Moderator: Moderator
Posty: 12
• Strona 1 z 1
Dławienie na jałowym po dpaleniu na benzynie 1.8 ABS
Witam wszystkich posiadaczy goferków. Szukałem całe popołudnie i nic nie znalazłem lub nie potrafię szukać. Mam poważny problem, po nocnym postoju gofra pod chmurką gdy rano odpalę to po chwili zaczyna go dusić, dławić, szarpać i kopcić nie przepalonym paliwkiem z tłumnika, po przełączeniu na gaz po chwili obroty wracają do normy i jest ok. Proszę o radę co może być przyczyną??????
zefirek
- sloneczko2517
- Berbeć
- Posty: 5
- Dołączył(a): 3 maja 2008, o 19:34
- Lokalizacja: deblin
Dławienie na jałowym po dpaleniu na benzynie 1.8 ABS
Dzięki za odpowiedzi i za podpowiedzi. Wczoraj gofer został podłączony pod kompa, wyskoczyło zwarcie przewodu masowego na sondzie lambda, zwarcie zostało usunięte i błąd zresetowany, następnymi czynnościami były wymiana świec, kabli WN, paluszka i kopułeczki i bez zmian więc zabrałem się za przeczyszczenie przepustnicy i w trakcie prac okazało się wtrysk paliwa nie rozpyla TYLKO LEJE. Czekam na dostawę ori używki i dam znać co i jak po wymianie wtrysku.
zefirek
- sloneczko2517
- Berbeć
- Posty: 5
- Dołączył(a): 3 maja 2008, o 19:34
- Lokalizacja: deblin
na 90 procent nie w tym wypadku ponieważ tzw emulacja sondy podczas pracy na LPG polega najczęściej na podaniu zamiast sygnału sondy - masy na sterownik silnika. Więc błąd będzie, może być i niczemu nie szkodzi. sloneczko2517, jak już wymienisz wtrysk a zaczną powracać kłopoty - poczytaj o resecie sterownika silnika i układziku wykonującym odcięcie stałego plusa od tego sterownika (reset po każdym wyłączeniu zapłonu). Opisane dokładnie na każdym forum vw
- pablomed
- Members
- Posty: 5992
- Dołączył(a): 3 sie 2008, o 18:01
- Lokalizacja: małopolskie
Witam.
Miałem ten sam problem przy moim 1.8 AAM i został on rozwiązany.
Też rano i po dłuższym postoju ciężko odpalał (niekiedy kręciłem ponad 10 sekund), jak już odpalił to strasznie się dusił i chodził jakby na 2-3 gary, dziwny dym z wydechu, gdy chwilę odczekałem lub przełączyłem na LPG to wszystko wracało do normalności.
U mnie winowajcą był czujnik temperatury cieczy.
Znalazłem gdzieś na tym forum tabelkę z wartościami rezystancji które ten czujnik miałby wskazywać przy danej temperaturze i wychodziło na to że mój czujnik myślał sobie, że na dworze jest -100'C
dlatego podawał fałszywe dane do komputera, ten z kolei podawał bogatszą mieszankę i silnik się dusił (tak wnioskuję z całości).
Jeśli po twoich zabiegach/naprawach problem dalej będzie się powtarzał to odepnij wtyczkę z tego czujnika, odpal silnik i sprawdź jak chodzi, powinien iść równo i bez problemów. Jeśli problemy dalej będą to znaczy, że to nie wina czujnika.
Pozdro
.
Miałem ten sam problem przy moim 1.8 AAM i został on rozwiązany.
Też rano i po dłuższym postoju ciężko odpalał (niekiedy kręciłem ponad 10 sekund), jak już odpalił to strasznie się dusił i chodził jakby na 2-3 gary, dziwny dym z wydechu, gdy chwilę odczekałem lub przełączyłem na LPG to wszystko wracało do normalności.
U mnie winowajcą był czujnik temperatury cieczy.
Znalazłem gdzieś na tym forum tabelkę z wartościami rezystancji które ten czujnik miałby wskazywać przy danej temperaturze i wychodziło na to że mój czujnik myślał sobie, że na dworze jest -100'C
dlatego podawał fałszywe dane do komputera, ten z kolei podawał bogatszą mieszankę i silnik się dusił (tak wnioskuję z całości).
Jeśli po twoich zabiegach/naprawach problem dalej będzie się powtarzał to odepnij wtyczkę z tego czujnika, odpal silnik i sprawdź jak chodzi, powinien iść równo i bez problemów. Jeśli problemy dalej będą to znaczy, że to nie wina czujnika.
Pozdro
.- Slav
- Czytacz
- Posty: 35
- Dołączył(a): 9 paź 2008, o 20:57
- Lokalizacja: Śląsk
Drodzy forumowicze wasze podpowiedzi zostały wdrożone w życie, tzn. wymieniłem palec, kopułkę, przewody WN, czujnik temperatury, wymieniony na ori wtrysk, ori krokowy, byłem jeszcze raz na kompie gdzie odbył się reset kompa z odłączeniem akumulatora na 12 godzin i przejechałem 50 km ( tak zalecał koleś od kompa ) i co
I NIC, ŻADNEJ POPRAWY, dalej go dławi na jałowym.
Mam co prawda pomału dosyć mojego gofra ale się nie poddaje i walczę dalej i z tej okazji mam do was pytanie, CZY TO MAŻE BYĆ WINA POMPKI PALIWA???
I NIC, ŻADNEJ POPRAWY, dalej go dławi na jałowym.
Mam co prawda pomału dosyć mojego gofra ale się nie poddaje i walczę dalej i z tej okazji mam do was pytanie, CZY TO MAŻE BYĆ WINA POMPKI PALIWA???
zefirek
- sloneczko2517
- Berbeć
- Posty: 5
- Dołączył(a): 3 maja 2008, o 19:34
- Lokalizacja: deblin
prezesik, zdaję sobie z tego sprawę, w trakcie pisania poprzedniego postu umknął mi fakt że w czasie jazdy ok 3000 obr, jest pod pedałem gazu wyczuwalna dziura, tzn brakuje mocy.
[ Dodano: 2011-02-12, 19:22 ]
Od kilku dni przeglądam i czytam forum i mam coraz większy młyn w głowie. Z własnego doświadczenia kierowcy jak i mechanika na własne potrzeby wiem że jest to jakaś bzdura TYLKO JAK JĄ ZNALEŹĆ.
,
, 
[ Dodano: 2011-02-12, 19:22 ]
Od kilku dni przeglądam i czytam forum i mam coraz większy młyn w głowie. Z własnego doświadczenia kierowcy jak i mechanika na własne potrzeby wiem że jest to jakaś bzdura TYLKO JAK JĄ ZNALEŹĆ.
,
, 
zefirek
- sloneczko2517
- Berbeć
- Posty: 5
- Dołączył(a): 3 maja 2008, o 19:34
- Lokalizacja: deblin
USTERKA USUNIĘTA I GOFER ŚMIGA JAK SZALONY. Winą była SONDA LAMBDA. Co prawda to dławienie, szarpanie, kopcenie na czarno po podłączeniu pod kompa nie jednoznacznie wskazywały na sondę ale po odwiedzeniu gazownika ( złota rączka ), poprzez odczytanie danych z kompa gofra, kompa od gazu, analizatora spalin i czegoś co zastąpiło sondę ( nie znam nazwy ) padło na sondę. Dzisiaj sonda została wymieniona na nóweczkę orginalną boscha i jest git. Dzięki wszystkim za pomoc.zefirek
- sloneczko2517
- Berbeć
- Posty: 5
- Dołączył(a): 3 maja 2008, o 19:34
- Lokalizacja: deblin
Posty: 12
• Strona 1 z 1
Powrót do Silniki benzynowe (LPG)
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości