Silnik: 1.8 AAM Pomógł: 4 razy Wiek: 23 Dołączył: 11 Mar 2009 Posty: 371 Skąd: Gostynin
Wysłany: 2009-06-01, 22:19 WIELKA PROŚBA O POMOC!!! TYLNE ŁOŻYSKA :(
Jeśli mi ktoś nie pomoże tu na forum (nie doradzi) chyba będę zmuszony pożegnać się z marką VW czego nie chcę.
Problem zaczął się w momencie gdy zaczęły wyć oryginalne łożyska tylne.
1. Zmieniłem na ruville na całą oś. za mocno dokręcone wystrzelił dekielek z lewego koła.
2. Zmiana na kolejny kpl ruville u mechanika ktory nie mogł wyciagnac niby łożyska z lewego koła ciął sam nie wiem jak boshem az pociał przy okazji czop oraz spartolił gwint.
3. Wymiana czopa. Zakupiony na szrocie od tarczówek odcięte uszy, założony kolejny kpl ruvilli.
4. Wycie i kolejna zmiana bo dokrecenie nic nie dało bo niby był luz a wiec po dokręceniu dalej wyło. założyłem oryginalne łożysko pozostałość z niemiec w celu dojechania do żychlina.
5. Wymiana łożysk na nowe ruville, sprawdzenie przez mechanika czopów niby ok, dwa razy diagnostyka.
6. Od tej wymiany zrobiłem 500 km i znow lewe łożysko i nie wiem czy też nie prawe się odzywa przy 100 km/h. Nie do wytrzymania przy powolnym spadaniu prędkości ( zwalnianiu).
po 500km niemozliwe zeby łożyska same sie zatarły, chyba ze poskładał na sucho bez smaru, czasem tak robią .
Ja niedawno wymieiłem z tyłu lożyska oryginalne bo zaczynały troszke juz szumieć, zalozyłem Optimala, jak narazie spokój.
Moze mechanik źle dokrecił nakretke łozyska i dlatego sie tak szybko "zuzyły", niemniej jednak dziwne zjawisko...ale ciężko winić samochód za takie problemy, predzej zły montaż, wada samych łożysk.Nawet w Reanult sie łożysko tak szybko nie wysypało(jeździło 3000km- źle załozone).
_________________ Był Golf3- największy błąd mojego życia...
czerwone jest szybsze Ford Probe GT
ja też wymieniałem łożysko sam i całkiem nieźle mi to poszło, ale chyba za mocno je skręciłem bo już zaczyna coś się tam dziać. Ale ogólnie nie jest to jakieś wyjątkowo trudne do zrobienia (oczywiście jeśli mowa o bębnach, tarczówek z przodu jeszcze nie ruszałem, narazie ich nie słychać więc ich nie dotykam).
marcinkoz2910 napisał/a:
gbcolin, a powiedz czy bieżnie łożysk też były wymieniane ?
właśnie jeżeli, jakimś cudem, zostawili Ci w warsztacie stare bieżnie to nic dziwnego, że łożyska się tak szybko zużyły.
marcinkoz2910 napisał/a:
gbcolin
No i na koniec smar, na tyle dużo co by całość była w nim zalana
Silnik: 1.8 AAM Pomógł: 4 razy Wiek: 23 Dołączył: 11 Mar 2009 Posty: 371 Skąd: Gostynin
Wysłany: 2009-06-02, 13:40
marcinkoz2910, Tak bieznie były wymieniane są w zestawie z łożyskami, oczywiście zasmarowane na maxa, mam bębny, czop z lewej od tarczówki z uciętymi "uszami".
dziś na 15:30 jestem umówiony z ostatnim mechanikiem. - Był zaskoczony, kazał natychmiast przyjechać.
Zobaczymy co mi powie i czy nie będę musiał auta zostawić... mam nadzieję że nie. Jeśli mi nie pomoże wznówmy temat to może się komuś przydaa szczególnie mi. Dzięki za dotychczasowe podpowiedzi.
Pozdro (niedługo naklejka 4um i lotka od czornego )
gbcolin, pierwsze co to sprawdź wyważenie tylnych kół oraz stan bębnów (te również fabrycznie są wyważane przez nawiercanie)
Chociaż wg. mnie wina leży po stronie mechanika. Skoro koleś nazywa się mechanikiem to powinien mieć to wszystko w jednym palcu. Rozumiem, że coś moze być wadliwe i po chwili się rozwalić, ale żeby trzeci komplet łożysk poszedł się jeb ć i niewiadomo co jest przyczyną to juz lekka przesada.
Niewłaściwy montaż, niewłaściwa regulacja, złe smarowanie/pominięcie tej czynności, niezachowanie odpowiedniej czystości-zdecydowanie w tych rzeczach doszukiwałbym się przyczyny.
Kolejna bardzo ważna rzecz o ile nie najważniejsza to czopy. Skoro Twój mechanik podchodził do nich ze szlifierką kątową, to chciałbym widzieć jego znajomość na temat tej części oraz wygląd tych czopów.
Łożysko nie może nasuwać się na ośkę z dużą siłą. Powinno wejść lekko, luźno. Niemalże przy uzyciu samych dłoni. Jeżeli tak nie jest, to czop śmiało można posłać w kosmos.
To są łożyska stożkowe i tam nie ma miejsca na pasowanie ciasne.
No i na sam koniec powiem Ci, że takich rzeczy jak czopy nie kupuje się na szrotach. Cena nowego to jakieś 4 dychy, więc moim zdaniem nie warto.
czopy to jeszcze nie wszystko, bo mozesz miec jeszcze piaste wyrobiona w i nawet jesli jest nowa bieznia to ma juz luz ale nie w wspolpracy z łozyskiem tylko z piasta i wtedy lozyska tez siadaja, moj kolega mial tak w vectrze i wymienil piasty i bylo ok. masz pewnie piaste zespolona z bebnem, ja przynajmniej tak mam tyle ze ja mam tarcze z tylu. ja tez wymienialem sam lozyska tak jak koledzy i u mnie jest ok. sprawdz jescze te piasty moze to nie to u Ciebie ale nie zaszkodzi sprawdzic
[ Dodano: 2009-06-02, 19:25 ]
gbcolin napisał/a:
chyba będę zmuszony pożegnać się z marką VW czego nie chcę
a no i przez lozyska nie skreslaj calego GOLFA nawet gdybys mial wymienic caly zestaw tzn czop piaste z bebnem i lozysko
Silnik: 1.8 AAM Pomógł: 4 razy Wiek: 23 Dołączył: 11 Mar 2009 Posty: 371 Skąd: Gostynin
Wysłany: 2009-06-02, 18:30
Repsol, wielkie dzięki za odpowiedź. Koła wyważone, bębny oryginalne w bardzo dobrym stanie (nie ma rowu). Masz rację z tym mechanikiem od cięcia. Podpadł mi z jeszcze jedną sprawą więc już ma u mnie minus nie polecam PODKREŚLAM NIEPOLECAM STARSZEGO MIŁEGO Z POZORU PANA Z ul. Mickiewicza . Właśnie wróciłem od mojego aktualnego mechaniora z Żychlina (Andrzej W. - jak ktoś będzie zainteresowany podam namiary). Przyczyną wycia była wada fabryczna w wewnętrznym łożysku w środku czyli rozebraliśmy łożysko wyjmując wałki i na tej bierzni zlukaliśmy to:
rogal133, masz rację, ale zobacz na zdjęcie tego łożyska. Masz rację nie przekreślę Golfa, poprostu mnie zawiódł i rozczarował... ale już się z nim pogodziłem...
Golf został jeszcze na dzionek w celu zmiany bendyxu w rozruszniku.
gbcolin, taki ubytek może również być spowodowany tym co pisałem Ci wyżej. Czyli niezachowanie dostatecznej czystości lub złe nasmarowanie. Niezapominajmy również o tym, że zbyt mocne dokręcenie śruby powoduje uszkodzenie elementów tocznych miseczki koszyka i pierścienia zewnętrznego-wtedy dzieją się właśnie takie jaja.
Ale żeby już nie obciążać tak tego "starszego miłego z pozoru Pana z ul. Mickiewicza" to oczywiście wada fabryczna też nie jest wykluczona
A co do samych łożysk to ja zawsze polecam SKF-y. Drogie, ale naprawdę dobre i warto do nich trochę dołożyć.
Silnik: 1.8 AAM Pomógł: 4 razy Wiek: 23 Dołączył: 11 Mar 2009 Posty: 371 Skąd: Gostynin
Wysłany: 2009-06-02, 20:01
Repsol, nienapisałem tego wcześniej ale co do czopu z którego to niby "wycinał" łożysko- część czopu ta z gwintem została przez niego skrzywiona tak jakby ktoś przesunął ten gwint o 1,5 mm! w przód auta. Odkryłem to gdyż czop był zdeformowany na tyle że podczas hamowania jakby łapała jedna szczęka a druga skakała po bębnie. Po rozebraniu dodatkowo okazało się że oberwał również gwint... Bez komentarza. Jest jeszcze jedna sprawa ale nie powiem, bo miał mi zrobić w aucie jeszcze jedną rzecz której nie zrobił a ja niesprawdziłem odjerzdzając z jego podwórza. Aż wstyd gadać heh...
Tak to już jest w tym środowisku. Pełno rożnych "magików" się natworzyło w ostatnim czasie i naprawiają zachdnie wozy w stodołach i chlewniach zaadoptowanych na profesjonalne warsztaty
_________________ Sprzedam 2 x Kawa ZX-6R, 2001r oraz 2004r (636 na wtrysku) Sprzęty w nienagannej kondycji... Więcej info na PW.
Silnik: 1.6 75KM ABU Pomógł: 7 razy Dołączył: 23 Lip 2008 Posty: 436 Skąd: no czesc
Wysłany: 2009-06-04, 14:51
Jak ruville trafil sie wadliwy to trzeba bylo kuypic SKFa. Co do lozysk:
Jesli ktos wymienia, cokolwiek, jak mechanik, ktory dlubal i cial przy twoim lozysku to nie ma co sie dziwic. Rownie dobrze mozna bylo kowala albo szewca poprosic o wymiane.
Jak ja wymienialem lozysko to szczena mi opadla bo widzialem czysty warsztat, klucze Bety lub Stahlwille, profesjonalna prasa cisnieniowa i wszystko zostalo pieknie wymieniona. Piasta przebadana, oczyszczona, lozysko weszlo jak w maslo. Dokrecone dynamometrem i odpowiednia sila zgodnie z ksiazka serwisowa. Mechanik, ktory wymienial ci lozysko nie dostalby ode mnie zlamanego grosza bo to kolejny Pan Stasiu z szopy, kolega kolegim kuzyn dziadka, poczciwy rzemieslnik, ktory po wymianie kola w maluchu naprawia inne samochodu.
UNIKAC TAKICH DZIADOW.
_________________ GOLF 3 - 1.6 75KM - ABU - GL 5D
kontakt: gg 4684235 / mail: clau&tlen$pl
Ostatnio zmieniony przez Jacol 2009-06-13, 20:50, w całości zmieniany 1 raz
Silnik: pracuje jak złoto Pomógł: 144 razy Wiek: 30 Dołączył: 22 Lip 2007 Posty: 4016 Skąd: Szczecin
Wysłany: 2009-06-14, 19:11
Dekielek ci wystrzelił ze wzgledu na zbyt dużą ilość napakowanego smaru.
czopa nie kupuje sie uzywanego tylko nowy - 30zł z firmy topran.
mechanik czop obadał wzrokowo nie majac pojecia jak wyglada czop nowy... łozyska moga ci lecieć przez nie odpowiedni smar(moze on sie nie nadaje do łozysk tylko np do smarowania sworzni lub koncówek i innych czesci zawieszenia) jest ogromna róznica w parametrach i rodzajach smarów - to ze jest gesty to nie znaczy ze sie nadaje do łozysk.
regulacja łozyska storzkowego. teoretycznie - dokrecasz kluczem do oporu i le masz w DŁONI nie w całym reku.popuszczasz delikatnie spowrotem o 3/4 obr i dociagasz delikatnie nakretke bez silnie do momentu aż stanie sama. wtedy patrzysz czy bedzie pasowała koronka na otwory i zawleczke(jesli nie pasuje a brakuje picikłak to dociagasz)...i musi być dobrze...po za tym łozysko należy przeregulowac po kilku kilometrach jazdy... sprawdzasz czy koło ma luz na boki i góra dół... ja zrobi sie na boki to zdejmujesz dekielek,zawleczke bierzesz klucz 24mm i dociagasz bardziej nakretke do momentu az zacznie pasować koronka na zawleczke...juz bez luzowania...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach