(golf iii, 1994, 1.8, lpg-3 lata)
Ostatnio wybrałem się w 8-godzinną podróż, niestety zawsze w momencie przekroczenia ok.100km/h słychać jakby silnik ciężej i głośniej pracował (raczej niepokojąco jak dla mnie) (coś jakby pralka grzejąca wodę do prania - jedyne moje skojarzenie...), trochę jak by nie wyrabiał tej prędkości, gdy zwalniałem spowrotem przed setkę chodził cichutko jak zawsze. co może być przyczyną i czy mogę tak jeździć? Dziękuję za wszelką pomoc.
Moderator: Moderator
Posty: 9
• Strona 1 z 1
sam nie wiem czy mam sie martwić czy po prostu on tak "chodzi", ale z drugiej strony jak to słyszę to nie wiem czy mogę jechać chociaż te 120 czy go w jakiś sposób nie psuję. Dziwna ta praca silnika, tak jak mówię - do setki chodzi naprawdę bez zarzutu.
- krzych86
- Berbeć
- Posty: 14
- Dołączył(a): 26 sie 2008, o 08:50
- Lokalizacja: Kraków
krzych86 napisał(a):Powiem od razu szczerze że wielkim specjalistą (a raczej żadnym) nie jestem
krzych86, nie przejmuj się, mało kto na forum jest fachowcem a większośc porad jest na podstawie własnych przejśc najczęściej z naszymi kochanymi trójkami
jeśli jednak coś Cie niepokoi to może zabierz ze soba jakiekoś znajomego przewieź go, może on rozpozna dźwięk bo trudno jest to zrobić z Twojego opisu tym bardziej, że pralki są różne

-

mani51 - Members
- Posty: 1415
- Dołączył(a): 30 cze 2008, o 09:43
- Lokalizacja: TJE, Wodzisław
no z ta pralką to palnałem jak tylko mogłem
najgorsze jest to że nie tak dawno przewiozłem moją "kochaną trójką" mojego niekochanego (złośliwego) wujka, który później jak się okazało szepnął dyskretnie do ciotki że pojeżdże nim góra miesiąc, i że podobno on cos słyszy w silniku i przypuszcza jaka to może byc część ale nic mi nie powie. I teraz musze żyć z tym co usłyszałem i co mnie własnie niepokoi to ta cięższa i głośniejsza praca silnika właśnie po setce. może by podjechać do mechanika ale z moja wiedzą to zedrą ze mnie kasy ile mogą...
najgorsze jest to że nie tak dawno przewiozłem moją "kochaną trójką" mojego niekochanego (złośliwego) wujka, który później jak się okazało szepnął dyskretnie do ciotki że pojeżdże nim góra miesiąc, i że podobno on cos słyszy w silniku i przypuszcza jaka to może byc część ale nic mi nie powie. I teraz musze żyć z tym co usłyszałem i co mnie własnie niepokoi to ta cięższa i głośniejsza praca silnika właśnie po setce. może by podjechać do mechanika ale z moja wiedzą to zedrą ze mnie kasy ile mogą...

- krzych86
- Berbeć
- Posty: 14
- Dołączył(a): 26 sie 2008, o 08:50
- Lokalizacja: Kraków
Posty: 9
• Strona 1 z 1
Powrót do Silniki benzynowe (LPG)
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 19 gości
