witam jak poradzic sobie z rdza na nadkolu tak z 2cm dlugosci na 1 niby to nic .prawie tego nie widac , ale wiadomo ze rdza z czasem robi sie jak packman ,postaram sie zrobic fotke tego.. ale mam pytanie czy da rade zrobic to samemu ?
a co zrobic?! a usunac najlepiej rudego, czyli wyczyscic szlifiera do golego, zapodkladowac odpowiednimi badziewkami, polakierowac
easy
proponuje oddac do lakiernika bo bez sprzetu nic nie zrobisz a mozesz pogorszyc sprawe.
podam Ci taki przyklad:
robilem jakis czas temu (dawno juz) podloge w swoim transporterze, pod gumoleum byly male i wieksze wzery, naczyscilem sie jak glupi, na gola ladna juz blache nalozylem jakas farbe na rdze niby i tak zostawilem tzn przykrylem ta wykladzina gumowa, i zgadnij co po roku tam znalazlem?! jeszcze wiecej rdzy jak sie za to bralem wczesniej - a wystarczylo (jak zrobilem po roku, niestety wtedy taki madry jeszcze nie bylem ) na gola blache nalozyc podklad reaktywny, na to akrylowy i na koncu lakier, sprawdzalem po paru miesiacach wynik mojej pracy i powiem Ci ze jest pieknie
moze skoncze ten przydulgawy wywod
reasumujac, bez sprzetu i wiedzy wiele nie zdzialasz, czy nawet miejsca gdzie moglbys grzebac..
Silnik: 1.6 ABU Pomógł: 107 razy Wiek: 29 Dołączył: 09 Wrz 2008 Posty: 5192 Skąd: TKN Końskie
Wysłany: 2009-02-06, 09:15
ja mam dokładnie taki sam problem tzj RDZA tylko u mnie sa ogniska rdzy na przednim lewym blotniku ,prawy spód dzwi, i co najgorsze tam gdzie jest forumowa wlepka ,narazie sa tylko babelki i lakier schodzi co doradzacie ???
Ja sie nie bawiłem i wstawiłem samochód do lakiernika i uporal sie z rdzą niestety wycioł jeden element i wstawil nowy i mam spokój jeszcze tylko klapa
[ Dodano: 2009-02-06, 09:33 ]
A i odradzam wam bawienie sie w lakiernika i robie samemu zaprawek czy cos w tym stylu bo naprawde nie ma sensu i tak wszystko odpadnie jak mojemu kumplowi
kruchy podklad podkladem tylko spreyem nie nalozysz go z utwardzaczem
a to jesli chodzi o podklad to tak. nakladalem pistoletem, a lakier w tym roku bede kladl na wiekszej powierzchni wiec moge sobie na prowizorke pozwolic przez zime trzeba jakos przejezdzic... nie wnikalem jaki to podklad... jest taki bialy jak wyschnie a w fiolne szary rewelacja.. zadna sol zaden mroz zadna woda... nawet bez lakieru sie sprawdzi podejrzewam
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach