elo, mam poszerzane stalówki.
Pod koniec poprzedniego sezonu zaczęło uciekać mi powietrze w jednej feldze z tyłu. Opona została zdjęta, ranty wyczyszczone, nałożony klej na rant, wymieniony wentyl ale nadal po tym zabiegu trochę powietrze uciekało. Boję się że powstało jakieś pęknięcie w spawie.
Ciśnienie w felgach nadal jest jak leżą sobie luzem nie założone na samochód. Wygląda na to że zaczyna uciekać dopiero jak jest na nie nacisk.
Pytanie moje jest takie czy wywalić te felgi do kosza czy tylko użyć jakiegoś uszczelniacza. Jeśli tak to jakiego?
Moderator: Moderator
Posty: 21
• Strona 1 z 2 • 1, 2
starym sprawdzonym sposobem jest nasypanie maki do srodka. kilkanascie lat to stosuje i jakos mnie nie zawiodlo. ale podjechalbym do wulkanizaci i oni lepiej doradza.
VW GOLF 1,9TDI 1z GT 66KW/90KM 95r
Yaesu FT-857D/President Texas/HF-P1/HV-10
Yaesu FT-857D/President Texas/HF-P1/HV-10
-

radomiak - Gaduła
- Posty: 464
- Dołączył(a): 11 paź 2008, o 12:10
- Lokalizacja: KOŁOBRZEG
może trochę druciarstwo, ale ja bym proponował nakleić jakąś opaskę na spaw, coś takiego jak się zakłada na obręcze w rowerach. Ew możesz sam taką opaskę zrobić ze starej dętki i przykleić na spawie.
Tylko pytanie zasadnicze - pewien jesteś że to wina felgi a nie opony?
Tylko pytanie zasadnicze - pewien jesteś że to wina felgi a nie opony?
-

Opik - Members
- Posty: 7058
- Dołączył(a): 28 lis 2011, o 22:22
- Lokalizacja: Lublin
- Silnik: 2.0
- Paliwo: PB+LPG
- Nadwozie: 3-drzwiowe
Upuść powietrze z koła do ok.1 atm i zrób test w wodzie gdzie masz ten wyciek.
Jeżeli nie masz wgniotów i większych wżerów na feli to może masz jakiś gwóźdź lub oponę walniętą . Sama felga jak by miała gdzieś nieszczelność to i w pozycji leżącej by puszczała. Najlepiej podjechać do wulkanizatora i luknąć co kamą .
Jeżeli nie masz wgniotów i większych wżerów na feli to może masz jakiś gwóźdź lub oponę walniętą . Sama felga jak by miała gdzieś nieszczelność to i w pozycji leżącej by puszczała. Najlepiej podjechać do wulkanizatora i luknąć co kamą .

-

pietrasiak2 - Members
- Posty: 2043
- Dołączył(a): 29 gru 2011, o 09:52
- Lokalizacja: stryków
kolego a niemasz krzywej tej felgi na rancie_? ja tak mialem pare stukniec mlotkiem i przestalo uciekac powietrze
- marcinkazimierz
- Gaduła
- Posty: 530
- Dołączył(a): 27 kwi 2012, o 20:54
- Lokalizacja: Lublin
Opik napisał(a):może trochę druciarstwo, ale ja bym proponował nakleić jakąś opaskę na spaw, coś takiego jak się zakłada na obręcze w rowerach. Ew możesz sam taką opaskę zrobić ze starej dętki i przykleić na spawie.
Tylko pytanie zasadnicze - pewien jesteś że to wina felgi a nie opony?
opaska o której mówisz to rim-tape. Zakłada się po to by chronić dętkę przed szprychami. Akurat trafiłeś na szpeca w tej dziedzinie bo pracuję w zaopatrzeniu w firmie produkującej rowery:P
nie jestem pewny. Wg mnie jakby był spaw to by cały czas uciekało powietrze. Tak samo opona. Mam przypuszczenie że chodzi o połączenie opona-obręcz które ulega deformacji pod naciskiem
- killah
Zdejmij oponę i zobacz czy nie powstała bacherzyna rdzy od wilgoci , są takie przypadki podobnie parę lat temu w seju miałem raz zeszło dopompowałem i chyba miesiąc żona jeździła ,zeszło dopompowałem sprawdziłem nic nie leciało.
Rano szła do pracy a tu kicha . podpompowałem do 1 atm i ciekło między felą a gumą . Zawiozłm do gumiarza , czyscili przy mnie i było już ok.Najgorzej jest też jak farbę z fli odparza też podobne niuanse są
Rano szła do pracy a tu kicha . podpompowałem do 1 atm i ciekło między felą a gumą . Zawiozłm do gumiarza , czyscili przy mnie i było już ok.Najgorzej jest też jak farbę z fli odparza też podobne niuanse są

-

pietrasiak2 - Members
- Posty: 2043
- Dołączył(a): 29 gru 2011, o 09:52
- Lokalizacja: stryków
pietrasiak2 napisał(a):Zdejmij oponę i zobacz czy nie powstała bacherzyna rdzy od wilgoci , są takie przypadki podobnie parę lat temu w seju miałem raz zeszło dopompowałem i chyba miesiąc żona jeździła ,zeszło dopompowałem sprawdziłem nic nie leciało.
Rano szła do pracy a tu kicha . podpompowałem do 1 atm i ciekło między felą a gumą . Zawiozłm do gumiarza , czyscili przy mnie i było już ok.Najgorzej jest też jak farbę z fli odparza też podobne niuanse są
ranty były czyszczone + szedł klej uszczelniający dlatego jestem już na to głupi. Pojadę jeszcze raz z tą oponą na wulkanizację póki nie założone na samochód.
A jeśli okaże się że to spaw puścił to felga do wywalenia?
- killah
Sami spece widzę
Jaka taśma , jaka mąka ..... XXI wiek mamy
Killah podstawowym procesem przy spawanej feldze stalowej jest uszczelnienie spawu klejem do szyb albo sylikonem syntetycznym obleć całe spawy z kazdej strony i masz pewnosc ze nic nie puszcza spawem
najpierw pompujesz opone i na ranty lejesz roztwór wody z mydlinami , i patrzysz gdzie bombluje
.. oczywiscie na założonym kole na aucie . zeby był nacisk a nie jak felga lezy na stole . ale nie spuszczaj do 1atmosfery bo opona ci spadnie : )jak masz naciag . Mój patent na zakladanie opon z naciagiem to pasta uszczelniajaca w postaci gumy na cały rant i na to opona . wrzucam 3,5Atm na cały dzien , po dniu opona na auto , pochulam kilkaset metrów i woda z mydlinami na ranty i patrze czy bombluje jak opona ułozy sie na feldze . Polatam tak kilka dni i spuszczam powietrze do 30,0 atmosfer i jest igła .Czasami mialem takie akcje , że przy mniejszym cisnieniu leciało powietrze a jak nabiłem 3,0 to igła .... zero strat cisnienia .
Jaka taśma , jaka mąka ..... XXI wiek mamy
Killah podstawowym procesem przy spawanej feldze stalowej jest uszczelnienie spawu klejem do szyb albo sylikonem syntetycznym obleć całe spawy z kazdej strony i masz pewnosc ze nic nie puszcza spawem
najpierw pompujesz opone i na ranty lejesz roztwór wody z mydlinami , i patrzysz gdzie bombluje
.. oczywiscie na założonym kole na aucie . zeby był nacisk a nie jak felga lezy na stole . ale nie spuszczaj do 1atmosfery bo opona ci spadnie : )jak masz naciag . Mój patent na zakladanie opon z naciagiem to pasta uszczelniajaca w postaci gumy na cały rant i na to opona . wrzucam 3,5Atm na cały dzien , po dniu opona na auto , pochulam kilkaset metrów i woda z mydlinami na ranty i patrze czy bombluje jak opona ułozy sie na feldze . Polatam tak kilka dni i spuszczam powietrze do 30,0 atmosfer i jest igła .Czasami mialem takie akcje , że przy mniejszym cisnieniu leciało powietrze a jak nabiłem 3,0 to igła .... zero strat cisnienia .-

chomik - Fanatyk
- Posty: 1172
- Dołączył(a): 29 lis 2010, o 01:26
- Lokalizacja: Toruń
- Rocznik: 1995
- Silnik: 2000
- Paliwo: PB
- Nadwozie: 3-drzwiowe
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości
