Witam mam taki nietypowy problem wyją mi łozyska w przednik kołach wyminiałem je już 3 razy i problem znów się pojawiał po przejechaniu ok 5 - 10 tysięcy i za karzdym razem jest to samo! Dadam iż pierwszym razem założyłem chinszczyzne więc pomyślałem że ok dziadostwo i zaraz padło póżniej kupiłem niby "niemieckie" to samo za trzecim razem kupiłem porządne polskie łożyska na nich może troche dłużej pojeździłem ale nie więcej niż 10tyś dodam że łożyska były wciskane na prasie hydraulicznej więc wymiana była przeprowadzona porządnie!!!
Nie wiem gdzie tkwi problem i nie chce znów bezsensownie wymieniąc 4 raz łożysk wiedząc zę da to efekt na niedługi okres czasu!
_________________ Dowolne urządzenie, uszkodzone w dowolny sposób (z wyjątkiem całkowitego zniszczenia),będzie doskonale działało w obecności wykwalifikowanego personelu naprawczego.
Silnik: 1.4 ABD Pomógł: 119 razy Wiek: 31 Dołączył: 25 Lut 2008 Posty: 2731 Skąd: ELE Łęczyca
Wysłany: 2010-02-17, 23:55
jak często lecą łożyska to należałoby sprawdzić geometrię kół, a szczególnie kąt nachylenia koła. Może to być też wina zdartych opon. Jak koło jest nachylone pod złym kątem w stosunku do nawierzchni to łożyska będą leciały bez względu na to jakiej jakości będą.
ja sadze ze to jest wina nie odpowiedniego dokręcenia piast. albo kolega dociągnął za słabo nakrętkę i łożysko się rozjechało, albo za mocno je dopieprzył rurą i łożysko się zatarło...
chyba ze piasta jest wyślizgana bo to tez moze byc przyczyna... a miałem taki przypadek nie raz
-A więc tak zbierznośc kuł była ustawiąna więc to nie jest tego wina!
-Jak wciskałem łożystko w makpresona (chyba tak to się nazywa) to przez zewnętrzną bierznię łożyska a jak wciskałem piaste to podpierałem wewnętrzną bierznie łożyska
-Co do kręcaenia śrób to oczywiście z wyczuciem klucza dynamoetrycznego nie miałem ale nie były ona na pewno lużne i dociągnięte na chama rurą
-A piasty wyły wymienione
-Dodam że łożyska nie zacierają się ani rozlatują tylko strasznie chuczą!!!
Silnik: 2e plus,bmw Pomógł: 18 razy Wiek: 27 Dołączył: 15 Paź 2007 Posty: 685 Skąd: malbork
Wysłany: 2010-02-21, 11:27
SotoM napisał/a:
ja sadze ze to jest wina nie odpowiedniego dokręcenia piast. albo kolega dociągnął za słabo nakrętkę i łożysko się rozjechało, albo za mocno je dopieprzył rurą i łożysko się zatarło...
chyba ze piasta jest wyślizgana bo to tez moze byc przyczyna... a miałem taki przypadek nie raz
co masz na mysli nie odpowiedniego przeciesz to nie stozek o dokrecasz do oporu
Silnik: 1.4 ABD Pomógł: 119 razy Wiek: 31 Dołączył: 25 Lut 2008 Posty: 2731 Skąd: ELE Łęczyca
Wysłany: 2010-02-21, 22:58
A przed lub po wymianie zmieniałeś opony lub koła, np na zimowe? U mnie było tak, że łożyska były ok, a po zrzuceniu kół z przodu na tył a z tylu na przód to wtedy od razu odezwały się przenie łożyska. Powodem były tylne koła, które starły się pod innym kątem, potem poszły na przód i już bieżnik koła nie stał jak powinien na nawierzchni. Ja łożyska przednie dokręcałem zawsze na max przez rurę i zawsze było ok, nigdy nie można było "przedobrzyć".
Co do kręcaenia śrób to oczywiście z wyczuciem klucza dynamoetrycznego nie miałem ale nie były ona na pewno lużne i dociągnięte na chama rurą
to jest twój problem. 165Nm + 90stp
marcinmayday napisał/a:
ale nie były ona na pewno lużne
luzu nie wyczujesz ty.ale czesci tak... mówie dokręc tak jak ci podałem i twój problem sie zakonczy. bo nie sadze aby było owalne sidło łozyska(zwrotnica)- co czasem sie zdarza bo długim katowaniu zajechanego łozyska...
piotrus23 napisał/a:
co masz na mysli nie odpowiedniego przeciesz to nie stozek o dokrecasz do oporu
poczytaj troszke o łozyskach. - bez powodu by nie pisali o sile dokrecania.
moze kiedyś trafisz na wymiane łozyska w oplu gdzie łozysko tez jest kulkowe 2 czesciowe a dokrecasz je - 120Nm luzujesz nakretkę 20Nm +40stp+15stp... co ty na to....?? jeszcze wiele musisz sie nauczyc i przerobic tematów... demontaż i montaz czesci to nie problem - weryfikacja i dochodzenia są cieżkie... pomiary,testy...
Silnik: 2e plus,bmw Pomógł: 18 razy Wiek: 27 Dołączył: 15 Paź 2007 Posty: 685 Skąd: malbork
Wysłany: 2010-02-22, 21:43
SotoM napisał/a:
marcinmayday napisał/a:
Co do kręcaenia śrób to oczywiście z wyczuciem klucza dynamoetrycznego nie miałem ale nie były ona na pewno lużne i dociągnięte na chama rurą
to jest twój problem. 165Nm + 90stp
marcinmayday napisał/a:
ale nie były ona na pewno lużne
luzu nie wyczujesz ty.ale czesci tak... mówie dokręc tak jak ci podałem i twój problem sie zakonczy. bo nie sadze aby było owalne sidło łozyska(zwrotnica)- co czasem sie zdarza bo długim katowaniu zajechanego łozyska...
piotrus23 napisał/a:
co masz na mysli nie odpowiedniego przeciesz to nie stozek o dokrecasz do oporu
poczytaj troszke o łozyskach. - bez powodu by nie pisali o sile dokrecania.
moze kiedyś trafisz na wymiane łozyska w oplu gdzie łozysko tez jest kulkowe 2 czesciowe a dokrecasz je - 120Nm luzujesz nakretkę 20Nm +40stp+15stp... co ty na to....?? jeszcze wiele musisz sie nauczyc i przerobic tematów... demontaż i montaz czesci to nie problem - weryfikacja i dochodzenia są cieżkie... pomiary,testy...
ja cie prosze nie jestem uczniem tylko pracownikiem nie raz to robilem i jakos jeszcze nigdy nie udało mi sie nic zepsuc hehe moze mam szczescie:):):) ale ogólnie ani ty ani ja ani reszta chłopaków nie jest lafa i omega tagze wszycho jest do opanowania,co do łozysk ja zawsze dokrecam pneumatem i nigdy nie mnialem problemu zebu ktos wrucił ze wyje łozycho
ja zawsze dokręcam pneumatem i nigdy nie miałem problemu
bo akurat kręci na ponad 200Nm... to akurat by to był...
ja nie mówię ze jesteś uczniem, ja tez jestem pracownikiem uczącym sie do tego nowych i strych rozwiązań, rozwiązywania problemów, szukania przyczyny uszkodzenia części czy też czegoś z jakiego powodu...
także spoko luz.
a żeby kolega nasz miał spokój to niech jedzie na warsztat niech warsztat włoży mu swoje łożysko zapłaci i wtedy ma gwarancje na robotę i na cześć jeśli ta usterka występuje w bardzo szybkim czasie...
bo nic innego nie wymyśli... dlatego moja propozycja jest aby dokręcił łożysko według zaleceń książkowych...
albo kupił druga zwrotnice,wprasował łożysko nowe,piastę i tez dopiepszył tak jak to zrobił(czego ja nie polecam) i ciekawe czy wtedy też poleci łożysko.
AHA może tez być wina przegubu(krzywy wieloklin-z czym także się RAZ w życiu spotkałem)-metoda prob i bledów na ryzykanta poszedłem. jak będzie dobrze klient płaci jak nie to klient dostał ode mnie nowy przegub za 150zł.... i trefiony zatopiony
jak moge sprawdzić czy siodło nie jest owalne??? zmierzy się to sufmiarką czy trzeba by mikrometrem mierzyć????
i jak sprawdzic czy wieloklin nie jest skrzywiony da się to w jakiś sposób stwierdzić bez wymieniania na inny???
AHA i co jeszcze ważne zdarzylo się raz czy dwa że poluzowała się nakrętka od przegubu a była założona nowa samokątrująca!!!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach