mam pytanie bo nie wiem czy moja teoria to prawda. a więc tak jak jade samochodem np. na dwójce, trójce czy innym biegu i jak puszczam gaz to mi zaczyna kierownice tak jakby rzucać na lewo to znaczy że mi przegub poszedł. dodam że przy skręcie cisza.
Nie to nie przegob Jak by to byl przegob to by Ci ostro strzelalo przy maksymalnie skreconych kolach. Mam tak samo tyle ze u mnie w jednym wachaczu sa tuleje wybite i jest duzy luz!!!!
jak jade samochodem np. na dwójce, trójce czy innym biegu i jak puszczam gaz to mi zaczyna kierownice tak jakby rzucać na lewo
a jak dodajesz gazu to wraca kiera w prawo...??
jeśli tak to raczej bedzie wina zawieszenia przede wszystkim układu kierowniczego czyly końcówka drążka kierowniczego najprawdopodobnie prawa(od str.pasażera) kiedyc bynajmniej tak miałem...
no wlasnie tak jest jak dodam gazu to dalej jade normalnie i jak zmieniam bieg to wciskam sprzeglo i znów znosi. tyle ze dzis rano jest wporzo jezdzilem i bylo normalnie nic nie znosilo moze lód sie ghdzies tam zkumulowal i gdzies zaczepia mi o drążek????
07,01,2010 mialem przegląd i wszystko wporzo bylo. ale nigdy nic nie wiadomo pojade zobacze koszty w sumie niewielkie.
[ Dodano: 2010-01-24, 14:18 ]
sorry chlopaki ale musze sie poprawić w pierwszym poscie zapomnialem napisac że jadąc po wcisnięciu sprzęgła dopiero sie to dzieje. czytając troche boje sie że to mechanizm różnicowy a nie przegub. prosze powiedzcie że sie myle.
ja bym sprawdził opory toczenia kół - moga trzymac hamulce z przodu. skoro ciągnie cie w lewo tzn ze cos sie tam dzieje.... na SKP jesli jest dobry sprzet - rolki komputerowe to powinny byc pokazane ze na danym kole są opory toczenia koła.
jedziesz - wciskasz sprzegło i w tym momencie koło lewe jest przyblokowane szybciej sie zatrzymuje i ciagnie auto na lewo...
podnies auto - zdejmij sobie koło,
śrubokrętem w miare duzym spróbuj cofnac zacisk kamulcowy- bedzie wiadomo czy tłoczek sie chowa.
mogły też sie zapiec klocki hamulcowe w jarzmie(siodle).
a jesli nie radzisz sobie z takimi rzeczami(boisz sie) to auto do mechanika i z bani....
puki co radze se niezle z tymi rzeczami ale to mnie przerasta troszke. bo bylem dzis u mechanika i nawet on nic nie ztwierdził muwil ze nic w zawieszeniu nie widac półosie są dobre i przeguby też. powiedzial żeby jeździc aż bedzie bardziej widać co sie dzieje. a hamulce malo prawdopodobne są bo jak muwie normalnie szarpie za kierownice nie żę poprostu sciaga tylko tak ostro że z rąk wyrywa(na prostych kołach i na jałowym lub na sprzęgle w czasie jazdy).ale tak dla własnego spokoju sprawdze jak muwisz te zaciski.a i jeszcze jedna wazna rzecz dopiero po przejechaniu kilku kilometrow to sie dzieje, puzniej jak postoi to znuw nic dopuki troche nie pojerzdze dziwne co PLUS
Silnik: Vento 2E Pomógł: 235 razy Dołączył: 03 Sie 2008 Posty: 3757 Skąd: małopolskie
Wysłany: 2010-01-25, 21:48
miliaszuk, miałem identyczny problem w starej jetce, jednak był to przegub wewnętrzny, żądnych luzów wyczuwalnych ręką nie było. Wymiana jednego wybranego całkowicie na oko załatwiła sprawę, a to że szarpie po jakimś czasie jazdy to dlatego że smar robi się rzadszy w przegubie. Słyszy się jednak czasem o identycznych objawach przy zwalnym mechniźmie różnicowym, obyś sobie nie wykrakał.
Nie chcę dyskutowac ze zdaniami innych kolegów, ale uważam że kwestie zacisków, gum, tulei możesz spokojnie tu nie brać pod uwage bo szkoda Twojego czasu i kasy. Ale przyjrzałbym się jeszcze oponom, czy któraś nie wybulona, a jak nie widać to podmienić z tyłem na próbę.
dzieki za rade ale powiem tak dzis sie pojawila nowosc poniewarz zaczelo mi terkotac na skreconych kolach nie zawsze ale zaczyna byc slychac od czasu do czasu moim zdaniem to przegub ale zewnetrzny co o tym myslisz
już kupilem dzis przegub a za wymiane wezme sie z kolegą w niedziele bo mam wolne tylko w ten dzien puki co. tak czy inaczej dzieki za porady.a co do kupywania calej pulosi to powiem tak w samochodach z tym rocznikiem(oczywiscie to moja osobista opinia) lepiej wymieniac tylko to co konieczne.
Silnik: Vento 2E Pomógł: 235 razy Dołączył: 03 Sie 2008 Posty: 3757 Skąd: małopolskie
Wysłany: 2010-01-27, 20:49
miliaszuk, chodziło o kupno całej półosi ze szrotu, co wyszłoby tyle co nowy przegub lub mniej. Ale zdecydowanie się zgadzam że to bez sensu. Nowy przegub i spokój .
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach