Wysłany: 2012-01-05, 16:50 wielki problem z nadkolami
Witam ostatni czasy otworzylem bagaznik w celu posprzatania i patrze woda sie zebrala, rozebralem polowe baganika patrze i tam dziura przez ktora mozna palce przelozyc wystapilo to w miejscu gdzie jest amortyzator(lewe nadkole), dzisiaj ogladnal mi to koles i powiedzial ze dziwi sie ze jeszcze to nie opadlo na ziemie bo cala blacha jest przegnita I tu pytanie jak to naprawic w miare tanim kosztem bo z kasa krucho
Silnik: 1.6 75km AEE Pomógł: 1 raz Wiek: 26 Dołączył: 03 Mar 2011 Posty: 85 Skąd: wejherowo
Wysłany: 2012-01-09, 17:35
czesta przypadłość w tych rocznikach samochodow.
ostatnio zabieralem sie za zmiane amorkow w seacie toledo a tam kielichy wybite/urwane ostatni gwizdek
rozbierz wszystko wyjmij fotel zdejmij tapicere (to zajmuje kupe czasu) dlatego sie tyle kasuje(zawsze mozna sie dogadać, blacharz straci duzo mniej czasu to powinien zejsc z ceny na okolo 100 max 150). zalezy czy chcesz wstawic nowe kielichy czy to poprostu odratować. ja najtaniej to bym to blachą obspawal, dwa plaskowniki z kazdej strony śruby. około 25cm na dol potem je obsopawać. pomalowac antykorozją i heja.
jakieś dwa sezony pośmiga spokojnie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach