Silnik: 1,6 ABU Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 17 Lis 2009 Posty: 2347 Skąd: Skarżysko-Kamienna
Wysłany: 2010-08-28, 15:47
bla.zej, mnie za te czynności wyliczył 600 zł (wymiana progów, łatanie podłogi, konserwacja i malowanie) z tym że ja jeszcze inne rzeczy robiłem i z tego co zauważyłem to im więcej tym taniej liczył.
Silnik: 1.6 ABU
Dołączył: 08 Wrz 2009 Posty: 66 Skąd: z Polski
Wysłany: 2010-08-28, 18:13
Adam.M, Tym bardziej że nie widzę innej sensownej alternatywy.
Druga sprawa jest taka, że przerażają mnie koszty utrzymania aut typu Golf V czy VI. Gdzie drobna awaria zazwyczaj kosztuje kilka tysięcy. A ja w MK3 z 900 zł wyremontowałem silinik, i będzie śmigał kolejne 300 tysięcy km. Wiem że może to trochę głupie podejście do sprawy, ale tak to widzę.
Adam.M [Usunięty]
Wysłany: 2010-08-28, 19:06
bla.zej, tak samo mysle, w zeszlym roku wlasnie moj pojechal do profesjonalnej lakierni, z prostego powodu, wszystko igla i do uzytku przez wiele nastepnych lat, tylko lakier slaby, tzn ogniska rdzy, punktowe uszkodzenia, nieudane samodzielne naprawy no i normalne zuzycie 17 letniej powierzchni, wstyd bylo jezdzic.. w tej chwili mam spokoj z tym na lata, pojedzil juz jedna zime i nadal super (pomijajac dwie ryski powstale zapewne pod jakims CH no ale tego nie unikniesz)
czasem chcialoby sie zmienic go na cos innego chocby dlatego ze znudzil sie juz troche przez te lata, ale rozgladajac sie nie widze nic rownie pewnego i solidnego do 10 tys
To i ja sie wypowiem w temacie mam dokładnie takie samo podejście jak koledzy wyżej. Po co sprzedawać auto jeśli wiem co mam, a zakup "świeższego" auta wiąże sie od razu z wzrastającymi kosztami utrzymania. Nawet miedzy cześciami do MK3 a MK4 jest przepaść, go Golfa 4 wszystko jest 2x droższe. Też jakiś czas temu rozważałem kwestie sprzedania mojej 3 i zakup MK4, ale odszedłem od tego pomysłu i nie żałuje, bo wiem, że mam autko a stanie bdb i nie zamierzam go oddawać Na początku września autko idzie na konserwacje i łatanie podłogi oraz na doprowadzenie do idealnego stanu tylnej klapy (wiadomo, parchy i rdza w tych miejscach w naszych MK3 to normalka) więc ja chce zapobiegać od razu jak widze, że cos sie pojawia niż potem po zimie pluć sobie w brode, że to odpuściłem.
Ja też zamierzam jeszcze trzymać autko kilka lat na pewno więc z chęcią w niego inwestuje i sie nim ciesze
Silnik: 1.4 ABD Pomógł: 119 razy Wiek: 31 Dołączył: 25 Lut 2008 Posty: 2731 Skąd: ELE Łęczyca
Wysłany: 2010-08-28, 21:46
Ja jestem tego samego zdania. Nie ma sensu sprzedawać golfa za grosze skoro wiadomo "co w nim piszczy". Ja po zimie będę "odświeżal" lakier u znajomego lakiernika, bo mam różne cienie na lakierze po "samoróbkach". Silnik nadal śmiga pomimo przebiegu 313 tys.km, ale poprostu wiem co mam. U mnie golf też ma "dożywocie".
Silnik: 1.6 ABU
Dołączył: 08 Wrz 2009 Posty: 66 Skąd: z Polski
Wysłany: 2010-08-28, 22:27
Cieszę się że nie jestem sam z podobnymi poglądami.
Moim zdaniem w trójkę można jeszcze inwestować, ponieważ jeśli jest utrzymana to bardzo dobrze się prezentuje, nie wygląda że jest z poprzedniego stulecia. Bo np. wg. mnie dwójki już trochę nie pasują na dzisiejsze drogi, ich wygląd jest troszkę archaiczny. Lecz wielbicielom vw to nie przeszkadza.
Golfy mają to do siebie, że jeśli się o nie troszkę zadba, odwdzięczają się długą i bezawaryjną jazdą, czego nie można powiedzieć o dzisiejszych konstrukcjach, także vagów. Dzisiaj rozmawiałem z wujkiem. 2 lata temu kupił Fiata Pandę, nowego z salonu za 30 pare tysięcy. Od tego czasu strzelił wachacz (musiał wymienić oba) i trzy razy wystrzelił amortyzator. W aucie niespełna dwu letnim pytam się ?
Pomijając fakt, iż w ciągu tych dwóch lat stracił jakieś 20 tys. na tym aucie. Bo co z tego że auto ma 40 tys. przebiegu, wygląda jak salonu, kiedy więcej jak 15 tys. za niego nie dostanie.
Dokładnie tak bla.zej, dzisiejsze silniki już nie są tak trwałe. Starsze niemieckie konstrukcje są nie do zdarcia a zadbane silniki robią ogromne przebiegi. 500-600tys. dla dobrze eksploatowanego TDI to nic wielkiego. Co więcej, w tych dzisiejszych autach jest tyle elektroniki, że wystarczy jakiś drobiazg, żeby narobiło sie kłopotu.
A co do atrakcyjności naszych trójeczek to ładnie i z gustem zrobiona Golfinka wygląda o wiele lepiej niż nie jedno pachnące świeżością cudo z salonu, tak uważam
Silnik: 1.4 ABD Pomógł: 119 razy Wiek: 31 Dołączył: 25 Lut 2008 Posty: 2731 Skąd: ELE Łęczyca
Wysłany: 2010-08-29, 10:33
Ronnie10 napisał/a:
Dokładnie tak bla.zej, dzisiejsze silniki już nie są tak trwałe.
nic dziwnego.
Starsze silniki np. 1.2 miały ok. 45 KM a obecnie produkowane mają nawet 75-80 KM ! Wystarczy tylko porównać moc silników i widać jak na dłoni, że starszy 45-konny silniczek zrobi lekko 300 tys.km a nie jak ten 75-konny, który max 150 tys. i remont kapitalny. Poprostu teraz wszystko robione jest na ilość i oszczędność (moc w stosunku do pojemności) a nie na jakość.
Także dbać o poczciwe golfiki dbać !
U mnie zabezpieczenie podłogi kosztuje 150 zł, ale to w zależności ile jest dziur w podłodze, ale myślę że do 200 zł się zmieszczę. Natomiast z progami jest u mnie dość skomplikowana sprawa. Od przodu do połowy są zeżarte, a od połowy są w stanie idealnym. Muszę kupić jeden próg przeciąć go na pół i gość powiedział że się go wspawa, do tego przyspawa się kątowniki żeby był twardszy na podnośniki i pomaluje zabezpieczając. Ale ceny tego zabiegu już mi nie powiedział. Ale myślę że podłoga+progi z całą tą imprezą powyżej 600 zł nie wyniesie. Do tego wymiana wszystkich tulei bo już mi pukają i auto za nisko siadło. Poza tym jest si
_________________ Weźmiesz mnie na prostej?? A ja Cię zniszczę na zakręcie!!
Silnik: 1.6 ABU
Dołączył: 08 Wrz 2009 Posty: 66 Skąd: z Polski
Wysłany: 2010-08-30, 19:53
Byłem dzisiaj u lakiernika, zawołał mi 2500-3000 w zależności ile będzie do roboty z blachami.
Myślę że niezbyt wygórowana cena, ale jeszcze popytam o opinie o nim, a także innych malarzy.
Trochę mnie rozbawił, pyta jaki to rocznik, mówie '94, pyta za ile będę chciał go sprzedać, odpowiadam że robię dla siebie, on na to ze co jak ktoś mi puźniej skasuje to auto jak wsadzę w niego kilka kafli xD
Opowiadam mu, a co jeśli kupię brykę za 30 tys. i ktoś zaparkuje mi na tylnym siedzeniu ? Wtedy zzieleniał i zapytał na kiedy ma szykować tą impreze xD
Silnik: 1,6 ABU Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 17 Lis 2009 Posty: 2347 Skąd: Skarżysko-Kamienna
Wysłany: 2010-08-30, 21:37
W sumie i on ma rację i Ty. Nigdy nic nie wiadomo. Ale gdyby każdy wychodził z założenia że ktoś mu auto skasuje to byłby bezrobotnym bo nikt by nic nie robił przy aucie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach