Dzisiaj rano po odpaleniu golfa jak pochodził chwilkę po dodaniu gazu ze skrzyni dobiegał straszny pisk po naciśnieciu pedału sprzęgła pisk ustawał. piszczy tak przy 2000 obr i jak spadnie na jałowe to tez piszczy przestaje po wciśnięciu sprzęgła. Po przejechaniu kilku km to już tego nie slyszałem.
Co może powodować ten pisk? Czyżby łożysko w skrzyni?
oizo [Usunięty]
Wysłany: 2010-01-25, 15:47
ojoj masz to samo co ja. nie masz oleju w skrzyni. Mi dzis padla skrzynia drugi raz. Ktores lozysko wyje bo pewnie za malo oleju to samo co u mnie. Przygotuj sie na wydatki. ja raz dalem 700zl a teraz juz nie naprawiam sorzedaje auto.
w skrzyni nie ale łozysko oporowe sprzegła raczej.ja sie nagrzeje to przestaje piszczec i jest spokuj...jakis czas temu robiłem cos takiego...porostu wilgo sie dostała do łozyska.
oizo, dla twojej wiadomości to łozyska w skrzyni na wałkach hrobocza i terkotają a nie piszczą...
krzysiudd,
samo łożysko oporowe kupisz bez problemu. chyba ze jak robic to odrazu komplet sprzegła wymienic i- z bani...
oj mylisz sie mi sie rozsypalo lozysko na 5 biegu i wlasnie tak dziwnie gwizdalo itp a jak wcisniesz sprzeglo to skrzynia nie pracuje i dlatego przestaje piszczec. ja stawiam na skrzynie bo tez najpierw niepotrzebnie sprzeglo wymienialem zeby potem jeszcze raz skrzynie sciagac. a wszystko przez olej ktory sobie gdzies wykapywal i nie smarowal lozysk tych najwyzej. po chwili jazdy ustawalo bo sie olej rozprowadzil w skrzyni ale jak go bylo coraz mniej to w koncu siadlo lozysko. jak bedziesz to naprawial sprawdz olej w skrzyni nic nie kosztuje a mozesz sobie skrzynie uratowac. mnie to kosztowalo ponad 700zl plus komplet sprzegla niepotrzebnie.
Byłem dziś u mechanika i powiedział mi że to najprawdopodobniej łożysko na wałku sprzęgłowym i mówi że lepiej wymienić cała skrzynię. Ciekawe ile tak ta skrzynia wytrzyma. Chyba nie bede tego robił bede jezdził aż jak sie rozleci całkiem i gofer pójdzie na żyletki
to czyli masz mała skrzynie.
bo ta która znalazałes rozrusznik ma od strony chłodnicy. ogolnie też by pasowała tylko do tego kupe rzeczy by trzeba było zmienic...
nie chce sie klocic moze nie mam racji bo mechanikiem nie jestem. pisze co bylo u mnie i co bylo powodem. Slyszalem ze te male skrzynie sa wadliwe. tez na poczatku myslalem ze to lozysko oporowe. dopiero po wydaniu kasy na nowe sprzeglo i robocizne zrozumialem ze jednak nie.
podobno u nas gosc regeneruje skrzynie biegow i taka stoi po 600zl z 2lata gwarancji wiec jak cos to daj znac postaram sie o namiary
Silnik: Vento 2E Pomógł: 235 razy Dołączył: 03 Sie 2008 Posty: 3758 Skąd: małopolskie
Wysłany: 2010-01-26, 21:34
oizo, to jest wyjście, ale ja np 680 dałem i to w naprawde dobrym zakładzie za całą robotę z naprawą. Uszkodzone w skrzyni (inna co prawda od 2.o) było tylko łożysko jedno za 6 dych, ale w kosztach był olej simeringi, wyjmowane wkładanie, czyli kompletna usługa. Tak że nie kupowałbym skrzyni zanim nie wyjmie się starej i nie sprawdzi co jest, bo może się okazać że sama naprawa już wyjętej będzie w miarę prosta
u mnie w okolicy co handluje używanymi częściami to ma skrzynie za 600 zł z gwarancją ale nie wiem czy po naprawie wydaje mi sie ze po prostu wyjeta z innego. no troche spory wydatek. dowiem sie czy gdzies robia w okolicy skrzynie i ile by wyniosla robota. ciekawe ile wytrzyma jeszcze ta skrzynia w takim stanie.
w tej skrzyni łozyska zmieniuc to jest pikuś...(pan pikuś)
oizo napisał/a:
nie chce sie klocic
koleżko drogi a kto tu sie kłuci...to ze mam taki a nie inny avatar to nie znaczy ze taki jestem na codzien i tu... ja tylko zwracam uwagę i bedziesz wiedział juz na przyszłośc. - łozysko cichło nie ze wzgledu ze tak jak pisałeś - nie ma napedu... tylko w momencie nacisniecia sprzegła wszystko sie napina i kasuje sie luz...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach