Witam! Zastanawiam się nad wlożeniem trochę kasy w golfa, tylko zastanawiam się czy jest to opłacane. Ponieważ pomaluję, a nie wiadomo kiedy cały silnik padnie i tutaj pytanie. Ile kosztuje kupno, sprawnego silnika na którym pojeżdżę? I czy musi to być silnik z golfa 3 czy może jakiś swap przy którym nie będzie większego problemu z zamontowaniem? No i jak się do tego ma zamontowany gaz, czy podłaczenie pod nowy silnik kosztuje tyle samo co nowa instalacja?
Pozdrawiam i czekam na jakieś porady, kiedy opłaca się pakować w golfa a kiedy nie, na co popatrzeć itd.
Moderator: Moderator
Posty: 7
• Strona 1 z 1
Re: Czy opłaca się malowanie?
-Jak silnik jest zdrowy i reszta podzespołów to opłaca się malować , wczesniej możesz korozje rdzy zrobić czyt:podłoge wymienić błotniki i dopiero potem oddać do malowania i cieszyć się jazdą
-Jak silnik jest w kiepskim stanie a mam drugi w garażu z innego mk3 lub mk2 który podejdzie i buda jest w stanie igła to też idzie inwestowac bo zrobisz SWAP'a samemu , powymieniasz co trzeba i też będzie jeździł długie lata
-Jak silnik jest w kiepskim stanie i buda w średnim to albo jesteś bogaty albo masz kontakty w tanszych częsciach , cenach i też się opłaca pakować ale jak jest to wersja GT/GTI itd bo jakby nie patrzeć jest to limitowana wersja a nie jakieś CL wiec zawsze się opłaca ^^
-Na co patrzeć przy robieniu albo kupowaniu golfa 2/3 przede wszystkim buda , podłoga musi być zdrowa progi i błotniki w dobrym stanie , zawsze będzie rdza ale chodzi o to żeby było powierzchowna a nie zaawansowany stopień. Później jak jest buda ok to mechanicznie silnik musi być w stanie nie nagannych , bez stuków popychaczy , maglownica musi być ok , silnik musi odpalać to chyba logiczne . Co do hamowania to róznie , tak czy siak zawsze wymieniasz po kupnie wiec tutaj moze byc stan dobry i zły ważne żeby coś hamowało żeby do domu dojechac a raczej będzie
. Wnętrze to podstawa jak widzisz ze czysto to ktoś albo dbał albo dobrze wyczyścił , wszystko musi być na miejscu , licznik z tej wersji silnikowej , poduszki mają gasnąć jak istnieją , a ABS nie ma świecic jak jest w tem modelu , Ubytki lakiernicze zawsze będą , ale ważne żeby nie kupować z wypłowiałym lakierem i po jakiś kulach od pistoletu
, Tylnia klapa wiekszości ma rdzę wiec to norma , błotniki również , Szyberdach ma być sprawny 
-Jak silnik jest w kiepskim stanie a mam drugi w garażu z innego mk3 lub mk2 który podejdzie i buda jest w stanie igła to też idzie inwestowac bo zrobisz SWAP'a samemu , powymieniasz co trzeba i też będzie jeździł długie lata
-Jak silnik jest w kiepskim stanie i buda w średnim to albo jesteś bogaty albo masz kontakty w tanszych częsciach , cenach i też się opłaca pakować ale jak jest to wersja GT/GTI itd bo jakby nie patrzeć jest to limitowana wersja a nie jakieś CL wiec zawsze się opłaca ^^
-Na co patrzeć przy robieniu albo kupowaniu golfa 2/3 przede wszystkim buda , podłoga musi być zdrowa progi i błotniki w dobrym stanie , zawsze będzie rdza ale chodzi o to żeby było powierzchowna a nie zaawansowany stopień. Później jak jest buda ok to mechanicznie silnik musi być w stanie nie nagannych , bez stuków popychaczy , maglownica musi być ok , silnik musi odpalać to chyba logiczne . Co do hamowania to róznie , tak czy siak zawsze wymieniasz po kupnie wiec tutaj moze byc stan dobry i zły ważne żeby coś hamowało żeby do domu dojechac a raczej będzie
. Wnętrze to podstawa jak widzisz ze czysto to ktoś albo dbał albo dobrze wyczyścił , wszystko musi być na miejscu , licznik z tej wersji silnikowej , poduszki mają gasnąć jak istnieją , a ABS nie ma świecic jak jest w tem modelu , Ubytki lakiernicze zawsze będą , ale ważne żeby nie kupować z wypłowiałym lakierem i po jakiś kulach od pistoletu
, Tylnia klapa wiekszości ma rdzę wiec to norma , błotniki również , Szyberdach ma być sprawny 
-

GolfiarzJR - Administrator
- Posty: 1466
- Dołączył(a): 11 maja 2014, o 19:52
- Lokalizacja: Świetochłowice
- Rocznik: 1984
- Silnik: 2.5
- Paliwo: PB
- Nadwozie: 3-drzwiowe
Re: Czy opłaca się malowanie?
Przede wszystkim nigdy nie opłaca się pakować grubego hajsu w samochód. Chyba, że masz plan zbudować coś fajnego, coś co zostawisz sobie na kilka (-naście) lat. Tak jak Golfiarz wspomniał, jeśli masz jakąś limitowaną edycję to można podjąć temat remontu. Można, nie trzeba. Bo czasem zdarza się, że remont podłogi, progów, drzwi, klapy, maski + swap z remontem wyjdzie Ci 3x tyle co byś kupił gotowego Golfika do lekkich poprawek.
Jeśli chodzi o swap silnika, to jest masa tematów na temat tego co można pakować p&p a z czym trzeba się pobawić. Z tego co się orientuję to często pakuje się 2.0 ABFa, który jak jest zdrowy to potrafi wyciągnąć 150+ KM. Jak chcesz się nieco bardziej pobawić (i przy okazji masz większy budżet przeznaczony na swap) to możesz szukać w nowszych jednostkach typu 1.8T czy 2.3 V5.
Tak jak się orientowałem, mniej więcej koszta jakie trzeba brać pod uwagę w remoncie silnika, blacharki i swapie:
- swap (części + robocizna) - 3000+ PLN
- remont silnika - 1000+ PLN
- lakiernik, blacharz - 1500+ PLN
Jeśli już swapujesz silnik to wg mnie warto od razu rzucić go na blat, rozebrać i porządnie wyremontować - masz wtedy pewność, że za pół roku nie będziesz musiał rozbierać serducha żeby coś tam powymieniać.
Podsumowując - gruntowny remont samochodu od silnika po karoserię nie jest tani, ale jeśli chcesz zostawić sobie samochód na kilka ładnych lat to warto zacisnąć pasa i zbudować coś fajnego
Jeśli chodzi o swap silnika, to jest masa tematów na temat tego co można pakować p&p a z czym trzeba się pobawić. Z tego co się orientuję to często pakuje się 2.0 ABFa, który jak jest zdrowy to potrafi wyciągnąć 150+ KM. Jak chcesz się nieco bardziej pobawić (i przy okazji masz większy budżet przeznaczony na swap) to możesz szukać w nowszych jednostkach typu 1.8T czy 2.3 V5.
Tak jak się orientowałem, mniej więcej koszta jakie trzeba brać pod uwagę w remoncie silnika, blacharki i swapie:
- swap (części + robocizna) - 3000+ PLN
- remont silnika - 1000+ PLN
- lakiernik, blacharz - 1500+ PLN
Jeśli już swapujesz silnik to wg mnie warto od razu rzucić go na blat, rozebrać i porządnie wyremontować - masz wtedy pewność, że za pół roku nie będziesz musiał rozbierać serducha żeby coś tam powymieniać.
Podsumowując - gruntowny remont samochodu od silnika po karoserię nie jest tani, ale jeśli chcesz zostawić sobie samochód na kilka ładnych lat to warto zacisnąć pasa i zbudować coś fajnego

-

shift00 - Gaduła
- Posty: 799
- Dołączył(a): 20 kwi 2014, o 19:29
- Rocznik: 96
- Silnik: 1.8T++
- Paliwo: PB
- Nadwozie: 3-drzwiowe
Re: Czy opłaca się malowanie?
lepiej kupić nowego niż malować 

- taksiarka
- Berbeć
- Posty: 2
- Dołączył(a): 26 mar 2015, o 11:44
- Lokalizacja: Katowice
Re: Czy opłaca się malowanie?
Nowego golfa3? 

- tuningowietz
- Berbeć
- Posty: 1
- Dołączył(a): 23 lip 2015, o 11:02
- Rocznik: 2011
- Silnik: 2.0
- Paliwo: PB+LPG
- Nadwozie: 3-drzwiowe
Re: Czy opłaca się malowanie?
Chyba raczej nie. Szkoda kasy.
- poncheck
- Berbeć
- Posty: 8
- Dołączył(a): 24 sie 2015, o 19:27
- Rocznik: 2005
- Silnik: 2.0 TDCi
- Paliwo: PB
- Nadwozie: kombi
Re: Czy opłaca się malowanie?
Jeżeli reszta sprawna, to ja bym zaryzykował 

Sprawdź profesjonalne filtry oleju na motochemia.pl
- Maxxxx
- Berbeć
- Posty: 3
- Dołączył(a): 6 wrz 2015, o 20:44
- Rocznik: 1999
- Silnik: 1500
- Paliwo: PB
- Nadwozie: 3-drzwiowe
Posty: 7
• Strona 1 z 1
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości