Wysłany: 2008-12-14, 22:24 Awaria-kluczyk obraca się w drzwiach
Witam.
Klika minut temu zamykając auto (Golf III 1.9D, 1994 rok, 3-drzwiowy) na parkingu przekręciłem kluczyk w drzwiach kierowcy, centralny zamek zamknął je i te drugie ale równoczesnie cos gruchneło cicho i kluczyk obraca się w kółko . Jedyny sposób, bym rano mógł wejśc do auta to przez bagaznik (nie związany z centralnym zamkiem), bo drzwi od strony pasażera od początku były nieotwieralne po włożeniu kluczyka wyciągam go razem z wkładką:). Co powinienem zrobić? Czy jest szansa na wymianę zamków w drzwiach i zachowanie dotychcasowego kluczyka, czy automatycznie z wymianą dostanę do nich nowy komplet kluczy?
Auto mam od miesiąca (w tym czasie zrobiłem ponad 3500km), dotyczczas jedynym problemem był szumiący i delikatnie wystający (1cm) szyberdach, ale ponieważ nie przeciekał do środka (woda odprowadzana kanalikiem) byłem autem zachwycony.
Proszę o rady.
Silnik: 1,8 GL AAM+LPG Pomógł: 36 razy Wiek: 27 Dołączył: 07 Maj 2008 Posty: 700 Skąd: wójcice
Wysłany: 2008-12-14, 23:38
dokłasnie tak jak pisze pablomed, najlepiej kup takie dwa bo w drzwiach od pasażera pewnie jest to samo tylko prawdopodobnie będziesz musiał rozebrać boczki przednich drzwi bo spręzynki leżą na dole
Silnik: pracuje Pomogła: 1 raz Wiek: 28 Dołączyła: 29 Sty 2008 Posty: 69 Skąd: warszawa
Wysłany: 2008-12-15, 00:02
Pietraszenko, ja mialam taka sytuacje ze zostawiłam auto w c.h wszytko pięknie cacy zamknełam wracam a mi caly ten zamek razem z kluczem wylazł........se mysle no piknie czeka mnie zmiana zamków...podjechałam do kolesia co sie zajmuje stacyjkami i zamkami i dowiedzialam sie ze klasyczna usterka w golfach w klamce coś tam pykneło wyjoł podłubał wsadził i miodzio wszystko gra. Wiec nie zawsze jest tak ze czeka cie wymiana zamków jak sie nie znasz albo nie umiesz podjedz do jakiegoś magika niech zerknie.
seb [Usunięty]
Wysłany: 2008-12-15, 08:52
kolibera napisał/a:
Pietraszenko, ja mialam taka sytuacje ze zostawiłam auto w c.h wszytko pięknie cacy zamknełam wracam a mi caly ten zamek razem z kluczem wylazł........se mysle no piknie czeka mnie zmiana zamków...podjechałam do kolesia co sie zajmuje stacyjkami i zamkami i dowiedzialam sie ze klasyczna usterka w golfach w klamce coś tam pykneło wyjoł podłubał wsadził i miodzio wszystko gra. Wiec nie zawsze jest tak ze czeka cie wymiana zamków jak sie nie znasz albo nie umiesz podjedz do jakiegoś magika niech zerknie.
a naprawa nie ebdzie drogo kosztowac, bo to sa "pierodly"......
Silnik: pracuje Pomogła: 1 raz Wiek: 28 Dołączyła: 29 Sty 2008 Posty: 69 Skąd: warszawa
Wysłany: 2008-12-15, 13:43
Sebuś wiesz jak ktoś ma umiejętności i może sam pogrzebać to niech prubuje sił....... ja na początku myslalam ze mi sie ktos do auta dobierał ale Pan mi powiedzial ze coś tam w klamce strzykneło i tyle wiec wyjoł klamke coś poprawił wymienił na nową poprosiłam przy okazji zeby mi naprawił zamek bagażnika bo kupiłam ze zwalonym i zaplaciłam za to wszystko coś okolo 100 zł .....dla jednych duzo dla innych mało ale mam swiety spokoj wszystko ładnie działa.
seb [Usunięty]
Wysłany: 2008-12-15, 19:00
kolibera, z zamkiem to chyba ciezka sprawa "skomplikowana" wiec wydaje mi sie ze czasami lepiej poswiecic troche kasy i miec zrobione raz a dobrze. Zreszta specow od zamkow jest pelno w warszawie.
Witajcie. Dziekuje za pomoc. Ostatecznie jeżdziłem 9 dni z ta aarią, zamykając auto przez wchodzenie tylna klapą lub bez zamykania:)
2 dni po usterce kupiłem wiosełko, które po podszlifowaniu popracowało kilkanaście prób po czym chyba ze zmęczenia materiału znów pękło. Dzisiał włożyłem stalowe, dorobione przez faceta wykonującego na codzień sworznie do maszyn budowlanych. mam jeszcze jeden w zapasie, więc może niedługo naprawie tez zamykanie kluczykiem drzwi pasażera.
W najbliższym czasie mam do naprawy prawdopodobnie nagrzewnicę (słodkawy zapach w kabinie, lekki ubytem płynu chłodzącego) i wymianę świec - coraz dłużej odpalam na mrozie...
Podłącze się do tematu. też mam problem z tymi elementami ale nie z wiosełkiem tylko z oczkiem w które jest włożone wiosełko. problem polega na tym że się wykruszyło. wiem że najprościej było by włożyć nową wkładke ale zależy mi na tym aby pozostać przy 1 kluczyku. ma ktoś jakiś pomysł jak to rozwiązać. podobno te malutkie blaszki ze starej wkładki można włożyć do nowej w kolejnośći odpowiadającej starej wkładce i wtedy pasuje oryginalny kluczyk ale nie wiem jak dokładnie się za to zabrać.
Silnik: 1,8 GL AAM+LPG Pomógł: 36 razy Wiek: 27 Dołączył: 07 Maj 2008 Posty: 700 Skąd: wójcice
Wysłany: 2009-01-05, 19:01
Stefański, wkładasz kluczyk w zamek i i wyciągsz wkładke później wyciągasz kluczyk z wkładki i zamieniasz blaszki nić trudnego jak rozbierzesz to zobaczysz o co chodzi
no wiem wiem do tej fazy doszedłem i wiem jak wyciągnąć wkładke. ale mi chodzi o to czy da się jakoś naprawić to oczko które trzyma łopatke a jak nie to w jaki sposób poprzemieniać blaszki we wkładce żeby stary kluczyk pasował do nowej wkładki
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach