Witam, mój Golf 1,6 + LPG po nagrzaniu silnika w dłuższej trasie i zgaszeniu np. na stacji ma problemy z ponownym odpaleniem. Przekręcam kluczyk w stacyjce, gasną lampki kontrolne i inne odbiorniki prądu, ale rozrusznik nie zaskakuje i nie kręci. Na zimnym silniku odpala od razu.
Odpala po paru minutach, nie wiem czy chodzi tu o położenie kierownicy (czasami przy przekręconym kluczyku jak pokręcę nią to zapala) czy tylko o odczekanie tych paru min.
Filtr paliwa i inne wymienione ostatnio, odpalam na benzynie.
Bardzo proszę o pomoc ponieważ jest to irytująca przypadłość szczególnie jak na stacji stoi kolejka do LPG a ja 10 min kręcę w tą i z powrotem kluczykiem licząc na szczęście.
Moderator: Moderator
Posty: 11
• Strona 1 z 1
Zaba2, czytanie ze zrozumieniem się kłania
a z tą stacyjką to całkiem możliwe i sam bym od tego zaczął
crokop napisał(a):Przekręcam kluczyk w stacyjce, gasną lampki kontrolne i inne odbiorniki prądu, ale rozrusznik nie zaskakuje i nie kręci
a z tą stacyjką to całkiem możliwe i sam bym od tego zaczął
-

mani51 - Members
- Posty: 1415
- Dołączył(a): 30 cze 2008, o 09:43
- Lokalizacja: TJE, Wodzisław
Nic nie słychać kompletnie, w ogóle brak reakcji poza gaśnięciem kontrolek i odcięciem zasilania np. do radia. Żadnych zgrzytów, "nie zaskakuje" kompletnie.
Jeżeli to stacyjka to dlaczego tylko na rozgrzanym silniku to się dzieje?
Na zimnym startuje jakby wczoraj z salonu wyjechał
Jeżeli to stacyjka to dlaczego tylko na rozgrzanym silniku to się dzieje?
Na zimnym startuje jakby wczoraj z salonu wyjechał

- crokop
- Berbeć
- Posty: 9
- Dołączył(a): 5 lis 2008, o 15:04
- Lokalizacja: 3miasto
Witam. Najlepiej było by sprawdzić, czy przy próbie rozruchu na elektromagnesie rozrusznika jest napięcie ( cieńszy przewód , w zależności od typu rozrusznika albo na wsuwkę, albo oczko), a przy okazji kontrola grubego przewodu prądowego. Pozwala to zdiagnozować problem - uszkodzenie rozrusznika, czy zła jakość połączeń. Pozdrawiam
- altera
- Berbeć
- Posty: 12
- Dołączył(a): 19 lip 2008, o 19:25
- Lokalizacja: Łódzkie
crokop
Zanim zlokalizujesz i usuniesz usterkę warto się wyposażyć w kawałek kabelka z krokodylkiem. Jak nie chce odpalić - podpinasz krrokodylka pod + akumulatora, drugim końcem podajesz prąd na rozrusznik (pomoże - jeśli są to kłopoty ze stacyjką). Oczywiście musisz wcześniej przekręcić kluczyk w stacyjce i KONIECZNIE zostawić auto "na luzie" i ręcznym (bo przcież nie chcesz być potrąconym przez własne autko). Po zaskoczeniu silnika - odpinasz kabelek
Tak, jak napisałem wcześniej - ten sposób pozwoli ci na odpalenie auta jesli usterka tkwi w stacyjce. Sposób może upierdliwy ale czasami się przydaje.
Pozdrowienia dla właścicieli golfinek, zwłaszcza trójeczek, a "gazowników" - w szczególnosci
Zanim zlokalizujesz i usuniesz usterkę warto się wyposażyć w kawałek kabelka z krokodylkiem. Jak nie chce odpalić - podpinasz krrokodylka pod + akumulatora, drugim końcem podajesz prąd na rozrusznik (pomoże - jeśli są to kłopoty ze stacyjką). Oczywiście musisz wcześniej przekręcić kluczyk w stacyjce i KONIECZNIE zostawić auto "na luzie" i ręcznym (bo przcież nie chcesz być potrąconym przez własne autko). Po zaskoczeniu silnika - odpinasz kabelek
Tak, jak napisałem wcześniej - ten sposób pozwoli ci na odpalenie auta jesli usterka tkwi w stacyjce. Sposób może upierdliwy ale czasami się przydaje.
Pozdrowienia dla właścicieli golfinek, zwłaszcza trójeczek, a "gazowników" - w szczególnosci

- Pan Kleks
- Czytacz
- Posty: 67
- Dołączył(a): 29 paź 2007, o 10:15
- Lokalizacja: Łódź
Wszystko wskazuje na to, że mieliście rację z wskazaniem na najbardziej oczywiste rozwiązanie, czyli stacyjkę. Kiedy zaczyna sprawiać problemy z odpaleniem (np po dłuższej jeździe i zatrzymaniu na stacji) dociskam kluczyk mocniej do stacyjki i na razie to pomaga. Ciekawe na jak długo i kiedy ostatecznie padnie. Rozumiem z lektury forum, że nie ma sensu kupować za 15 zł nowej kostki z allegro bo za miesiąc historia się powtórzy?
Ile max powinna kosztować oryginalna kostka?
Czy są jakieś "godniejsze" zamienniki np FEBI, które wytrzymają parę lat?
Ile max powinna kosztować oryginalna kostka?
Czy są jakieś "godniejsze" zamienniki np FEBI, które wytrzymają parę lat?
- crokop
- Berbeć
- Posty: 9
- Dołączył(a): 5 lis 2008, o 15:04
- Lokalizacja: 3miasto
ja płaciłem za orginalną kostke + wymiana u elektryka ok.100- 120 zł chyba ale niewiem ile z tego może ta kostka kosztować. elektryk stwierdził ze w zamienniki nie ma sie co bawić bo orginał wytrzyma naprawde b. długo.
- olo
- Berbeć
- Posty: 13
- Dołączył(a): 20 kwi 2008, o 17:51
- Lokalizacja: kobiór koło tychów
Posty: 11
• Strona 1 z 1
Powrót do Silniki benzynowe (LPG)
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości
