bo pewnie to ich wina i śmigaj nim do konca, a mysle ze jeszcze troche pojezdzi.
-

Nowal - Gaduła
- Posty: 437
- Dołączył(a): 12 sie 2008, o 22:41
- Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
- Rocznik: 1995
- Silnik: 2000
- Paliwo: PB
- Nadwozie: 3-drzwiowe
jacekb napisał(a):Musiałem go zostawić o godz 14 tej i dopiero następnego dnia po południu go odebrałem Facet mówił że musi mieć odpowiednią temp więc chyba robił to następnego dnia rano
czyli wszystko zgodnie ze sztuką ... trudna decyzja przed tobą - opcja "najtaniej" to pierścienie + uszczelniacze zaworów z ewentualną wymiana/docieraniem zaworów + planowanie głowicy ... bez ruszania wału koszt zamknie się w granicach ~ 1200,-częsci + robocizna
-

leopard - Members
- Posty: 1461
- Dołączył(a): 18 maja 2008, o 17:09
- Lokalizacja: Szczecin
robercik napisał(a):po co sie bedziesz czlowieku wpedzal wkoszty wlej mu motodoktora do oleju i do zyda z nim kupisz sobie lepszy
taa, kupi lepszy albo trafi na takiego samego z doktorem pod maską
a tak właściwie ileż to golfik ma przelatane? 400, 500tys? bierze olej?
jak nie to ja bym nawet pierścieni nie ruszał tylko samą głowicę zrobił i jeździł dalej...kupisz silnik i też nie wiadomo co Ci się trafi...ja dopóki nie musiałbym ruszać dołu silnika tzn wału wolałbym zrobić swój a nawet gdyby przyszło pierścienie zmienić to po zdjęciu głowicy tylko trochę więcej roboty...a może to rzeczywiście tylko te świece bo z tego co piszesz to mechanik jakiś porządny Ci się trafił - co według mnie jest podejrzane

-

mani51 - Members
- Posty: 1415
- Dołączył(a): 30 cze 2008, o 09:43
- Lokalizacja: TJE, Wodzisław
Witam jeszcze raz. Najciekawsze to się dopiero wydarzyło!
Jak już pisałem wcześniej, miałem problem z odpalaniem w niskich temperaturach, dlatego były te wszystkie kontrole i ciekawe (negatywne) wyniki. A tu nagle przedwczoraj przypadek sprawił że mam teraz trochę inne zdanie na temat silnika no i mechaników. Było -15 stopni. Myślę że znopwu będzie problem przy odpalaniu. Zapomniałem z przejęcia i ze strachu chyba wyciągnąć ssanie. Przekręciłem kluczyk.... 3 razy zakręcił i normalnie odpalił. Fakt że trząsł trochę, wtedy się zorientowałem że ssanie jest wciśnięte, więc wyciągnąłem i już było normalnie. W następnych dniach zrobiłem to samo i efekt był taki sam. A więc przy odpalaniu wciśnięta dźwignia ssania, a jak odpali to wyciągam.
I co powiecie? Bo na mój rozum to chyba jest coś źle wyregulowane, tym bardziej że wiem, że miał przed sprzedażą regulowany kąt wtrysku więc mechanik chyba coś nie za bardzo to zrobił.
Pozdrawiam i proszę o komentarze.
Jak już pisałem wcześniej, miałem problem z odpalaniem w niskich temperaturach, dlatego były te wszystkie kontrole i ciekawe (negatywne) wyniki. A tu nagle przedwczoraj przypadek sprawił że mam teraz trochę inne zdanie na temat silnika no i mechaników. Było -15 stopni. Myślę że znopwu będzie problem przy odpalaniu. Zapomniałem z przejęcia i ze strachu chyba wyciągnąć ssanie. Przekręciłem kluczyk.... 3 razy zakręcił i normalnie odpalił. Fakt że trząsł trochę, wtedy się zorientowałem że ssanie jest wciśnięte, więc wyciągnąłem i już było normalnie. W następnych dniach zrobiłem to samo i efekt był taki sam. A więc przy odpalaniu wciśnięta dźwignia ssania, a jak odpali to wyciągam.
I co powiecie? Bo na mój rozum to chyba jest coś źle wyregulowane, tym bardziej że wiem, że miał przed sprzedażą regulowany kąt wtrysku więc mechanik chyba coś nie za bardzo to zrobił.
Pozdrawiam i proszę o komentarze.
Jacek
- jacekb
- Berbeć
- Posty: 11
- Dołączył(a): 3 gru 2008, o 13:17
- Lokalizacja: Częstochowa
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 26 gości


