Wysłany: 2011-12-27, 10:12 Ślizgajace sie sprzęgło
Witam
jak w temacie ślizga mi się sprzęgło co według mnie ma wpływ na drugi objaw w moim samochodzie tzn. nie wchodzi na obroty,daje mu gaz i nic na 1 i 2 jeszcze jako tako łapie obroty, czasami bywa że jak sprzęgło przestaje piszczeć to jeździ normalnie. Teraz czy mam racje ze ślizgające się sprzęgło może mieć wpływ na obroty i drugie pytanie czy wymiana samej tarczy dociskowej wystarczy
albo z jeszcze innej beczki taki objaw wciskam pedał gazu, obroty rosną,wciskam nadal pedał i nic pedał w podłodze obroty rosną ale nie jest to reguła raczej łapie jak chce
Wymiana sprzegla.... sama tarcz??hmmm....
Zestaw LUK'a duzo nie kosztuje.....+ koszty wymiany.(jesli mowimy o silniku 1.6)
Cytat:
albo z jeszcze innej beczki taki objaw wciskam pedał gazu, obroty rosną,wciskam nadal pedał i nic pedał w podłodze obroty rosną ale nie jest to reguła raczej łapie jak chce
Nie bardzo rozumiem ale chyba wiem o co chodzi
Tak sie dzieje na postoju czy podczas jazdy??Jesli na postoju to pewnie sprzegla juz nie masz.....
tak podczas jazdy
odpalam świst sprzęgła wciskam sprzęgło ustaje wrzucam jedynkę, ruszam wciskam pedał gazu rosną obroty, ale już się zaczyna problem, w pewnym momencie jak pisałem nie rosną obroty tak jakbym nie dodawał gazu,na dwójce jeszcze pojedzie ale wyższe biegi odpadają bo obroty za niskie
[ Dodano: 2011-12-27, 13:20 ]
z ciekawości poszedłem sprawdzić jak na postoju, pedał gazu działa normalnie jak na wciśniętym sprzęgle jak i na puszczonym, piszczenie jakby ustąpiło zresztą przypomniałem sobie zawsze cichnie i pojawia się rzadziej jeśli już tego dnia jeździłem, a co najdziwniejsze zrobiłem kilka rundek wokół osiedla i jeździ normalnie nic się nie dzieje
Silnik: 1.9 Pomógł: 6 razy Dołączył: 07 Lip 2011 Posty: 240 Skąd: Centrum
Wysłany: 2011-12-27, 13:52
Piszczenie to może być też objaw uszkodzonego łożyska. Przy ślizgającym się sprzęgle nie powinno być czasem tak że wchodzi na obroty, a auto nie ciągnie? Przecież to tylko przeniesienie momentu na wał skrzyni.
nie wiem możliwe kolega mówił żeby obcykać ten temat że może moment obrotowy nie jest przenoszony ze względu na zużyte sprzęgło. Powtórzę się przy wciskaniu gazu wchodzi na obroty po czym przestaje, nie reaguje na dodawanie gazu, z przerwami, tak jak pisałem zrobiłem rundkę na każdym biegu pocisnąłem go trochę i było normalnie, sprawdzę jeszcze pod wieczór jak ostygnie
[ Dodano: 2011-12-27, 15:20 ]
albo jeszcze inny objaw trochę z innej strony jak odpalam to niby jest zima ale zaskakuje za 2-3 razem za 1 zapali ale zgaśnie za drugim zapali pofalują obroty i zgaśnie,później jest już okey mogę go zapalać i gasić
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach