Witam
Od 2 tygodni pojawił się u mnie golf 1.9tdi 90KM. Stan ogólny dobry, jednak od paru dni zaczyna sprawiać problemy.
Na dzień dobry , dostał co mu się należy czyli olej,rozrząd. Poprzedni właściciel źle ustawił pompę i uszkodził PIN-y w przepływce przez co auto nie miało mocy, i dymiło na niebiesko. Te usterki już zostały usunięte i od 2500/obr wkręca się aż miło. Teraz kilka słów o problemie z którym sobie nie radzę.
Silnik od czasu do czasu samoistnie zwiększa obroty do maxa, a kontrolka sygnalizuje błąd.Kiedy następuje ta awaria, nie reaguje pedał gazu.(pompa ze sterowaniem elektronicznym) Po zgaszeniu auta i ponownym uruchomieniu wszystko jest ok ,do czasu powtórki awarii.
Druga awaria to samoistne wył. się silnika na około 2 sek.W tym czasie obrotościomierz spada na 0, gasną wszystkie kontrolki . Dziś kiedy wracałem w nocy na długich światłach i miało to miejsce światła też zgasły na ok 2 sek.
Dodam jeszcze że zauważyłem wpięty dodatkowy przewód w wiązkę 4-ro pinową której jeden z przewodów biegnie do zaworu gaszącego silnik( ten na pompie wtryskowej- czarny z białym paskiem)
Jako że posiadałem ten zawór, podstawiłem go- brak rezultatu.
Może jakieś sugestie? z góry dziękuję.
I jeszcze jedno pytanie. Wersja mojego auta posiada złącze elektryczne do podgrzewania oleju w silniku, na jakie napięcie jest ta grzałka?
Pozdrawiam
Moderator: Moderator
Posty: 3
• Strona 1 z 1
McQwack napisał(a):Wersja mojego auta posiada złącze elektryczne do podgrzewania oleju w silniku, na jakie napięcie jest ta grzałka?
W Skandynawii na normalne z gniazdka 230V, na parkingu stoja slupki.
McQwack napisał(a):Silnik od czasu do czasu samoistnie zwiększa obroty do maxa, a kontrolka sygnalizuje błąd.Kiedy następuje ta awaria, nie reaguje pedał gazu.(pompa ze sterowaniem elektronicznym) Po zgaszeniu auta i ponownym uruchomieniu wszystko jest ok ,do czasu powtórki awarii.
Druga awaria to samoistne wył. się silnika na około 2 sek.W tym czasie obrotościomierz spada na 0, gasną wszystkie kontrolki . Dziś kiedy wracałem w nocy na długich światłach i miało to miejsce światła też zgasły na ok 2 sek.
Dodam jeszcze że zauważyłem wpięty dodatkowy przewód w wiązkę 4-ro pinową której jeden z przewodów biegnie do zaworu gaszącego silnik( ten na pompie wtryskowej- czarny z białym paskiem)
Samoistne wkrecanie sie na obroty... bardzo niebezpieczne i kojarzy mi sie z samozaplonem (np. cieknie olej z turbosprezarki i dostaje sie do dolotu), jak pisales ze kopcil na niebiesko tzn. ze spala olej wiec zainteresowalbym sie tematem czy olej nie znika...
Gaszenie... jak po odpaleniu to immobilajzer, jak w czasie jazdy a jeszcze piszesz o zagadkowym polaczeniu przewodu to poprzedni wlasciciel niezle namieszal tam... moze to jakies pseudo zabezpieczenie antynapad.
No i przede wszystkim podpiac vaga i sczytac bledy.
VW Vento 1.9TDI 1Z ++
Na potęge Posępnego Czerepu, mocy przybywaj!
Captain Planet, he's our hero. Gonna take pollution down to (Euro)0
Na potęge Posępnego Czerepu, mocy przybywaj!
Captain Planet, he's our hero. Gonna take pollution down to (Euro)0
- Bradley
- Fanatyk
- Posty: 1120
- Dołączył(a): 15 maja 2009, o 13:17
- Lokalizacja: Bielsko-Biała / Katowice
Dzięki za odpowiedź.
PO kolei : co do przewodu podł. do złącza to jest to impuls zapal/zgaś do czujnika, w wiązce nie było przejścia i ktoś dał ten przewód.
Niestety był skorodowany i z tej przyczyny nie łączy.
Oleju nie bierze, wczoraj wymieniłem kpl. rozrząd , pompa była przestawiona i rozrząd też. Obecnie nie dymi na niebiesko , "ma ducha", przy ostrym przygazowaniu puści czarnego bucha i tyle.
Od wymiany rozrządu nie wkręcił się na obroty, zobaczę co przyniesie los.
Z tego co widzę został mi do zrobienia przekłamujący wskaźnik paliwa.
pozdrawiam
[ Dodano: 2012-10-23, 20:23 ]
wojenka z moim TDI rewa nadal.
Wyciągnąłem z niego około 5m przewodów ,2 przekaźniki ( dorobione) , jeden licznik dodatkowy nie wiadomo czego bo nie działał. Zostało jeszcze do zrobienia lub usunięcia imo, które blokuje od czasu do czasu ( ostatnie 3 dni przejechałem b/u ale dziś stałem z 10 razy. Po wyjęciu kluczyków ze stacyjki odczekaniu 15 sek, samochód zapala i jedzie dalej jakiś czas
. Nadmienię że stacyjka,i zawór na pompie są ok.)
Może ktoś miał jakieś doświadczenia z wywaleniem IMO?
Pozdrawiam
PO kolei : co do przewodu podł. do złącza to jest to impuls zapal/zgaś do czujnika, w wiązce nie było przejścia i ktoś dał ten przewód.
Niestety był skorodowany i z tej przyczyny nie łączy.
Oleju nie bierze, wczoraj wymieniłem kpl. rozrząd , pompa była przestawiona i rozrząd też. Obecnie nie dymi na niebiesko , "ma ducha", przy ostrym przygazowaniu puści czarnego bucha i tyle.
Od wymiany rozrządu nie wkręcił się na obroty, zobaczę co przyniesie los.
Z tego co widzę został mi do zrobienia przekłamujący wskaźnik paliwa.
pozdrawiam
[ Dodano: 2012-10-23, 20:23 ]
wojenka z moim TDI rewa nadal.
Wyciągnąłem z niego około 5m przewodów ,2 przekaźniki ( dorobione) , jeden licznik dodatkowy nie wiadomo czego bo nie działał. Zostało jeszcze do zrobienia lub usunięcia imo, które blokuje od czasu do czasu ( ostatnie 3 dni przejechałem b/u ale dziś stałem z 10 razy. Po wyjęciu kluczyków ze stacyjki odczekaniu 15 sek, samochód zapala i jedzie dalej jakiś czas
. Nadmienię że stacyjka,i zawór na pompie są ok.)
Może ktoś miał jakieś doświadczenia z wywaleniem IMO?
Pozdrawiam
Michał
- McQwack
- Berbeć
- Posty: 4
- Dołączył(a): 15 paź 2012, o 23:38
- Lokalizacja: Piła
Posty: 3
• Strona 1 z 1
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości
