Panowie pisze do was bo mam wielki problem.
otóż mam wielkie problemy z opaleniem golfika. wiem ze jest zima ze są mrożne bardzo noce ale nigdy nie miałem z tym problemów aż do wczoraj.
wymieniałem razem ze szwagrem linke sprzęgła w golfiku na nową szwagier zakładał linke na pedał i by miec wygodniej wyjął cały panel z bezpiecznikami i przez przypadek nastąpiło zwarcie i po tym juz golfik w żaden sposób nie potrafi odpalic.
odpalałem go rano zanim poszłem po nowa linke i bezproblemu odpalił po tym zdarzeniu nie odpalił wcale.
bezpieczniki sprawdziłem i zaden nie jest przepalony.boje sie ze uszkodził sie przekaznik od sterowania silnikiem lub zapłonu odpowiedzialny za odpalanie.
prosze o pomoc bo mi sie pomysły wyczerpały i rozważam zawiesc auto do elektryka by przeczepał go.
odpalić na kable odpali i nie gasnie ale jak juz wyłacze auto i chce zapalić ponownie to juz graniczy z cudem jak przypadek mojzesza i płonącego krzaka
Moderator: Moderator
Posty: 3
• Strona 1 z 1
odpalić na kable odpali i nie gasnie ale jak juz wyłacze auto i chce zapalić ponownie to juz graniczy z cudem jak przypadek mojzesza i płonącego krzaka
dziwne bo na kable tez nie powinien odpalić jedynie na popych, a moze masz słaby aku ?
-

K@mil - POMOCNIK

- Posty: 4895
- Dołączył(a): 30 lis 2007, o 19:15
- Lokalizacja: NDZ/CT
wydaje mi się że masz zwarcie i ci rozładowuje akumulator naładuj go i zobacz czy odpali jak odpali to już trzeba szukać gdzie jest zwarcie ja miałem tak jak mi drzwi zamarzły centralny robił zwarcie i nie dało rady odpalić samochodu(bo aku rozładowywało) a do tego alarm odcinał mi rozrusznik i zapłon
- PabloSBT
- Members
- Posty: 955
- Dołączył(a): 14 sie 2009, o 11:06
- Lokalizacja: TKI | Kielce
Posty: 3
• Strona 1 z 1
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot] i 3 gości
