Właśnie zostawiłem auto na wymianę kilku pierdół i zwróciłem na to uwagę. Mechanik odpowiedział: te silniki tak mają. Nie wdawałem się w dalszą rozmowę i muszę poszukać kogoś specjalizującego się w TDI.
ja mam cos podobnego slychac metaliczne cykanie. zerwalo mi pasek altka wymienilem go na kilka dni sie uspokoilo i znow sie zaczelo zdjalem pasek nic nie bylo slychac zmienilem napinacz bo strasznie halasowal i dalej meczy mi ucho dwoch mechanikow twierdzi ze lozyska alternatora wporzadku wiec jestem w kropce
_________________ JAK RYCERZE ZAWSZE BRONIMY HONORU {Z}
Silnik: AhU Pomógł: 6 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sie 2008 Posty: 550 Skąd: siedlce/okolice
Wysłany: 2010-03-05, 10:13
Witam, ja rozwiazałem swój problem:
do wymiany poszło:
łozyska alternatora (chałasowały jak diabli)
napinacz (też gruchotał)
pompa wody (powodowała taki szum na łożysku)
rolka
i tyle... ale jescze coś popiskuję co raz tak delikatnie, ale nie wiemy co tak jak by jakiś dzwięk zwarcia się robił, ale nic takiego nie ma, ogólnie jest cicho i słychać tylko klekotanie, po odpaleniu tylko te piski
są 3 teorie co do nich:
- w pasku od altka może wbiły się jakieś kamyczki i co raz się odezwą
- pasek ma małe zaciągniecie, ale raczej to mało prawdopodobne
- albo coś się układa w alternatorze bo był dotaczany stojan(chyba sie przejade do gościa któremu woziłem alternator)
Silnik: 2003 Jetta 2.0
Wiek: 27 Dołączył: 28 Mar 2010 Posty: 42 Skąd: chicago
Wysłany: 2010-03-28, 11:44
Witam
Tez mam problem z klekotaniem, ale..
Gdy odpale silnik to z prawej strony (jak sie siedzi w kabinie) tak jakby pod maska cos tupocze jak cholera, w zasadzie bardziej to jest odczuwalne w kabinie niz na zewnątrz ale na stówe to spod maski,
Klekot ten ustepuje prawie wogóle jak się troche doda gazzu..
co to moze byc ( moze poduszki pod silnikiem? )
Jezeli ktos mogłby mi pomóc to mogłbym jak i kolega jakis krotki filmik wrzucic jakby pomogło w ocenie..
Myslalem tez czy dobrym pomyslem by bylo zeby troszke obroty podkrecic, wtedy ten problem by znikl, ale obroty musialy by byc nieco wyzsze
W tej chwili obroty sa poniżej 1000, wiec teoretycznie ok,
prosze o jakies podpowiedzi
Silnik: 2003 Jetta 2.0
Wiek: 27 Dołączył: 28 Mar 2010 Posty: 42 Skąd: chicago
Wysłany: 2010-03-28, 13:50
dzieki,
niedługo coś nagram,
Nic w aucie nie robiono bo nie tak dawno kupilem,
Auto teoretycznie ma "tylko 160tys przebiegu"
dodam ze sam sprowadzilem a serwisowa podbijana regularnie,
Narazie moge wrzucic fotke silnika (przynajmniej bedzie wiadomo jaki to )
Tak naprawde sam nie wiem czy to tdi czy TD...
Silnik: 2003 Jetta 2.0
Wiek: 27 Dołączył: 28 Mar 2010 Posty: 42 Skąd: chicago
Wysłany: 2010-03-28, 18:05
Witam
dzieki za odpowiedzi
Wiec nagralem filmik, co do tych stuków to jak wspominalem najlepiej slychac w kabinie i tak tez jest na filmie,
- prosze zwrocic uwage gdy przygazuje troche i zblizam kamerke do prawej strony kokpitu - obroty spadają do "nominalnych" i wtedy slychac ten warkot, jakby jakis rezonans czy cos- nawet nie wiem jak to nazwac, ale napewno to nie zaden plastik tylko cos pod maską
Kiedy wysiadam i jestem przy silniku to juz tego tak nie slychac
No i jeszcze takie pytanie - czy to normalne ze on taki głośny,
moze na filmie az tak nie slychac ale w garazu to tak klekocze ze glowa mala,
mam jeszcze mercedesa e220 - o wiele wiele cichszy
Silnik: AhU Pomógł: 6 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sie 2008 Posty: 550 Skąd: siedlce/okolice
Wysłany: 2010-03-29, 09:53
nie patrz w garażu hym jak dla mnie to może łożyska na alternatorze?
moze być i pompa wody mi wła nie miłosiernie i do tego miałem łożyska na altku i został mi napinacz do wymiany no ale coś głośno chodzi a TD chodzą ciszej jak Tdi przynajmniej w mych przypadkach jakie mogłem porównać....
na filmie było pozamykać drzwii okna i maskę i narkręcic ze środka....
no i było nakręcic paski jak chodzą,,,, ten film na zimnym?
moja rada zdjąć pasek od altka i zobaczysz czy będzie różnica, allbo podjedz do warsztatu gdzie wiesz że robią Diesle
Silnik: 2003 Jetta 2.0
Wiek: 27 Dołączył: 28 Mar 2010 Posty: 42 Skąd: chicago
Wysłany: 2010-03-29, 14:06
Hej
Silnik byl srednio cieply napewno nie zimny,
Jak nagrywalem w kabinie to wszystko bylo zamkniete oprocz maski
A co do tego dzwieku który w kabinie nagrywałem (ten jakby rezonans ) to co to może byc?
Bo rozumiem ze o tym alternatorze i tych paskach to mowiles co do ogólnej głośnej pracy silnika..? , a pozatym myslalem ze td glosniejsze sa niz tdi - a ten to zwlaszcza bo klekocze gorzej niz traktor...
cholera wie co tu robic, - moze narazie sprobuje ten pasek zdjac z alternatora.. (chyba ze to sam alternator tak ciezko chodzi...)
[ Dodano: 2010-04-13, 15:02 ]
Witam
Troche dlugo to trwalo ale się co nieco wyjaśniło i prosiłbym osoby które troche się interesowały o pomoc
A więc
Jacekplacek napisał ze byc moze cos z alternatorem lub paski itd
Pomajsterkowalem troche z kolegą który troche aut przerobił i się okazało ze przez świece !
Kiedy odpalamy auto - najpierw jest czas kiedy swieca się grzeje ale potem napiecie na nich powinno znikac, (wg kolegi)natomiast nastepnie odpalam silnik i napiecie na swiecach caly czas jest podczas pracy silnika... co jest oczywiscie złe
Kolega mowi ze sa dwa warianty - albo ktos jakies obejscie zrobil z blizej nieznanych przyczyn zeby swiece byly na stale zalaczone, albo przekaznik sie wyrobil i caly czas sa przez niego załączone.
Teraz musze znaleźc przekaznik odpowiedzialny za rozlaczanie swiec ale niestety nie mam opiski na pokrywce (jak to mialem w innych autach)
Moze ktos sie orientuje który to ????????
Aha, no i oczywiscie jak odkrecilismy kabelki od swiec (są takie dwa spięte w jedna wiazke i przykrecone obok pompy paliwa i one są od nich wszystkich) to faktycznie silnik odrazu zaczął ciszej pracowac i w srodku sie mniej telepie - dla mnie to az dziwne ze przez taką rzecz silnik głośniej pracuje..
Prosze o pomoc...
pozdrawiam
[ Dodano: 2010-04-14, 13:20 ]
Witam
napisze jeszcze raz aby post sie odnowil..
Troche dlugo to trwalo ale się co nieco wyjaśniło i prosiłbym osoby które troche się interesowały o pomoc
A więc
Jacekplacek napisał ze byc moze cos z alternatorem lub paski itd
Pomajsterkowalem troche z kolegą który troche aut przerobił i się okazało ze przez świece !
Kiedy odpalamy auto - najpierw jest czas kiedy swieca się grzeje ale potem napiecie na nich powinno znikac, (wg kolegi)natomiast nastepnie odpalam silnik i napiecie na swiecach caly czas jest podczas pracy silnika... co jest oczywiscie złe
Kolega mowi ze sa dwa warianty - albo ktos jakies obejscie zrobil z blizej nieznanych przyczyn zeby swiece byly na stale zalaczone, albo przekaznik sie wyrobil i caly czas sa przez niego załączone.
Teraz musze znaleźc przekaznik odpowiedzialny za rozlaczanie swiec ale niestety nie mam opiski na pokrywce (jak to mialem w innych autach)
Moze ktos sie orientuje który to ??????
Aha, no i oczywiscie jak odkrecilismy kabelki od swiec (są takie dwa spięte w jedna wiazke i przykrecone obok pompy paliwa i one są od nich wszystkich) to faktycznie silnik odrazu zaczął ciszej pracowac i w srodku sie mniej telepie - dla mnie to az dziwne ze przez taką rzecz silnik głośniej pracuje..
Prosze o pomoc...
pozdrawiam
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach