Witam,
mam pewien problem mianowicie wszystko zaczęło się jesienią ubiegłego roku, miałem kolizję, sprawczyni uciekła, ja spisałem numery i zadzwoniłem na policję. Niestety ruda baba się nie przyznała kiedy ją doszli i sprawa trafiła do sądu. Otrzymałem właśnie wyrok nakazowy (jest już prawomocny), że to jej wina i dostała karę 100zł grzywny plus 80zł kosztów sądowych. Mam ten świstek i tutaj zaczynają się schody. Jak mam ustalić jej ubezpieczalnię, numer polisy itp? Uciekła czyli jak dobrze rozumiem tych danych nie będzie na notatce policyjnej bo zwykle na niej się znajdują? Gdzie mam się zgłosić i co w ogóle dalej robić? Tyle czekałem a przydałoby się już naprawić samochód (rozwalone m.in. drzwi pasażera) i niestety dalej jestem w kropce... Miał już ktoś taki przypadek?
Tylko teraz mały problem mam gdzie bo zdarzenie miało miejsce we Wrocławiu, policja i sąd też z Wrocławia, ja jestem zameldowany poza Wrocławiem i ona też (opolskie). Czyli na swoją komendę się zgłosić czy wrocławską?
Tak też zrobię ale za tydzień jak z wakacji wrócę Napiszę jak wyszło bo na pewno nie tylko ja miałem taką sytuację, że sprawca zwiał z miejsca zdarzenia i sprawa trafiła do sądu
Mi nie zwiał. Bo jego Uno nie było w stanie jechać
Idź do swoich, powinni Ci pomóc. To ich obowiązek poinformować cię jak masz dalej tą sprawę załatwiać.
_________________ Weźmiesz mnie na prostej?? A ja Cię zniszczę na zakręcie!!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach