mi pika olej jak grzeje autostradą ze 150 i raptownie zwolnie np do 100 i mi zaczyna pikać. Wtedy go musze kilka razy przegazować i przestaje ale za 2-3 min znów zaczyna i znów musze dać gazu.Tak mi zrobi ze 2-3razy i sie uspokoi i moge normalnie już jechać wolniej.Ale jak tylko na chwile przyśpiesze do 150-160 to nic sie nie dzieje.Musze jechać tak ze 20 min na maxa i zwolnić to zacznie pikać.Tylko jak długo jade. Wiecie może co to? To było na minerale. Teraz mam pół-syntetyk ale nie jeździłem z taką prekością dawno.Miał ktoś może taką przypadłość?
w kazdym z waszych przypadkow to czujnik lub czujniki cisnienia oleju sa dwa.... przez te czujniki olej sie wylewa podczas jazdy... one nie sa drogie po 8 zl sztuka wymienic i czekac co dalej straci sie 16 zl najwyzej...mialem to samo olej mi uciekal przez jeden czujnik a pozniej przez drugi i mi pikala caly czas wymienilem i mam spokoj....pozdrawiam
Nie zmienilem oleju na mineralny braciak w sklepie nawet nie chcial o tym slyszec muwi ze to nie od tego dobrze ze mam tam kogos znajomego bo bym niezle wtopil ze 100 a tak wymienie te czujniki i zobacze.pozdro
Na koniec zmiany, zimnej piany, mlodego ciala i zeby sie stara nie dowiedziala. 73