snieg + ręczny = kłopoty no i takie tez mam, uderzyłem przodem samochodu w wysoki krawęznik, jechałem jakies 20-30km/h, połamana dokładna, na szczęscie oderzenie zatrzymało sie na kołach i nie uderzyłem niczym metalowym typu miska olejowa. niby spoko ale po jakims 1 km temp zaczeła szalec, zrobiło sie 90C 110C az weszło na ostatnią kreskę i zapaliła sie na chwile kontrolka temp i costam zapiszczało. czy to uderzenie mogło spowodowac jakies uszkodzenie związane z temp? mam zamiast płynu chlodniczego wode bo nie spodziewałem sie sniegu w ten weekend i czy to przez wode samochod tak sie grzeje?Moderator: Moderator
Posty: 23
• Strona 1 z 2 • 1, 2
temp 140C po lekkim uderzeniu w krawężnik
witam, miałem dzis nieprzyjemną sytuacje
snieg + ręczny = kłopoty no i takie tez mam, uderzyłem przodem samochodu w wysoki krawęznik, jechałem jakies 20-30km/h, połamana dokładna, na szczęscie oderzenie zatrzymało sie na kołach i nie uderzyłem niczym metalowym typu miska olejowa. niby spoko ale po jakims 1 km temp zaczeła szalec, zrobiło sie 90C 110C az weszło na ostatnią kreskę i zapaliła sie na chwile kontrolka temp i costam zapiszczało. czy to uderzenie mogło spowodowac jakies uszkodzenie związane z temp? mam zamiast płynu chlodniczego wode bo nie spodziewałem sie sniegu w ten weekend i czy to przez wode samochod tak sie grzeje?
snieg + ręczny = kłopoty no i takie tez mam, uderzyłem przodem samochodu w wysoki krawęznik, jechałem jakies 20-30km/h, połamana dokładna, na szczęscie oderzenie zatrzymało sie na kołach i nie uderzyłem niczym metalowym typu miska olejowa. niby spoko ale po jakims 1 km temp zaczeła szalec, zrobiło sie 90C 110C az weszło na ostatnią kreskę i zapaliła sie na chwile kontrolka temp i costam zapiszczało. czy to uderzenie mogło spowodowac jakies uszkodzenie związane z temp? mam zamiast płynu chlodniczego wode bo nie spodziewałem sie sniegu w ten weekend i czy to przez wode samochod tak sie grzeje?- Allwall
ja podejrzewam że jak troszkę poszalałeś to gorąca woda z małego obiegu po włączeniu się termostatu poszła na duży obieg i zaczeło szaleć bo woda sie nie zdążyła schłodzić, poczekaj aż auto ochłodnie i pojeździj nim czy znowu wskoczy taka temperatura
Uszkodzenie: termostat, lub termoelement co załącza dmuchawe na chłodnicy, ewentualnie fiksujący czujnik temp. cieczy
[ Dodano: 2008-11-22, 10:39 ]
a no i najważniejsze sprawdź poziom płynu chłodzącego jak masz mało to dolej
Uszkodzenie: termostat, lub termoelement co załącza dmuchawe na chłodnicy, ewentualnie fiksujący czujnik temp. cieczy
[ Dodano: 2008-11-22, 10:39 ]
a no i najważniejsze sprawdź poziom płynu chłodzącego jak masz mało to dolej

-

marcinkoz2910 - Members
- Posty: 4293
- Dołączył(a): 20 lip 2008, o 15:16
- Lokalizacja: Pogórze /k. Skoczowa
a jak kolego chłodnica cała , ja bym nie szukał przyczyny w wodzie ,zobacz chłodnice bo też jest nisko przynajmniej u mnie
-

wojtek070580 - Badacz tematu
- Posty: 238
- Dołączył(a): 16 paź 2008, o 19:23
- Lokalizacja: RTA TRZEŚŃ
samo raczej nie musiałeś go przygrzać na małym obiegu i jak poszło na duży to sie nie wyrobiła chłodnice i temp poszła do góry (nie było auto w jeździe i nie dmuchało powietrze na chłodnice)Allwall napisał(a):juz sie naprawiło samo,
-

marcinkoz2910 - Members
- Posty: 4293
- Dołączył(a): 20 lip 2008, o 15:16
- Lokalizacja: Pogórze /k. Skoczowa
Allwall, nic takiego nie mogło się stać bez jakiejś usterki. Więc sprawdź przynajmniej czy wentylator chłodnicy się włącza (zostaw aut na luzie niech chodzi, patrz na wskaźnik i ma się włączyć jak 95 przekroczy).
Druga przyczyna - zamarzła woda w chłodnicy (nie piszesz czy było poniżej zera).
Mocno ryzykujesz z tą wodą, przecież zima już się zaczęła.
Druga przyczyna - zamarzła woda w chłodnicy (nie piszesz czy było poniżej zera).
Mocno ryzykujesz z tą wodą, przecież zima już się zaczęła.
- pablomed
- Members
- Posty: 5992
- Dołączył(a): 3 sie 2008, o 18:01
- Lokalizacja: małopolskie
marcinkoz2910 napisał(a):samo raczej nie musiałeś go przygrzać na małym obiegu i jak poszło na duży to sie nie wyrobiła chłodnice i temp poszła do góry (nie było auto w jeździe i nie dmuchało powietrze na chłodnice)
moim zdaniem żeby jechać dalej gdy temperatura mija 110 to już jest skrajna nieodpowiedzialność, tak samo jak lanie wody, pewnie kranówy do układu chłodzenia. to przynosi nieodwracalne skutki w postaci wżerów, nalotu itp. Nawet do rozcieńczania koncentratów trzeba używać wody demineralizowanej lub destylowanej...równie dobrze mógł przyciąć Ci się termostat w pozycji zamkniętej, ewentalnie zamarzła Ci woda w chłodnicy - przecież zanim silnik się nagrzeje do temperatury 85 to termostat jest zamknięty więc nie ma żadnego obiegu w chłodnicy przy temperaturze w pobliżu zera mogło pzryłapać chłodnicę a wtedy nawet otwarcie termostatu nic nie pomogło bo woda nie mogło ruszyć na chódnicę...a pózniej był trochę cieplej i woda rozmarzła...jak masz garaż ogrzewany to spoko ale jak stoisz na zewnątrz to w tej chwili spuszczaj tą wodę bo jutro będziesz płakał
-

mani51 - Members
- Posty: 1415
- Dołączył(a): 30 cze 2008, o 09:43
- Lokalizacja: TJE, Wodzisław
nie mam, woze płyn w bagażniku, po południu było juz spoko, pablomed, nie zdążyłem sie zatrzymać nawet bo dosłownie w 20 sek temp wzrosła ze 100 do 140stopni, samochód stoi na dworzu nie będe go ruszał do momentu kiedy będzie na plusie temp i pojade do mechanika zeby mi płyn wymienił chciałem dzis wymienic ale zobaczyłem ze obejma węża jest skorodowana i bałem sie ze pęknie i w ogóle nie będe jej miał
- Allwall
Allwall napisał(a):samochód stoi na dworzu nie będe go ruszał do momentu kiedy będzie na plusie temp
no to Ci przecież może uszkodzić chłodnicę o silniku nie wspominając...woda jak zamarza to się rozszerza i nic jej nie powstrzyma więc blok głowica też może zrobić pyk...ja nie żartuję
w nocy są przymrozki więc spuszczaj tą wodę teraz, na chodnik tak jak stoisz...przynajmniej ja bym tak zrobił bo już nie raz widziałem silnik po rozerwaniu przez zamarzającą wodę-

mani51 - Members
- Posty: 1415
- Dołączył(a): 30 cze 2008, o 09:43
- Lokalizacja: TJE, Wodzisław
Według rezstancji czujnika wynikałoby, że taki w sekundę wzrost pokazywanej temperatury może mieć przyczynę w zwarciu (zwarciach) na kablach czujnika, choć nie jest to przesądzone.
A co do wody: Kolega "dojechał do ściany" - mając wodę w układzie, niejeżdżnie nic nie pomoże przy mrozie ponad -2÷-3°C. Może porozrywać chłodnicę lub silnik.
Albo spuścić tę wodę albo jak w PKS-ie - odpalać co 2-3 godziny.
To skręci Kolega drutem, inaczej będzie dobra obejma na nie dobrym aucie...
↓ No właśnie!! ↓↓
A co do wody: Kolega "dojechał do ściany" - mając wodę w układzie, niejeżdżnie nic nie pomoże przy mrozie ponad -2÷-3°C. Może porozrywać chłodnicę lub silnik.
Albo spuścić tę wodę albo jak w PKS-ie - odpalać co 2-3 godziny.
To skręci Kolega drutem, inaczej będzie dobra obejma na nie dobrym aucie...
↓ No właśnie!! ↓↓
Ostatnio edytowano 22 lis 2008, o 21:39 przez Zico63, łącznie edytowano 3 razy
-

Zico63 - Members
- Posty: 1569
- Dołączył(a): 13 gru 2007, o 02:32
- Lokalizacja: B.-B.
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

