Sprawa jest taka było wszystko ok ale ostatnio non stop pada i w trasie po przygodzie w dużej kałuży auto zaczeło tracić moć a wkońcu musiałem się zatrzymać i zgasł po czym już go nie odpaliłem musiałem go scholować
Co tam mogło podlać?
Proszę o pomoc
Moderator: Moderator
Posty: 6
• Strona 1 z 1
może zalało Ci alternator i dostał zwarcia ,fura jechała do momentu aż aku się nie rozładowało,pewnie nie miałeś już ładowania ,jest to jedna z wielu możliwości .
- patryk1981
- Czytacz
- Posty: 69
- Dołączył(a): 6 mar 2011, o 14:11
- Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Jeśli zalało alternator to czy jak wyschnie to zacznie normalnie pracować ?
Raz już miałem taką sytuacje i po około 20 godzinach udało mi się goi uruchomić
Raz już miałem taką sytuacje i po około 20 godzinach udało mi się goi uruchomić
- bartek77754
- Czytacz
- Posty: 22
- Dołączył(a): 4 lut 2011, o 15:48
- Lokalizacja: dolnyśląsk
woda mogła dostac się gdzieś do kopułki, kable WN mogą być padnięte, jak mają metalowe obejmy to one tez mogą byc przyczyną - raz elektryk poradził mi je zdjąć ale mam spokój i nic nie dłubie. jest też możliwość że woda dostałą się do filtra powietrza
Sarkazm - ponieważ strzelanie do idiotów jest wciąż nielegalne.
-

trollu - VIP
- Posty: 2503
- Dołączył(a): 27 sie 2010, o 13:03
- Lokalizacja: SKL/Cz-wa
- Rocznik: 0
- Silnik: byl ADY jest M52TUB28
- Paliwo: PB+LPG
- Nadwozie: kombi
-

Karol B. - Members
- Posty: 1620
- Dołączył(a): 30 lis 2008, o 21:15
- Lokalizacja: Podlasie-BSK
Posty: 6
• Strona 1 z 1
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

