Czy rzeczywiście są takie niebezpieczne dla lakieru ?
Teraz latem, wystarczy że przejadę parę kilometrów i mam przód i lusterka w owadach. Czyli com ma auto myć codziennie .
Moderator: Moderator
Posty: 9
• Strona 1 z 1
Już nie przesadzajcie z tymi owadami, żadna filozofia, żeby się ich pozbyć
Atom, bierzesz szczotkę samochodową najlepiej z cienkim włosiem. Tylko uważaj, żebyś nie pomylił z drucianą
. Następnie ciepła woda + szampon samochodowy i do dzieła
. Mało romantycznie powiem, że pancerze owadów się wysuszają (wiadomo - wysoka temperatura robi swoje ze zdechłym owadem) i nie miałem dotychczas żadnego problemu z tym, żeby się ich pozbyć 
Atom, bierzesz szczotkę samochodową najlepiej z cienkim włosiem. Tylko uważaj, żebyś nie pomylił z drucianą
. Następnie ciepła woda + szampon samochodowy i do dzieła
. Mało romantycznie powiem, że pancerze owadów się wysuszają (wiadomo - wysoka temperatura robi swoje ze zdechłym owadem) i nie miałem dotychczas żadnego problemu z tym, żeby się ich pozbyć 
-

PrzemkoXVI - Members
- Posty: 1875
- Dołączył(a): 29 lip 2011, o 19:52
- Lokalizacja: Willenberg
Nie chodzi mi o to czym usuwać. Usuwam tym SONAXem o którym mówił K@mil .
Chodzi mi o to że np.
umyłem samochód i wyjechałem autem na godzinę i po powrocie znowu mam owady z przodu. Reszta auta czyściutka.
I co niby, znowu mam myć ?
Z regóły myję auto 1-2 razy w miesiącu .
Chodzi mi o to że np.
umyłem samochód i wyjechałem autem na godzinę i po powrocie znowu mam owady z przodu. Reszta auta czyściutka.
I co niby, znowu mam myć ?
Z regóły myję auto 1-2 razy w miesiącu .
- Atom
- Czytacz
- Posty: 23
- Dołączył(a): 7 gru 2011, o 14:33
- Lokalizacja: Legnica
Atom napisał(a):Nie chodzi mi o to czym usuwać. Usuwam tym SONAXem o którym mówił K@mil .
Chodzi mi o to że np.
umyłem samochód i wyjechałem autem na godzinę i po powrocie znowu mam owady z przodu. Reszta auta czyściutka.
I co niby, znowu mam myć ?
Z regóły myję auto 1-2 razy w miesiącu .
Nie przesadzaj kolego
jak by kazdy owad mial zaszkodzic to trzeba byłoby co chwila myć maske, lusterka
Najgorsze są ptacie odchody... owady tak mocno nie szkodzą lakierowi
no chyba ze maska itp byla malowana i bylo to zrobione na odwal itp-

K@mil - POMOCNIK

- Posty: 4895
- Dołączył(a): 30 lis 2007, o 19:15
- Lokalizacja: NDZ/CT
Najgorsze są małe wróblowate ptaszki, które często przelatują przez drogę. Oczywiście niechcący można uśmiercić owe stworzonka, a wówczas możemy sobie nieźle namotać np. z grillem. Owady to tam wiesz
, są dwa sposoby, żeby uniknąć ich na lakierze:
1) wyjechać do USA, tam owady trzymają się z daleka od miast;
2) myć samochód za każdym razem, kiedy go użyjesz.
Tak więc widzisz, że nie ma to najmniejszego sensu, owady są po to, żeby denerwować ludzi na każdym kroku, no i żeby kwiatki zapylać oczywiście
, są dwa sposoby, żeby uniknąć ich na lakierze:
1) wyjechać do USA, tam owady trzymają się z daleka od miast;
2) myć samochód za każdym razem, kiedy go użyjesz.
Tak więc widzisz, że nie ma to najmniejszego sensu, owady są po to, żeby denerwować ludzi na każdym kroku, no i żeby kwiatki zapylać oczywiście

-

PrzemkoXVI - Members
- Posty: 1875
- Dołączył(a): 29 lip 2011, o 19:52
- Lokalizacja: Willenberg
PrzemkoXVI napisał(a):Najgorsze są małe wróblowate ptaszki, które często przelatują przez drogę. Oczywiście niechcący można uśmiercić owe stworzonka, a wówczas możemy sobie nieźle namotać np. z grillem. Owady to tam wiesz, są dwa sposoby, żeby uniknąć ich na lakierze:
1) wyjechać do USA, tam owady trzymają się z daleka od miast;
2) myć samochód za każdym razem, kiedy go użyjesz.
Tak więc widzisz, że nie ma to najmniejszego sensu, owady są po to, żeby denerwować ludzi na każdym kroku, no i żeby kwiatki zapylać oczywiście
Jest jeszcze trzecia
-Jeździć z Brą na masce

-

K@mil - POMOCNIK

- Posty: 4895
- Dołączył(a): 30 lis 2007, o 19:15
- Lokalizacja: NDZ/CT
Posty: 9
• Strona 1 z 1
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości
ja jak mam brudne to psiukam i wycieram przeważnie raz na 2 dni.