Witam. Ostatnimi czasy mój rozrusznik odmawiał posłuszeństwa aż skończył swój żywot:). Nie chciał kręcić, wiec staropolskim zwyczajem nie obeszło się w "pukanie" osłony i było ok, az tu nagle stanął i słychac tylko pukanie. Moje pytanie brzmi (jako, ze nigdy nie rozbierałem). Jak sprawdzić co było przyczyna? Tzn prawdopodobnie to szczotki, ale jak to się wymienia co z tulejami i ogólnie czy jest sens naprawiać stary czy może zakupic drugi?
W necie niestety nie znalazłem dokładnego opisu jak wymieniac i ew sprawdzić co jest przyczyną takowego stanu.
Pomożecie?
Dodam, ze rozrusznik już wyjęty jednak jeszcze nie rozkręcony.
Moderator: Moderator
Posty: 2
• Strona 1 z 1
hah u mnie wczoraj to samo
ogólnie nigdy nie maiłem problemu z rozrusznikiem a tu tak po prostu raz obrócił wałem i cisza.
po przekręceniu kluczyka było słychać tylko pstyk i ciche buuu, jakby brał prąd ale nie mógł obrócić. miało być miło i tylko szczotki czy coś a okazało się że szczotki na wykończeniu, przewód którym jest doprowadzany prąd (ten gruby miedziany na zewnątrz) praktycznie zgnity, aparat wypalony, jakaś plastikowa obudowa w środku pęknięta. do tego doszła regeneracja bendinksa, uszczelka i skończyło się kwotą 150zł po meeega promocji bo robione po znajomościach przez kumpla. jak mi kumpel później powiedział sam aparat 90zł, szczotki z trzymakami jakieś 80, do tego reszta pierdół, normalnie by wszyło 2x tyle.
samemu nie ma sensu się bawić bo szczotki może sie wymieni ale bendiksa nie rozprasujesz itp chyba że masz dostęp do narzędzi i pojęcie do tego. pogadaj z elektrykiem i zobaczysz co robić ale pamiętaj że "nowa" używka na dzień dobry też może wymagać regeneracji. do tego sprawdź w jakim stanie masz tulejkę w bloku, chociaż nie wiem jak wygląda rozrusznik w 1.6 i czy ma głowicę czy nie.
ogólnie nigdy nie maiłem problemu z rozrusznikiem a tu tak po prostu raz obrócił wałem i cisza.
po przekręceniu kluczyka było słychać tylko pstyk i ciche buuu, jakby brał prąd ale nie mógł obrócić. miało być miło i tylko szczotki czy coś a okazało się że szczotki na wykończeniu, przewód którym jest doprowadzany prąd (ten gruby miedziany na zewnątrz) praktycznie zgnity, aparat wypalony, jakaś plastikowa obudowa w środku pęknięta. do tego doszła regeneracja bendinksa, uszczelka i skończyło się kwotą 150zł po meeega promocji bo robione po znajomościach przez kumpla. jak mi kumpel później powiedział sam aparat 90zł, szczotki z trzymakami jakieś 80, do tego reszta pierdół, normalnie by wszyło 2x tyle.
samemu nie ma sensu się bawić bo szczotki może sie wymieni ale bendiksa nie rozprasujesz itp chyba że masz dostęp do narzędzi i pojęcie do tego. pogadaj z elektrykiem i zobaczysz co robić ale pamiętaj że "nowa" używka na dzień dobry też może wymagać regeneracji. do tego sprawdź w jakim stanie masz tulejkę w bloku, chociaż nie wiem jak wygląda rozrusznik w 1.6 i czy ma głowicę czy nie.
Sarkazm - ponieważ strzelanie do idiotów jest wciąż nielegalne.
-

trollu - VIP
- Posty: 2503
- Dołączył(a): 27 sie 2010, o 13:03
- Lokalizacja: SKL/Cz-wa
- Rocznik: 0
- Silnik: byl ADY jest M52TUB28
- Paliwo: PB+LPG
- Nadwozie: kombi
Posty: 2
• Strona 1 z 1
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości