witam mam problem i nie potrafię go rozwiązać. Zapłon nie odpowiada tzn nie zawsze , przekręcając kluczyk nie włącza się zapłon (kontrolki) rozrusznik się załącza i się kreci ale nie włącza się zapłon ale wszystko działa takie rzeczy jak podgrzewanie tylnej szyba wiatrak itd, sprawdziłem wszystkie przekaźniki i bezpieczniki , przekaźniki cykają tak jakby na 2 razy i nic jak załapie ten 3 to się włącza zapłon i wszystko jest ok wiec wyciągnąłem wszystkie przekaźniki i przekręcając na zapłon coś jeszcze cyka tak jakby wyżej nad skrzynka bezpieczników ale nie mogę zobaczyć co tam jest może ktoś wie czy są jeszcze gdzieś jakieś przekaźniki oprócz tych w skrzynce acha i jeszcze w skrzynce mam przekaźnik 18 chyba na 4 miejscu strasznie się nagrzewa nie wiem czemu bo się włącza normalnie
Silnik: 2E -GTI 8V-408.000km!!! SPRZEDANY!! Pomógł: 2 razy Wiek: 29 Dołączył: 02 Kwi 2010 Posty: 100 Skąd: Lipsko
Wysłany: 2010-08-20, 12:25
Witam.Mam to samo w moim golfie . I sązę,że to pucha komtutera się krzani .Jest wyżej nad bezpiecznikami.Wyciąg cały włącznik świateł,i tam z tyłu jest ta puszka co właśnie cpyka.Jak u mnie nie zapali się zapłon to rusze kostkami co są wpięte tam i zaraz się zapala.Wyjmowałem to i otwierałem ale nic nie urwane ani przypalone Na podpięciu się pod VAGA powinno pokazać CO JEST GRANE DOKŁADNIE .
Miałem w golfie też to samo - rozrusznik kręcił, a nie chciał palić. Po wymianie kostki stacyjki jak ręką odjął. Zanim wymieniłem tą kostkę grzebałem w tych kablach, wypinałem kostki, podłączałem nawet na krótko, no to odpalał normalnie. Kostka w sklepie oryginał 110 zł, a zamiennik 18 zł. Ale szkoda potem roboty na zamiennik bo potrafią po miesiącu się sypać. Polecam wymienić tą kostkę.
Silnik: 2E -GTI 8V-408.000km!!! SPRZEDANY!! Pomógł: 2 razy Wiek: 29 Dołączył: 02 Kwi 2010 Posty: 100 Skąd: Lipsko
Wysłany: 2010-08-22, 10:14
no zobacze i ja tą kostkę. Mam nową więc podepnę narazie bez rozbiórki fajery A jak bedzie ok i przestanie się krzanić to dopiero wymienuie bo u mnie jes poducha i nie chcę bez potrzeby grzebać .Dam znać czy pomogło to . Pozdrawiam.
moja rada kup sobie oryginał kostkę albo nawet urzywaną ale oryginał ! te za 20 złotych to syf jakich mało. Kumplowi trzeci raz już wymieniam w ciągu 2 miesięcy. kosztowało go to już tyle ile by mógł dać za oryginał. nie ma się co szczypać
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach