Witam.
Chciałbym uzyskać porady na temat tego czy ratować mojego golfika.
Samochód jest z 93r silnik 1.9d, szacowany przebieg ok 670tys km (+-).
Samochód dostałem od szwagra i od samego początku zacząłem w nim dłubać: Zawieszenie 100% wymienione, rozrząd, łatanie podłogi, progi , wygłuszenie podłogi itp. Blacharskie sprawy postanowiłem zostawić na koniec, jednak gdy przyszedł na to czas mam wahania czy opłaca się to robić.
Dodam kilka zdj jak to wygląda .
Oczywistym jest to, że znalazłoby się jeszcze wiele mniejszych lub większych ognisk korozji.
Proszę o Wasze zdanie na ten temat.
Pozdrawiam.
Moderator: Moderator
Posty: 10
• Strona 1 z 1
-

dbdgonzo - Czytacz
- Posty: 104
- Dołączył(a): 15 sty 2013, o 19:01
- Lokalizacja: DZG
- Rocznik: 1995
- Silnik: 1.8
- Paliwo: PB
- Nadwozie: 3-drzwiowe
dbdgonzo czy się opłaca to ty sobie musisz odp na to pytanie
jak silnik zdrowy , podłoga również to ja bym blachę ratował .
Tam przy błotnikach wspawać nowe reperaturki , troszkę cięcia , gięcia , szlifowania i da się zrobić
Jakiś ogarnięty lakiernik to zrobi ci profi a nie licz że "mietek" w garażu zrobi ci za groszę dobrze blacharkę 
jak silnik zdrowy , podłoga również to ja bym blachę ratował .
Tam przy błotnikach wspawać nowe reperaturki , troszkę cięcia , gięcia , szlifowania i da się zrobić
Jakiś ogarnięty lakiernik to zrobi ci profi a nie licz że "mietek" w garażu zrobi ci za groszę dobrze blacharkę 
-

Gesiu_15 - Moderator Globalny
- Posty: 3757
- Dołączył(a): 14 kwi 2012, o 21:32
- Lokalizacja: Kielce
- Rocznik: 1994
- Silnik: 2.0 2E GTI
- Paliwo: PB+LPG
- Nadwozie: 3-drzwiowe
[b]Gesiu_15[/b],
jeżeli chodzi o silnik to ma się całkiem dobrze, odpala i jeździ
Postanowiłem, że samochód zostanie już w rodzinie do końca jego dni, więc dlatego postanowiłem go powoli remontować.
Jeżeli chodzi o błotniki to zastanawiałem się nad :http://allegro.pl/blotnik-vw-golf-iii-3-vento-wszystkie-koloryocynk-i4419622337.html
Nie wiem czy to lepsze rozwiązanie niż łatanie ''starych''
jeżeli chodzi o silnik to ma się całkiem dobrze, odpala i jeździ
Postanowiłem, że samochód zostanie już w rodzinie do końca jego dni, więc dlatego postanowiłem go powoli remontować.
Jeżeli chodzi o błotniki to zastanawiałem się nad :http://allegro.pl/blotnik-vw-golf-iii-3-vento-wszystkie-koloryocynk-i4419622337.html
Nie wiem czy to lepsze rozwiązanie niż łatanie ''starych''
-

dbdgonzo - Czytacz
- Posty: 104
- Dołączył(a): 15 sty 2013, o 19:01
- Lokalizacja: DZG
- Rocznik: 1995
- Silnik: 1.8
- Paliwo: PB
- Nadwozie: 3-drzwiowe
Kolego, nie opłaca sie zbytnio tych gotowych.
Licz się z tym że golf ma spokojnie ~20 letni lakier który pod wpływem słonca na 100% wypłował i ma inny odcien niz w momencie opuszczania fabryki, wiec to bedzie się wyróżniac
Najlepiej dorwac uzywany oryginał w dobrym stanie i go przemalowac. Mam 1 zamiennik i w zyciu nie zaloze na drugą strone zamiennika --
Licz się z tym że golf ma spokojnie ~20 letni lakier który pod wpływem słonca na 100% wypłował i ma inny odcien niz w momencie opuszczania fabryki, wiec to bedzie się wyróżniac
Najlepiej dorwac uzywany oryginał w dobrym stanie i go przemalowac. Mam 1 zamiennik i w zyciu nie zaloze na drugą strone zamiennika --

Mój golf Variant
AAZ: KKK K14~1.5Bar, Skrzynia CTN(TDi), dół TDi.
AAZ: KKK K14~1.5Bar, Skrzynia CTN(TDi), dół TDi.
-

pawelus6 - Gaduła
- Posty: 575
- Dołączył(a): 17 cze 2012, o 18:49
- Lokalizacja: Śląsk, Knurów
- Rocznik: 0
- Silnik: Dziala
- Paliwo: ON
- Nadwozie: kombi
to ja proponuje poszukać zdrowej budy (gołej) i przełożyć to co masz. Na pewno się silnik i zawieszenie nie popsuje po drodze, a obędzie się dłubania. Jeżeli w tak widocznych miejscach jest poprzeżerany to boję się pomyśleć co będzie dalej...
błotniki kup używane w dobrym stanie albo niech ogarnięty blacharz wstawi sam dół i ew krawędzie z zamiennika, z całym błotnikiem-zamiennikiem szkoda się bawić bo do żadnego miejsca nie pasuje i zawsze będzie wyło. A że na pewno czeka Cię lakierowanie całego samochodu po tej zabawie, to szkoda żeby odstający kawałek blachy psuł efekt
błotniki kup używane w dobrym stanie albo niech ogarnięty blacharz wstawi sam dół i ew krawędzie z zamiennika, z całym błotnikiem-zamiennikiem szkoda się bawić bo do żadnego miejsca nie pasuje i zawsze będzie wyło. A że na pewno czeka Cię lakierowanie całego samochodu po tej zabawie, to szkoda żeby odstający kawałek blachy psuł efekt

-

Opik - Members
- Posty: 7058
- Dołączył(a): 28 lis 2011, o 22:22
- Lokalizacja: Lublin
- Silnik: 2.0
- Paliwo: PB+LPG
- Nadwozie: 3-drzwiowe
dbdgonzo, to jest powiedzmy wszystko korozja typowa dla golfa , ale z tych zdjęć niewiele wiadomo co w sumie będzie do zrobienia. Błotniki trzeba w całości ocenić, na same doły można dać reperaturki, ale jeśli wyżej ranty są skorodowane to się nie opłaca bawić tylko nowe zamienniki i malowanie. O używkach wszyscy piszą że lepsze ale kiedy zaczniesz szukać to się przekonasz jak trudno znaleźć je w naprawdę dobrym stanie, a trwałość używki która była skorodowana nie będzie większa niż nowego zamiennika. W problemy z dopasowaniem używek nie wierz, czasem jest mały problem z dopasowaniem łatwy do pokonania przez kogoś kto się zna.
Progi pewnie nowe, ale nic nie widać czy jest do czego je spawać.
Drzwi i ćwiartki z tyłu nie wiem - czy do roboty czy do zmiany trzeba poczyścić i oceniać. Cena dużo zalezy od tego czy cokolwiek sam zrobisz czy wszystko zlecisz.
Uważam że nawet przybliżonych kosztów ci nie podamy, ceny usług sa bardzo różne, jedź do jakiegoś przeciętnie drogiego blacharza i pytaj po prostu.
Progi pewnie nowe, ale nic nie widać czy jest do czego je spawać.
Drzwi i ćwiartki z tyłu nie wiem - czy do roboty czy do zmiany trzeba poczyścić i oceniać. Cena dużo zalezy od tego czy cokolwiek sam zrobisz czy wszystko zlecisz.
Uważam że nawet przybliżonych kosztów ci nie podamy, ceny usług sa bardzo różne, jedź do jakiegoś przeciętnie drogiego blacharza i pytaj po prostu.
- pablomed
- Members
- Posty: 5992
- Dołączył(a): 3 sie 2008, o 18:01
- Lokalizacja: małopolskie
Opik napisał(a):to ja proponuje poszukać zdrowej budy (gołej) i przełożyć to co masz
zgadzam się z tym pomysłem. Ogólnie warto ratować te autko. Zresztą bardzo możliwe że sprzedasz budę którą masz teraz bo może trafisz na kogoś kto ma sprzęt i zapał by naprawiać ją.
MK3
"I'd rather lose by a mile because i built my own car,
than win by a inch because someone else built it for me.
Your car is your story. Don't let someone else write the book."
"I'd rather lose by a mile because i built my own car,
than win by a inch because someone else built it for me.
Your car is your story. Don't let someone else write the book."
-

Thorsten - Moderator Globalny
- Posty: 1048
- Dołączył(a): 2 cze 2013, o 16:17
- Lokalizacja: BKL
- Rocznik: 1996
- Silnik: 1.6 AEE
- Paliwo: PB
- Nadwozie: 5-drzwiowe
pablomed napisał(a):dbdgonzo W problemy z dopasowaniem używek nie wierz, czasem jest mały problem z dopasowaniem łatwy do pokonania przez kogoś kto się zna.
Zalezy też jaki zamiennik, w sklepach najczesciej pchają te najtansze.
Mój w miare spasował, ale i tak musiałem w paru miejscach ponapieprzac młotkiem zeby to siadło. Ale i tak drzwi mi haczą o niego przy otwieraniu, plus odstaje koło lampy. Zalezy jak trafisz. Lakiernik mi powiedział ze jak kupie zamiennik to mam go pierw załozyc a dopiero potem do malowania mu dac bo raz pasuja spoko, raz praktycnzie trzeba wszystko ustawiac osobno zeby siedziało i cuda niewidy.
Mój golf Variant
AAZ: KKK K14~1.5Bar, Skrzynia CTN(TDi), dół TDi.
AAZ: KKK K14~1.5Bar, Skrzynia CTN(TDi), dół TDi.
-

pawelus6 - Gaduła
- Posty: 575
- Dołączył(a): 17 cze 2012, o 18:49
- Lokalizacja: Śląsk, Knurów
- Rocznik: 0
- Silnik: Dziala
- Paliwo: ON
- Nadwozie: kombi
jak się kupuje zamienniki to zawsze sa problemy, lepiej wyspawac stary dziurawy błotnik, ja wstawiałem kwasowke wstawki, na to protekt 360 szpachla itp. i fajnie trzyma fason
nu nu nu nie przeklinać
nu nu nu nie przeklinać

Ostatnio edytowano 27 sie 2014, o 20:23 przez robercik, łącznie edytowano 1 raz
- robercik
- Badacz tematu
- Posty: 313
- Dołączył(a): 23 sie 2008, o 19:06
- Lokalizacja: łuków
To znaczy miałem szczęście bo pierwsze "różowe" zamienniki które kupiłem spasowały idealnie. Bez urazy ale zdaje mi się że to jednak w większości wypadków jest nieumiejętność montażu a nie wada kształtu zamiennika.
- pablomed
- Members
- Posty: 5992
- Dołączył(a): 3 sie 2008, o 18:01
- Lokalizacja: małopolskie
Posty: 10
• Strona 1 z 1
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości
