Witam serdecznie.Moim problemem dnia dzisiejszego:/ jest wymiana płyny wspomagania. I chodzi mi głównie o to,by dokładnie spuścić płyn bo jak wszędzie pisane jest i wiadomo to nie można mieszać.I mam takie pytanie czy przy pompie spuszczę cały płyn,czy może gdzieś jeszcze bede musiał? mi wydaje sie,że jak sciągne pasek i odkręce korek przy pompie to kręcąc kołem wypompuje stary płyn.
Czy może ktoś już to robił i wie jak dokładnie to zrobić?
Bo jutro jade w trasę a wspomaganie zaczeło mi szwankować,wiem czym to grozi jeśli pompa sie zatrze,więc zaczynam najpierw od wymiany płynu.Jeśli nic sie nie zmieni to rozbiorę pompę.
Z góry dziękuję za pomocne sugestie i pozdrawiam
Jak wymienic? odkręcić korek zbiorniczka, poluzować obejme gumowego wężyka przy pompie , ściągnąć wężyk i spuścić do podstawionego naczyńka, pewnie nie wszysko zleci wiec można na chwile uruchomic silnik żeby pompa wyrzuciła reszte. Potem zamonować spowrotem wężyk i zalać nowym olejem. Uruchomić silnik pokręcić troche kierownicą do oporu,, sprawdzić poziom oleju na miarce zbiorniczka, ewentulanie uzupełnić do znaku max.
W telegraficznym skrócie wygląda to tak.
1) odkrecasz wąż ssacy, ten dolny biegnący ze zbieorniczka
2) spuszczasz płyn , dodatkowo krecisz szybko kierownica na zgaszonym silniku do końca kazdego kierunku.
3) zakrecasz wężyk (opaska zaciskowa) i wlewasz płyn - febi 6162 - mineralny (20zł))
4) Odpalasz silnik , gasisz i znów dolewasz , znów zapalasz , gasisz (zapalasz za kazdym razem i od razu gasisz)
5) po osiagnieciu poziomu max konczysz robote
[ Dodano: 2009-06-05, 10:20 ]
aaa i zalej zielony mineralny
Jak wymienic? odkręcić korek zbiorniczka, poluzować obejme gumowego wężyka przy pompie , ściągnąć wężyk i spuścić do podstawionego naczyńka, pewnie nie wszysko zleci wiec można na chwile uruchomic silnik żeby pompa wyrzuciła reszte. Potem zamonować spowrotem wężyk i zalać nowym olejem. Uruchomić silnik pokręcić troche kierownicą do oporu,, sprawdzić poziom oleju na miarce zbiorniczka, ewentulanie uzupełnić do znaku max.
W telegraficznym skrócie wygląda to tak.
1) odkrecasz wąż ssacy, ten dolny biegnący ze zbieorniczka
2) spuszczasz płyn , dodatkowo krecisz szybko kierownica na zgaszonym silniku do końca kazdego kierunku.
3) zakrecasz wężyk (opaska zaciskowa) i wlewasz płyn - febi 6162 - mineralny (20zł))
4) Odpalasz silnik , gasisz i znów dolewasz , znów zapalasz , gasisz (zapalasz za kazdym razem i od razu gasisz)
5) po osiagnieciu poziomu max konczysz robote
[ Dodano: 2009-06-05, 10:20 ]
aaa i zalej zielony mineralny
podziękował.mam nadzieję,że ten płyn dostępny jest wszędzie
podziękował.mam nadzieję,że ten płyn dostępny jest wszędzie
Spoko. W motoryzacyjnym napewno dostaniesz zielony
[ Dodano: 2009-06-05, 11:05 ]
Zdejmujesz wąż nr 4. Płyn spływa,. Wąż który musisz sciagnac o ile dobrze pamietam przychodzi bezposrednio ze zbiorniczka az do pompy wspomagania.
podziękował.mam nadzieję,że ten płyn dostępny jest wszędzie
Spoko. W motoryzacyjnym napewno dostaniesz zielony
[ Dodano: 2009-06-05, 11:05 ]
Zdejmujesz wąż nr 4. Płyn spływa,. Wąż który musisz sciagnac o ile dobrze pamietam przychodzi bezposrednio ze zbiorniczka az do pompy wspomagania.
ogólnie to już wymieniłem - zajęło mi to wszystko niecałe 20 minut.Po spuszczeniu całkowitym wyraznie było czuć zapach spalonego płynu. Martwi mnie tylko to,że wydawał sie być czerwony(albo tak zużyty),a wspomaganie nie chodzi tak lekko jak przedtem.Czy jest tak może dla tego,że np.miałem syntetyczny a ten jest mineralny??
Czy jest tak może dla tego,że np.miałem syntetyczny a ten jest mineralny??
nie raczej nie od tego, a odpwietrzyłeś układ
[ Dodano: 2009-06-05, 14:59 ]
Sprawdz jeszcze stan Płynu. czy jest na maxa a jak nie to podnieść sobie przód do góry i zalej na maxa i kręć kołami aż przestaną lecieć bąbelki powietrza i dolej do stanu
Czy jest tak może dla tego,że np.miałem syntetyczny a ten jest mineralny??
nie raczej nie od tego, a odpwietrzyłeś układ
[ Dodano: 2009-06-05, 14:59 ]
Sprawdz jeszcze stan Płynu. czy jest na maxa a jak nie to podnieść sobie przód do góry i zalej na maxa i kręć kołami aż przestaną lecieć bąbelki powietrza i dolej do stanu
w sumie wydaje mi sie,że go odpowietrzyłem.wlałem 0,9l i jest ponad stan.Ale nie wiem ile powinno wejść bo,słyszałem dwie opcje jedna to0,7l druga to 0,9l a wybrałem tą drugą.Najpierw wlałem 0,6 robiłem tak jak mówiłeś i widziałem,że sporo brakuje jeszcze więc dolałem resztę i odpowietrzałem dalej (kręciłem kierownicą od strony do strony)w sumie to przy końcu piszczy i momentami poszarpuje-ale nie ma już takich szarpnięć jak przed wymianą,gdzie czuć było już nawet przy środku.i teraz albo wlałem za dużo-albo jest ok ale nie odpowietrzony dobrze.
Sprawa wygląda tak,że sie boję o pompę,bo jeśli jest zatarta,to czy tym odpowietrzaniem nie zatrę jej całkowicie.Co mogło by mieć zajście w przypadku gdyby winą tego nie był płyn tylko uszkodzenie już samej pompy
w sumie wydaje mi sie,że go odpowietrzyłem.wlałem 0,9l i jest ponad stan.Ale nie wiem ile powinno wejść bo,słyszałem dwie opcje jedna to0,7l druga to 0,9l a wybrałem tą drugą.Najpierw wlałem 0,6 robiłem tak jak mówiłeś i widziałem,że sporo brakuje jeszcze więc dolałem resztę i odpowietrzałem dalej (kręciłem kierownicą od strony do strony)w sumie to przy końcu piszczy i momentami poszarpuje-ale nie ma już takich szarpnięć jak przed wymianą,gdzie czuć było już nawet przy środku.i teraz albo wlałem za dużo-albo jest ok ale nie odpowietrzony dobrze.
Sprawa wygląda tak,że sie boję o pompę,bo jeśli jest zatarta,to czy tym odpowietrzaniem nie zatrę jej całkowicie.Co mogło by mieć zajście w przypadku gdyby winą tego nie był płyn tylko uszkodzenie już samej pompy
Zalałes dobrze bo wchodzi nie cały litr. ale piszczy ci przy skrecaniu na maksa??. i momentami poszarpuje??. Co do samego uszkodzenia pompy to czy przed wymianą było wszystko ok chodziło lepiej??. sprawdz czy napewno dobrze odpowietrzyłeś układ.
właśnie przed wymianą było gorzej choć wspomaganie lżej chodziło i podejrzewałem pompę,ale wiadomo że zaczyna sie od najprostszego,więc postawiłem na płyn(z nadzieją)że to bedzie to:) ..no postaram sie po odpowietrzać jeszcze i zobaczymy.oby bo nie uśmiecha mi sie rozbierać pompy.zwłaszcza,że ok kupna bardzo duużo przy nim zrobiłem i robie nadal,ale usterki jakie mi ciągle wyskakują wyprzedzają już moje zamiary.
Pamiętaj ze w Golfie na wolnych obrotach wspomaganie kierownicy nie działa tak jak powino, Szarpie kierownicą i kołami, bardzo ciężko chodzi, piszczy trzeszcy itd. I Jak podniosiesz obroty zazwyczaj wszystko wraca do normy
[ Dodano: 2009-06-05, 20:25 ]
supermac13 napisał/a:
właśnie przed wymianą było gorzej choć wspomaganie lżej chodziło i podejrzewałem pompę,ale wiadomo że zaczyna sie od najprostszego,więc postawiłem na płyn
Możliwe ze sie unormuje wszystko po wymianie, dobrze ze zaczynasz od wymiany najtanszych rzeczy teraz trzeba tylko odserowac jak pompa pracuje.
w ostatecznosci mozna OLEJ REGENERUJĄCY DO UKŁADU WSPOMAGANIA KIEROWNICY FIRMY LUCAS bradzo dobry, poprawi a i wycisza prace pompy i dodatkowo ja smaruje
Ale teraz posłuchaj jak pracuje pompa przy skreconych kołach czy bardzo chałasuje czy oborty spadaja.
Możliwe ze sie unormuje wszystko po wymianie, dobrze ze zaczynasz od wymiany najtanszych rzeczy teraz trzeba tylko odserowac jak pompa pracuje.
w ostatecznosci mozna OLEJ REGENERUJĄCY DO UKŁADU WSPOMAGANIA KIEROWNICY FIRMY LUCAS bradzo dobry, poprawi a i wycisza prace pompy i dodatkowo ja smaruje
Ale teraz posłuchaj jak pracuje pompa przy skreconych kołach czy bardzo chałasuje czy oborty spadaja.
Sprawdzę to z tymi obrotami,bo jak kręce przy końcu to chałasuje a najlepsze jest to,żę jak mocno pada deszcz to dzieję nasila się,a ogólnie to wszystko zaczęło sie ostatnio jak była taka ulewa,że trzeba było jechać 20km/h bo nic nie widziałem i tak lało przez cały i następnie kilka dni
Sprawdzę to z tymi obrotami,bo jak kręce przy końcu to chałasuje a najlepsze jest to,żę jak mocno pada deszcz to dzieję nasila się,a ogólnie to wszystko zaczęło sie ostatnio jak była taka ulewa,że trzeba było jechać 20km/h bo nic nie widziałem i tak lało przez cały i następnie kilka dni
Czyli możliwe ze zalewasz go woda podczas deszczu. Aha czyli jak pada deszcz to cieżej chodzi ci wspomaganie Ja jak skrecam na maksa Kier to tez słysze pompe bo ma opór i dlatego słycha ją.
różnie teraz to bywa-dlatego nie chce mi sie nawet nad tym myśleć.bo jak padało to piszczał a pózniej ustawało,choć odzywało sie-przestało padać piszczy raz na jakiś czas,bo czasami nawet kręce do deski i nić nie słychać a czasami zapiszczy.Zobaczymy jak popada,a czy jak mam więcej płynu w zbiorniczku może mieć znaczenie??bo wlałem te o,9l i zostawiłem wrazie czego gdybym wcześniej zle odpowietrzył i dziś ściągnąłem 25g by było mniej.Bo w sumie nie wiem jak dokładnie sie sprawdza stan-jedni mówią na odpalonym silniku inni na ostanym
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach