od jakiegos czasu auto zaczeło fisiować
na początku jak odpalałem to rozrusznik zachowywal sie tak jak przy prawie wyładowanym akumulaorze (kręci - przestaje - kręci kręci - przestaje - załapuje silnik)
od kilku dni rozrusznik nie kręci jak jest zimny - przekrecam kluczyk i cisza jak by nie bylo akumulatora.
biore go na pych i pali odrazu - po krótkiej jezdzie gasze silnik i odpalam na nowo z kluczyka i pali normalnie. o co tu chodzi? akumulator jest ok. co to moze byc?
mi sie wydaje ze moze to byc elektromagnes albo bendix a nie szczotki... bo robi sie tak na zimnym silniku... gdyby zawieszaly sie szczotki to nie ma znaczenia czy zimny czy cieply itp.
marcin1234 napisał/a:
od kilku dni rozrusznik nie kręci jak jest zimny - przekrecam kluczyk i cisza jak by nie bylo akumulatora.
czyli nie dochodzi prad do rozrusznika czyli elektromagnes nie reaguje... Sprawdz go na krótko czy odpali
marcin1234 miałem podobnie jak Ty a co sie okazało nie było styku w stacyjce a po kilku dniach wogole nie chciał odpalac z kluczyka i stacyjka padła,,wszystko działało oprócz odpalania ale zeby nie bawic sie w koszty zrobiłem przycisk pociągnałem kable z rozrusznika i zapalam na "dotyk" po włączeniu przycisku:)
marcin1234
zamim wymontujesz rozrusznik - sprawdź czy to nie kostka stacyjki.
Podepnij kawałek przewodu pod + akumulatora a drugi koniec podłącz pod rozrusznik (o ile pamiętam u mnie to był brązowy kabel)
Oczywiście auto musi mieć przekręcony do 1 pozycji kluczyk w stacyjce i BARDZO WAŻNE - BYĆ NA LUZIE - bo przecież nie chcesz być rozjechany przez własne auto.
Jeżeli zakręci bez problemu - masz problem z kostka w stacyjce
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach