Wysłany: 2009-06-04, 16:04 Jedna wycieraczka w kulki sobie gra!
Mam mały problem z wycieraczką po stronie kierowcy.
Wyciera aż około 25-30 cm od końca boku szyby. Po podniesieniu maski, zdjęciu zaślepki na śrubkę do której jest przykręcona wycieraczka... Śrubkę odkręcam, ustawiam wycieraczkę bardziej w górze... dokręcam na full, że aż mi się ręka biała robi... wycieraczka przez parę dni śmiga prawidłowo, ale po jakimś czasie podczas włączenia, po prostu opada i znowu wyciera 25-30 centów od boku w górnej fazie wycierania. Na krzyżówce podczas deszczu muszę łeb przystawiać do szyby, bo nic nie widzę co się dzieje na północnym-zachodzie.
eeee nie wiem co to nakrętka samokontrująca.
Kupiłem śrubkę nową i nową podkładkę. Zobaczymy co z tym będzie.
Ale dziwnie wyglądało to przykręcanie tych nówek
Wszystko pod maską stare, zasyfione w sumie, kurz, kiła i mogiła i nagle taka nowa śrubka się świeci. Jak to wygląda
Teraz się chyba trzyma. Jeździłem tak z 5 kilosów z włączonymi wycieraczkami w mieście pryszkałem w szybę i elegancko się trzyma. To była chyba podkładka. Może się zesrała
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach