Czesc miałem taka nie przyjemna sytuacje wyprzedzalem ciagnik i niespojzalem ze ktos juz mnie wyprzedzakiedy wlaczylem kierunek i zjechalem na przeciw legly pas uslyszalem pisk opon gostek audi wpore zdazyl wychamowac. cale szczescie. Ale teraz czy on ma takie prawo zadzwonic na policje i podac moje numery rejestracyjne ? za ten wyczyn i czy bede za to ukarany.??
Ale teraz czy on ma takie prawo zadzwonic na policje i podac moje numery rejestracyjne ? za ten wyczyn i czy bede za to ukarany.??
jesli jest z niego kawał h.... i człowiek nerwowy to moze tak zrobic ,ale skoro nikt nie doznal żadnych obrazen to moze odpusci,ale napewno cie zapamietał
Teoretycznie prawo ma, ale wydaje mi się, że bez dowodu to chyba taki numer nie przejdzie. Musiałby mieć jakiś film albo zdjęcie, albo relację postronnej osoby. Inaczej każdy by mógł zadzwonić na policję i wkopać w taki sposób nielubianego sąsiada . Jeżeli gość już zadzwonił i policja Cię ściga to zapytaj się ich jaki mają dowód, że tak zrobiłeś. Dopóki się nie przyznasz a on nie będzie miał niepodważalnego dowodu, nie mają prawa Ci nic zrobić. Ale to jest tylko moje zdanie i nie jestem pewien czy ma ono pokrycie w polskim prawie które, niestety jak wiemy, jest czasami dość dziwne. Najlepiej jak by wypowiedział się ktoś znający "tajniki" naszego prawa, albo ktoś kto miał podobną sytuację.
Inaczej każdy by mógł zadzwonić na policję i wkopać w taki sposób nielubianego sąsiada
Dokładnie, nie ma sie czego bac,policja nie sciaga ludzi za takie pierdoly, nie dowodu nie ma sprawy, a ooaba postonna??chyba nie zatrzymywał inncyh zeby z nim na paly jechali
2011:Integracja Racibrz,Ossy,III VAG Meeting Bielawa,Spot integracja-Wodzisław Śl.,SCP,Spot Między forumowy Opole, Spot Integracja z Czechami Virbice,Zakończenie sezonu Kraków
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach