Moderator: Moderator
Posty: 24
• Strona 2 z 2 • 1, 2
ja już zawsze będę radził żeby po zdjęciu głowicy wymienić uszczelniacze zaworów - koszt dodatkowy niewielki a różnica w apetycie na olej znaczna. A planowanie głowicy przy wymianie uszczelki to obowiązkowo!
[ Dodano: 2010-10-24, 09:03 ]
a dół silnika czyli pierścienie, tłoki, wał, itp to radzę nie ruszać bo to spokojnie wytrzymuje 300tys i więcej tym bardziej jak sie pilnuje wymiany oleju i nie leje byle czego.
[ Dodano: 2010-10-24, 09:03 ]
a dół silnika czyli pierścienie, tłoki, wał, itp to radzę nie ruszać bo to spokojnie wytrzymuje 300tys i więcej tym bardziej jak sie pilnuje wymiany oleju i nie leje byle czego.
-

mani51 - Members
- Posty: 1415
- Dołączył(a): 30 cze 2008, o 09:43
- Lokalizacja: TJE, Wodzisław
nie leje byle czego czyli nie leje mineralnego oleju
powiem tak, do mojego 1.4(280tys przebiegu) wlałem pełny syntetyk po mineralu(płukałem silnik takim cudownym czymś wcześniej) i odczułem to na spalaniu i dymamice samochodu, a przecież 1.4 to muł. Oleju nie spalał, jedynie to mi się nasilił wyciek spod pokrywy ale nieznacznie, przy wymianie uszczelki pod pokrywą zauważyłem że silnik się zaczął czyścić z syfu po mineralnym oleju... wniosek taki zeby nie lać byle czego do silnika
sprawdź czy masz wycieki płynu i oleju bo jakoś nie chce mi się wierzyc zeby ci palił płyn i ty byś tego nie widział w postaci białej chmury za autem, pozatym miałbyś tez trudności z odpalaniem i wiecznie zapowietrzony układ chłodzenia najpewniej. Wymień uszczeniacze zaworów, powinno się udać bez demontażu głowicy, ale nie wiem na pewno, w Golfie nie wymieniałem (za to w moim V6 się udało
) chyba nie napisałeś ile ci tego oleju i płynu ubywa
powiem tak, do mojego 1.4(280tys przebiegu) wlałem pełny syntetyk po mineralu(płukałem silnik takim cudownym czymś wcześniej) i odczułem to na spalaniu i dymamice samochodu, a przecież 1.4 to muł. Oleju nie spalał, jedynie to mi się nasilił wyciek spod pokrywy ale nieznacznie, przy wymianie uszczelki pod pokrywą zauważyłem że silnik się zaczął czyścić z syfu po mineralnym oleju... wniosek taki zeby nie lać byle czego do silnika
sprawdź czy masz wycieki płynu i oleju bo jakoś nie chce mi się wierzyc zeby ci palił płyn i ty byś tego nie widział w postaci białej chmury za autem, pozatym miałbyś tez trudności z odpalaniem i wiecznie zapowietrzony układ chłodzenia najpewniej. Wymień uszczeniacze zaworów, powinno się udać bez demontażu głowicy, ale nie wiem na pewno, w Golfie nie wymieniałem (za to w moim V6 się udało
) chyba nie napisałeś ile ci tego oleju i płynu ubywaBył Golf3- największy błąd mojego życia...
a teraz...
Elegancja, komfort , nienaganna jakość i aksamitnie pracujący silnik Millera![cwaniak ;]](https://www.golf3.pl/images/smilies/cwaniak.gif)
a teraz...
Elegancja, komfort , nienaganna jakość i aksamitnie pracujący silnik Millera
![cwaniak ;]](https://www.golf3.pl/images/smilies/cwaniak.gif)
- KristoF
- Members
- Posty: 675
- Dołączył(a): 31 lip 2008, o 13:58
- Lokalizacja: Bielsko-Biała
Dymek to tylko przy odpalaniu puszcza ale sporadycznie z płynem to jest tak że znika go około 1 l na 2000 km a oleju dolałem prawie 2 litry na 10 tyś podczas jazdy nie widać żadnego dymu. Z odpalaniem nie mam problemu zapala od kopa, układ chłodzenia także nie jest zapowietrzony trzyma temperaturę jest spoko. Jedno co zauważyłem to na tym mineralu to trochę ciężej ma przy odpalaniu niż na pól syntetyku przy tych temperaturach no ale to w końcu mineral, a jeśli chodzi o lanie byle czego to na pewno nie lałem żadnego shitu kupowałem tylko castrola magnateka 10w40 z Niemiec a nie tego polskiego.
-

KRZSlU - Czytacz
- Posty: 36
- Dołączył(a): 22 mar 2008, o 19:14
- Lokalizacja: kwidzyn
w przypadku płynu to musi być jakiś mały wyciek którego nie widać bo płyn odparowuje ale da się to zlokalizować sprawdzając wszystkie złącza i chłodnicę - w miejscu wycieku będzie biały nalot w odcieniu zależnym od koloru płynu.
a co do oleju to sporo a nawet bym powiedział że bardzo dużo. Uszczelniacze mozna zmienić bez zdejmowania głowicy ale jak masz zamiar ją zdjąc to bedzie dużo łatwiej. Brat miał podobne zużycie oleju i po wymianie uszczelniaczy nie dolewa od wymiany do wymiany
a co do oleju to sporo a nawet bym powiedział że bardzo dużo. Uszczelniacze mozna zmienić bez zdejmowania głowicy ale jak masz zamiar ją zdjąc to bedzie dużo łatwiej. Brat miał podobne zużycie oleju i po wymianie uszczelniaczy nie dolewa od wymiany do wymiany

-

mani51 - Members
- Posty: 1415
- Dołączył(a): 30 cze 2008, o 09:43
- Lokalizacja: TJE, Wodzisław
pali więcej bo jeździsz na minerenym oleju. Zużycie oleju 2l/10k km to na bank zjechane uszczelniacze. Co do wody to poszukaj wycieku, musi gdzies być.
Był Golf3- największy błąd mojego życia...
a teraz...
Elegancja, komfort , nienaganna jakość i aksamitnie pracujący silnik Millera![cwaniak ;]](https://www.golf3.pl/images/smilies/cwaniak.gif)
a teraz...
Elegancja, komfort , nienaganna jakość i aksamitnie pracujący silnik Millera
![cwaniak ;]](https://www.golf3.pl/images/smilies/cwaniak.gif)
- KristoF
- Members
- Posty: 675
- Dołączył(a): 31 lip 2008, o 13:58
- Lokalizacja: Bielsko-Biała
tak tylko że na wiosnę zmieniłem olej a dopiero teraz pierwszy raz zdarzyło się że było takie zużycie może jakiś kijowy gaz ale zawsze tankuje w lotosie. zalałem 10 l gazu i zobaczę a co do uszczelki ugadałem się za tydzień napiszę co było
[ Dodano: 2010-11-12, 21:48 ]
Witam niedawno odebrałem auto i jest spoko. W silniku były walnięte uszczelniacze na zaworach były tak wywalone że dawał olej na zawory i do spalania także trza było to wszystko wyczyścić. Powymieniane wszystkie uszczelki, uszczelniacze na zaworach, docieranie zaworów , świeży olej powrót na półsyntetyk, płyn do chłodnicy także oraz planowanie głowicy. Prowadnice były spoko jak i ciśnienie na garach także zamknąłem się w 650 PLN, ale warto było. Niby taka pierdółka ale auto całkiem inaczej zapala i całkiem inaczej pracuje silnik. Teraz jak zapalam to nie słychać żadnego klepania zaworów także luz
[ Dodano: 2010-11-12, 21:48 ]
Witam niedawno odebrałem auto i jest spoko. W silniku były walnięte uszczelniacze na zaworach były tak wywalone że dawał olej na zawory i do spalania także trza było to wszystko wyczyścić. Powymieniane wszystkie uszczelki, uszczelniacze na zaworach, docieranie zaworów , świeży olej powrót na półsyntetyk, płyn do chłodnicy także oraz planowanie głowicy. Prowadnice były spoko jak i ciśnienie na garach także zamknąłem się w 650 PLN, ale warto było. Niby taka pierdółka ale auto całkiem inaczej zapala i całkiem inaczej pracuje silnik. Teraz jak zapalam to nie słychać żadnego klepania zaworów także luz

-

KRZSlU - Czytacz
- Posty: 36
- Dołączył(a): 22 mar 2008, o 19:14
- Lokalizacja: kwidzyn
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot] i 4 gości