Jazda dieslem na bardzo krótkich dystansach

Wszystkie informacje o silnikach diesla.

Moderator: Moderator

Jazda dieslem na bardzo krótkich dystansach

Postprzez tool17 » 12 paź 2013, o 11:07

Witam!
Dostałem tymczasową fuchę, w której będę rozwozić moim autem towar. Będę jeździć kilka dni w tygodniu przez 3-4 miesiące. Jestem ciekaw jak mój tdi (90 km - ahu) zniesie taka jazdę, bo będę jeździć na dystansach 1-2 km przez 12 godzin. Silnik będzie odpalany wiele razy (około 80). Czy przy takiej jeździe mogę się spodziewać jakiś usterek? O ile może mi wzrosnąć spalanie, jeśli średnio pali mi 5,5 l w cyklu mieszanym.

Z góry dzięki za odp.
tool17
Czytacz
 
Posty: 65
Dołączył(a): 27 cze 2012, o 16:01
Lokalizacja: Trójmiasto

Jazda dieslem na bardzo krótkich dystansach

 

Postprzez Pozor » 12 paź 2013, o 17:25

To spodziewaj się tego że turbo nie wytrzyma takiego traktowania. Najlepszym wtedy sposobem było by nie gaszenie go lub przeróbka na SDI ale to nie wchodzi w grę raczej . No a spalanie na pewno nie wyjdzie 5.5 litra z tego względu że cykl jazdy nie będzie równy (jednostajny) tylko zmienny i albo będziesz jechał 50 km/h albo 80 km/h i to robi dużą różnicę w spalaniu. Jak dla mnie najlepszą opcją do takiej roboty by był wolnossący silnik ale benzynowy z podtlenkiem LPG :hyhy: z tego względu że wyjdzie cię oszczędniej, i wygodniej . Niestety silnik diesla nie sprawdza się dobrze w jeżdzie do "kościoła"
Avatar użytkownika
Pozor
Members
 
Posty: 1424
Dołączył(a): 27 paź 2012, o 17:24
Lokalizacja: GST (Kaliska)

Postprzez palio » 12 paź 2013, o 17:51

Jazda dieslem na krótkich odcinkach jest nieopłacalne. Silnik może być niedogrzany a to jest zdrowe. Będzie dużo palił.

Ostatniej zimy jeździłem tylko 5 km w jedną stronę. Spalanie wyszło prawie 12l/100km. W takich warunkach jakie są teraz auto pewnie będzie palić w granicach 8 - 9 litrów ropki. Więc całkiem sporo.

Nie zgodzę się z kolegą Pozor co do turbo. Jest ono na WG więc zniesie bardzo dużo.
Avatar użytkownika
palio
Administrator
 
Posty: 3884
Dołączył(a): 24 mar 2010, o 20:45
Lokalizacja: Fajsławice
Rocznik: 95
Silnik: 1Z++
Paliwo: ON
Nadwozie: 5-drzwiowe

Postprzez bibidog » 12 paź 2013, o 17:55

nic sie zaraz nie popsuje.spalanie wzrosnie na jakies 7-8 litrow jesli nie zdazy ostygnac zanim znowu pojedziesz dalej to spalanie nie powinno wzrosnac tak bardzo moze do 7 litrow z silnikiem nic sie zaraz nie stanie przez 3-4 miesiace pod warunkiem ze ze 2 razy w tygodniu przejedziesz jakas trase ze 20km i go rozgrzejesz/przepalisz w temp.roboczej.jesli bedziesz gasiel inawet go dovrze nie dogrzewal tociagle zimny olej i ciagle odpalanie nie daje dobrego smaroiwania podczas rozruchu a zanim zaczni dobrze smarowac to ty juz go zgasisz i tak ponownie 80 razy dziennie to silnik troszke bardziej dostanie po dupie.tak samo gdy nie odpala porzadnie i krecisz go dlugo to tez bez dobrego smarowania tloki pracuja .poza tym rozrusznik dostanie po dupie oraz akumulatora nie doladujesz na takich krótkich odcinkach i jesli jest stary to predko ci odmowi wspolpracy.a nawet jesli masz nowy to tez go zajedziesz kiedy bedzie niedoladowywany.podsumowujac szkoda silnika ale na 3 miesiace nie kupisz innego auta ktore lepiej zniesie takie traktowanie.tak jak napisal pozor lepszy by byl do tego jakis benzyniak na gaz. dobrze ci racze ze 2 trasy na tydzien na rozgrzanie go porzadnie i doladowanie aku.tak poza tym nie zauwazysz jakichgos zuzycia silnika ani nic nie powinno sie zaraz popsuc po za kostka stacyjki rozrusznikiem czy spaleniem swiec zarowych przedwczesnie jesli bezie zimno podczas odpalania.
Ostatnio edytowano 12 paź 2013, o 17:58 przez bibidog, łącznie edytowano 1 raz
bibidog
Czytacz
 
Posty: 35
Dołączył(a): 5 wrz 2013, o 22:25
Lokalizacja: Amsterdam

Postprzez Pozor » 12 paź 2013, o 18:59

No co do turbo to się pomyliłem chodziło mi o to że gdy się turbo nagrzeje a potem gasi silnik momentalnie to nie jest zdrowe dla turbo . Podobno olej wtedy może zatkać odpływ i wtedy leci bokami . Więc znieść zniesie poniewieranie w takich warunkach ale chodziło głównie o to by nie gasić od razu rozgrzanego silnika turbodoładowanego
Avatar użytkownika
Pozor
Members
 
Posty: 1424
Dołączył(a): 27 paź 2012, o 17:24
Lokalizacja: GST (Kaliska)

Postprzez palio » 12 paź 2013, o 19:02

Pozor, to akurat święta prawda ;-) .
Avatar użytkownika
palio
Administrator
 
Posty: 3884
Dołączył(a): 24 mar 2010, o 20:45
Lokalizacja: Fajsławice
Rocznik: 95
Silnik: 1Z++
Paliwo: ON
Nadwozie: 5-drzwiowe

Postprzez tool17 » 12 paź 2013, o 19:13

Dzięki wszystkim za odp. Wiadomo że do takiej pracy najlepiej by się nadawał mały benzyniak na gazie. Ale ja mam tdi którego kupiłem z myślą na trasy, bo do tego został zaprojektowany. Dlatego założyłem temat czy nie nadwyręże go za bardzo.
Silnik przed pracą będę się starać nagrzać do temperatury roboczej. Generalnie przestoje będą krótkie i myślę że między odpałami nie ostygnie poniżej 70 stopnie. Zimą będzie gorzej z utrzymaniem temperatury silnika. Prawdopodobnie będę go wtedy podłączać wieczorami pod prostownik, by aku nie padł.
tool17
Czytacz
 
Posty: 65
Dołączył(a): 27 cze 2012, o 16:01
Lokalizacja: Trójmiasto

Postprzez gizu69 » 13 paź 2013, o 15:54

ja jeżdżę tylko mieście i spalanie przy delikatnej jeździe wychodzi mi 5l. Wiadomo trzeba czekać zanim się zgasi silnik bo turbo cierpi.
Avatar użytkownika
gizu69
Czytacz
 
Posty: 59
Dołączył(a): 8 maja 2011, o 19:03
Lokalizacja: Radomsko

Postprzez tool17 » 13 paź 2013, o 16:03

Tylko że dochodzi do tego częste odpalanie i stygnący silnik w zimie, więc spalanie będzie wyższe. Na innym forum dostałem info że nawet 8 l może mi spalić
tool17
Czytacz
 
Posty: 65
Dołączył(a): 27 cze 2012, o 16:01
Lokalizacja: Trójmiasto

Postprzez prezesik » 13 paź 2013, o 20:58

A o akumulatorze nikt nie wspomniał. Częste odpalanie, grzanie świec szybciej wyciągnie "soki" z akumulatora i nawet nowy traktowany w taki sposób wytrzyma max 3 lata.
Avatar użytkownika
prezesik
Members
 
Posty: 4869
Dołączył(a): 25 lut 2008, o 20:06
Lokalizacja: Łęczyca

Postprzez opolanin » 13 paź 2013, o 21:11

zakładacie chyba że będzie zima stulecia lub altek wcale nie ładuje albo ma akumulator 40Ah, oprócz rozrusznika nic się nie powinno zepsuć a nawet on, jak jest w dobrej kondycji. Jakby jakieś turbo siadało czy coś, to ciekawe jak kurierka by chulała a chłopaki robią nieraz max 10km i jezdzą tak całe zimy i jest ok.
opolanin
 

Postprzez krzyś » 14 paź 2013, o 19:09

tak z innej beczki jeśli miałbym patrzeć na samochód i mieć takie wątpliwości czy coś padnie to bym w tej chwili podnosił liczbę bezrobocia wiec jak każda maszyna ma prawo się zepsuć a jak i mi padł rozrusznik od razu go na stół altka tak samo i regeneracja a jak wiadomo krótkie odcinki gaszenie zapalanie auta i tu nie ma co się oszukiwać od razu licz spalanie razy 2 oraz zużycie rozrusznika jest szybsze z powodu częstego uruchamiania i jak ktoś słusznie wspomniał kostka stacyjki padnie to będzie raczej nieuniknione prędzej czy później. miłej pracy kolego pozdrawiam a jak coś padnie koledzy z forum pomogą;-)
Vag diagnostyka,czyszczenie nastawników, uszczelnianie pomp wtryskowych Vp37, naprawa skrzyń biegów. Wszelkie info PW..
Avatar użytkownika
krzyś
Members
 
Posty: 888
Dołączył(a): 13 mar 2013, o 18:58
Lokalizacja: Krosino
Rocznik: 1996
Silnik: 1.9 TDI 1Z
Paliwo: ON
Nadwozie: 5-drzwiowe

Następna strona

- - -



Powrót do Silniki diesla

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości