Wysłany: 2009-04-28, 22:36 Problem z hamulcami! Pilne!
Witam kolegów
Otoz wymieniłem sobie klocki hamulcowe z tylu. Były do wymiany, bo najpierw zaczęły piszczeć, a potem było słychać, jak napiernicza metal. Wszystko zrobiłem tak, jak powinienem. Zdjąłem zaciski, wkręciłem ten tłoczek - pięknie się schował. Założyłem nowe klocki, zdjąłem również tarcze hamulcowe i je przetoczyłem z obu stron (po 0.2 mm zdjąłem z każdej strony tarczy, są teraz czyste, bez rdzy i równiutkie). Wszystko złożyłem do kupy.
Odpalam samochód - pedał wpada do końca, na samym końcu dopiero zaczyna hamować. Na postoju z odpalonym silnikiem tak samo. Podczas wciskania słychać dźwięk tak jakby coś tam gdzieś pompowało. Odpowietrzyłem wszystkie koła (dużo powietrza nie uszło), dolałem płyn hamulcowy - bez zmian.
Jak silnik nie pracuje, to pedał wyraźnie podczas naciskania "rośnie" i twardnieje, jednakże nie tak bardzo, jak powinien.
Ręcznego oczywiście brak. Hamulce z przodu normalnie chodzą, ale łapią dopiero na samym dnie pedału. Tył nie hamuje wcale.
Czyżby padło serwo? Wpinałem się VAG-iem, jednak w sterownik ABS'u jak nie mogłem, tak nadal nie mogę wejść (jakieś błędy komunikacji...).
Silnik: pracuje jak złoto Pomógł: 144 razy Wiek: 30 Dołączył: 22 Lip 2007 Posty: 4016 Skąd: Szczecin
Wysłany: 2009-04-29, 18:55
TomekKutno, nie powazny jesteś jak ty toczysz tarcze dla wygladu i zabierasz z nich ich fabryczną żywotność i jakość działania hamulców...po to są na tarczach wybijane max zużycia aby je wymieniać jeśli ich grubości jest po za tolerancją bo to świadczy o jakości hamulców...
przy odpowietrzaniu ,czasem zbiorniczek ci sie kompletnie opróżnił i zalałes szybko płynu??
mogła strzelić pompa hamulcowa podczas cofania tłoczków.
bo teoretycznie i praktycznie - co mało osób tak robi.- przy cofaniu tłoczków należy odkręcić odpowietrznik ,nałożyć wężyk aby płyn miał gdzie spływać podczas cofania tłoczka...
spróbuj pompe odpowietrzyć przewodami przy pompie... po tem przy pompie ABS'u i potem na koła...
ale sadze ze skończyła ci sie pompa....
nie wiem ile maja tarcze teraz... nie jest to istotne, bo zdjąłem na tokarce tylko po 0.2 mm wiec nie życzę sobie tekstów: jesteś nie poważny - bo takie coś zrobiłem nie pierwszy raz w życiu... celem moim było wyrównanie powierzchni (nie mylić z wygładzeniem!) i usuniecie rdzy z tarczy... załóż sobie nowe klocki na tarczę, która ma jakieś 5 mm obwodu zardzewiałe... ojciec mój powiedział, że śmiało mogę tak przetoczone tarcze zakładać - jeszcze długo pojeżdżą... a to znaczy, że w tolerancji się mieszczę.
serwo wymienione... pompkę założyłem starą i wszystko z hamulcami jest tak jak było przed wymiana serwa - dno... sugerujecie w takim razie pompkę?
Silnik: Vento 2E Pomógł: 255 razy Dołączył: 03 Sie 2008 Posty: 4046 Skąd: małopolskie
Wysłany: 2009-04-30, 16:43
TomekKutno, skoro brak również ręcznego to chyba nie pompka. Nie mam pojęcia co i jak, ale chyba źle coś poskładałeś. Nie bawiłeś się przy okazji w jakąś regenrację zacisków?
nie... jedyne co, to jak wymieniałem klocki, to ze wstydem się przyznaje, ze tłoczki wcisnąłem na sile... wkręcać się nie chciały. Potem rozebrałem po raz drugi, wypchnąłem hamulcem nożnym te tłoczki - płyn wyleciał przy tym. Środek tłoczka ładnie się kręcił, a poruszałem tym czymś od ręcznego i też ładnie ten wałek z gwintem wychodził. Po złożeniu do kupy odpowietrzyłem cały układ...
Prawdę mówiąc zgłupiałem już... Pomóżcie ! Odwdzięczę się punkcikami, i może czymś procentowym w przypadku zlotu
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach