szum opon czy łożysk ?

Wszystkie informacje o felgach aluminiowych, stalowych, oraz oponach.

Moderator: Moderator

szum opon czy łożysk ?

Postprzez przemke » 20 cze 2014, o 00:34

Od jakiegoś czasu włączył mi się taki jednostajny uciążliwy "ciężki" szum, który jak zabserwowałem dzisiaj (ogólnie dzisiaj zrobiło się chyba głośniej) pojawia się przy prędkości ok. 40/h i później już ten hałas zostaje na mniej więcej tym samym poziomie.
Dobiega z tyłu auta gdzie opony mam raczej na wykończeniu. Jak to moja dziewczyna ujęła jakbyśmy startowali samolotem ;))

Jak myślicie czy to będą opony czy raczej łożyska albo coś innego z zawieszenia ? Jak gdzieś przeczytałem to jak podniosę auto i przy obracaniu kołem będzie tak buczeć to jest to wina łożyska ? Więc może zrobię rano taki test :->

edit: w drugim poscie dodatkowe pytanie :hyhy:
Ostatnio edytowano 20 cze 2014, o 09:30 przez przemke, łącznie edytowano 1 raz
przemke
Badacz tematu
 
Posty: 171
Dołączył(a): 24 mar 2011, o 07:31
Lokalizacja: wrocław

szum opon czy łożysk ?

 

Postprzez Pozor » 20 cze 2014, o 00:39

no jeżeli tak jakby żużni to podnieś koło i pokręć ręcznie szybko i usłyszysz czy faktycznie łożysko hałasuje , jeżeli nie to przełóż koła z przodu na tył i sprawdź czy dźwięk przeszedł na przód jeżeli tak to opony idą na śmietnik .
Avatar użytkownika
Pozor
Members
 
Posty: 1424
Dołączył(a): 27 paź 2012, o 17:24
Lokalizacja: GST (Kaliska)

Postprzez przemke » 20 cze 2014, o 09:28

Jest to taki ciągły szum, nie żużnienie (takie huczenie bardziej to mam z przodu tylko na zakrętach i tam to chyba łożyska właśnie) czyi jakby jeden dźwięk.
Z początku był taki jakby metaliczny ale wtedy posypał mi się tłumik jednocześnie i po wymianie tłumika nie określibym już tego szumu jako "metaliczny" więc może przypadek ;)

W sieci natknąłem się na taką informację, czy ona dotyczy mk3 ? :

Koła tylne
Nierozbieralne, dwurzędowe łożyska kół tylnych na szeroką skalę zaczęto stosować dopiero na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych. Pierwszym autem kompaktowym z tym rozwiązaniem był Fiat Tipo (1988). Nie mniej, wielu producentów nadal pozostawało przy tradycyjnych łożyskach wymagających okresowej obsługi. Przykładem jest choćby Volkswagen, który w wielu modelach stosował je jeszcze w latach dziewięćdziesiątych. Eksploatując starszy przednionapędowy samochód powinniśmy sprawdzić, czy łożyska jego kół tylnych nie wymagają obsługi. Zwykle co 30 000 km należy je zdemontować, umyć w specjalnym płynie lub w benzynie, osuszyć, nasmarować i po zamontowaniu dokręcić tak aby jednocześnie ustawić odpowiedni luz roboczy. Bagatelizowanie tej czynności obsługowej prowadzi do trwałego uszkodzenia łożyska. Początkowo zaczyna szumieć.

[ Dodano: 2014-06-20, 11:45 ]
Tak wiec jest ten dźwięk słyszalny po podniesieniu i obracaiu tynich kół i jeszcze w lewym dodatkowo coś stuka jakby się obijało luzem
Jak chciałem sprawdzić jeszcze dodatkow z przodu to dodatkowo zauważyłem, że mam flaczka i przebitą oponę lewą przednią i jeszce prawy próg z przodu w miejscu właśnie na podnoszenie jest wygięty do środka tak, że nawet tego nie ruszałem

Załamka

Lubię go ale mam już dość. Ciągle k@#$ coś nowego ! a jak prog w tamtym miejscu zacznie sie rozpadac i rdzewiec to juz wszystko nie ma sensu....
przemke
Badacz tematu
 
Posty: 171
Dołączył(a): 24 mar 2011, o 07:31
Lokalizacja: wrocław

Postprzez murgen » 20 cze 2014, o 12:54

Moja propozycja kup nowy samochod. A jak brak kasy to naucz sie sam naprawiac, wymiana łożska to nic trudnego. prog zagiety bo pewnie z podnosnika spadl i znajac zycie rdzewieje az milo. Albo kup cos mniej awaryjnego uno np, zreszta kazdy fiat z lat 90 tych bedzie dobrym wyborem :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
Avatar użytkownika
murgen
Gaduła
 
Posty: 406
Dołączył(a): 27 lip 2012, o 07:29
Lokalizacja: podkarpacie

Postprzez przemke » 20 cze 2014, o 13:15

Myślicie ze moge jeszcze zaryzykowac 350km w trasie (glownie eskpresowka) na tych lozyskach? Bo akurat jutro mialem jechac ze sprzetem na robote :(

Z podnosnika spadl by tylko kiedy... jak mi ostatnio kola gosc zmienial bylem przy tym, chyba raczej jakis kraweznik/dziura
Do samodzielnego dlubania nie mam kanalu/garazu i narzedzi, czasu tez nie bardzo :(
A tyle w niego wpakowalem..ostatni miesiac nowy parownik, regulacja, tlumik srodkowy i tylni.. 5 stow z montazem wszystko, miesiac wczesniej nowa lambda oryginal 250 z montazem - od tego czasu silnik chodzi swietnie i zaczaem myslec ze jeszcze go zostawie w rodzinie
a UNO mialem i mniej problemow tez! :P ale przerdzewial smiertelnie ;]

Juz sie rozgądam za autem bo i tak potrzebuje wiekszego i swiezej wygladajacego. W przedziale 5-10tys z kosztem zalozenia instalki lpg juz najlepiej (no max 12tys)
Chcialbym chyba Mitsu Galanta ale boje sie kosztow wahaczy bo w dziury wpadam czesto, jeszcze Mondeo mk3 rozważam no i moze volvo v40 choc ciasny i moze byc kosztowny tez
no ale to osobny temat, tutaj:
http://www.golf3.pl/topics20/jaki-kombi ... t68776.htm
przemke
Badacz tematu
 
Posty: 171
Dołączył(a): 24 mar 2011, o 07:31
Lokalizacja: wrocław

Postprzez prezesik » 20 cze 2014, o 16:08

przemke napisał(a):Myślicie ze moge jeszcze zaryzykowac 350km w trasie (glownie eskpresowka) na tych lozyskach?
nie ryzykowałbym, bo jak łożysko z tyłu stanie to obróci się na piaście i koniec jazdy.

przemke napisał(a):Z podnosnika spadl by tylko kiedy... jak mi ostatnio kola gosc zmienial bylem przy tym, chyba raczej jakis kraweznik/dziura
Do samodzielnego dlubania nie mam kanalu/garazu i narzedzi, czasu tez nie bardzo :(
A tyle w niego wpakowalem..ostatni miesiac nowy parownik, regulacja, tlumik srodkowy i tylni.. 5 stow z montazem wszystko, miesiac wczesniej nowa lambda oryginal 250 z montazem - od tego czasu silnik chodzi swietnie i zaczaem myslec ze jeszcze go zostawie w rodzinie
a UNO mialem i mniej problemow tez! :P ale przerdzewial smiertelnie ;]

Juz sie rozgądam za autem bo i tak potrzebuje wiekszego i swiezej wygladajacego. W przedziale 5-10tys z kosztem zalozenia instalki lpg juz najlepiej (no max 12tys)
Chcialbym chyba Mitsu Galanta ale boje sie kosztow wahaczy bo w dziury wpadam czesto, jeszcze Mondeo mk3 rozważam no i moze volvo v40 choc ciasny i moze byc kosztowny tez
no ale to osobny temat, tutaj:
http://www.golf3.pl/topic...tys-vt68776.htm
tu akurat piszesz nie na temat... Trzymaj się tematu.
Avatar użytkownika
prezesik
Members
 
Posty: 4869
Dołączył(a): 25 lut 2008, o 20:06
Lokalizacja: Łęczyca

Postprzez murgen » 20 cze 2014, o 16:44

I myslisz ze jak kupisz auto za dyche wrzucisz gaz to bedzie jezdzic i sie nie psuc :lol: niestety musze cie rozczarowac, jak bedziesz jezdzil ok 25tys rocznie to niestety bedziesz dokladal tylko wiecej niz do golfa, duzo wiecej.
Avatar użytkownika
murgen
Gaduła
 
Posty: 406
Dołączył(a): 27 lip 2012, o 07:29
Lokalizacja: podkarpacie

Postprzez przemke » 20 cze 2014, o 17:57

Zrobia mi łożyska jednak w okolicy, wyjazd przełożyłem.

Wiadomo, ze eksploatacja kosztuje. Przy nowszym aucie mAm tylko nadzieje, ze nie bedzie tyle tych pierdol non-stop padajacych. Konie off-topu, dlatego dalem link do tamtego tematu.
przemke
Badacz tematu
 
Posty: 171
Dołączył(a): 24 mar 2011, o 07:31
Lokalizacja: wrocław


aso honda warszawa



Powrót do Felgi i opony

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości