witam , mam taki problem że
w moim golfie jak kluczykiem otwierałem zamek drzwi od strony kierowcy
to sie ta płetwa łącząca zamek z podnośnikiem otwierania drzwi złamała
poszłem do sklepu i kupiłem nową nieoryginalną trzeba było ją piłować jeszcze bo za ciasna była
po tygodniu sie złamała znowu
pojechałem na szrot kupiłem oryginalną
znowu sie złamała
i tak sie łamały te płetwy notorycznie od przekręcania kluczem i kupywałem nowe ze szrotu
teraz już chyba piątą złamałem
i nie mam pomysłu
dodam że jeden gostek mówił mi że są 3 długości tych płetw
no i u mnie jak kupywałem właśnie te ze szrotu bądź sklepu to zawsze jakoś ten zamek odstawał od klamki
i w ogóle zamek był bardziej czuły zamykał /otwierał sie nawet po przekręceniu kluczyka o 1-5 stopni w lewo lub prawo
a ta od strony pasażera płetwa nigdy nie nawalała i działa jak powinna nie odstaje i dzyndzle w drzwiach opadają dopiero wtedy jak przekręce kluczem o 90 stopni w lewo/prawo
jest jakiś sposób żeby ta płetwa była stablina ? można ją przyspawać do klamki?
i jaką długość musze kupić bo tak jak mówił kolo są 3 różne
i nie sugerujcie mi o zamku na pilota bo nie chce ładowac kasy w to auto bo go sprzedaje
Moderator: Moderator
Posty: 3
• Strona 1 z 1
GITgostek napisał(a):i w ogóle zamek był bardziej czuły zamykał /otwierał sie nawet po przekręceniu kluczyka o 1-5 stopni w lewo lub prawo
może wina jest po stronie owego zamka. to troche dziwne żeby był tak czuły.
A jeśli chodzi o płetwe to wyciąg tą ze strony pasażera i kup dokładnie taką samą wtedy nie będzie ani za krótka ani za długa.
-

Stefański - Czytacz
- Posty: 129
- Dołączył(a): 1 gru 2008, o 19:47
- Lokalizacja: Nysa
ja tez kupowałem wiosełko w salonie VW które trzeba było piłować i po 5 otwarciach je złamałem. W końcu majster z mojej firmy dotoczył u tokarza , potem spiłował naddatek, żeby był haczyk i od czasu montazu działa bez zarzutu. mam jeszcze drugi, identyczny, i wiosną wymienie tez w drugich drzwiach, których od "nowości", tj. zakupu auta w listopadzie nie mogłem otworzyć kluczykiem, bo też był złamany. Dlatego radzę ci wziąć kupne wiosełko i poprosić jakiegoś tokarza o zrobienie czegoś podobnego a potem juz z górki.
-

Pietraszenko - Czytacz
- Posty: 41
- Dołączył(a): 4 gru 2008, o 19:30
- Lokalizacja: Czarnków/WLKP
Posty: 3
• Strona 1 z 1
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości
